Strona główna » Aktualności » Tytoń: Nie podłamuję się

Tytoń: Nie podłamuję się

Data publikacji: 07-09-2010 23:04



W podstawowym składzie reprezentacji Polski tym razem wybiegł Przemysław Tytoń. „Dla mnie każdy mecz takiej rangi to spore doświadczenie” – podkreślał po spotkaniu bramkarz Rody Kerkrade.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Trener Franciszek Smuda w meczu z Australią postawił na Przemysława Tytonia. „Każde spotkanie na arenie międzynarodowej daje mi duże doświadczenie. Co do straconych goli – pierwszy padł po rykoszecie, drugo to rzut karny. Wilkshire strzelił w środek, ja poszedłem w bok. Plus dla niego. Generalnie nie miałem wiele pracy, w sumie było jeszcze parę wrzutek w pole karne" – podsumował golkiper.

Osiągnięty wynik oczywiście nie przynosi zadowolenia, ale nie może stać się źródłem „rozdzierania szat”. „Nie podłamuję się tym, gramy dalej. W weekend będę grał mecz w klubie i  postaram się nadal udowodnić swoją dyspozycję i przydatność do kadry” – dodał Tytoń.

Polacy stworzyli sobie kilka okazji, ale podobnie jak w sobotę w Łodzi szwankowała skuteczność. „Mieliśmy sporo sytuacji, a nie osiągnęliśmy nawet remisu. Szkoda, żałujemy tego wyniku, ale sądzę, że zasłużyliśmy na jeszcze jedną bramkę. Czasami tak bywa – czekamy na kolejne mecze i dalsze przygotowania do Euro 2012”.

Rafał Młyński
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony