Strona główna » Aktualności » Tydzień za nami

Tydzień za nami

Data publikacji: 20-01-2012 18:52



W zeszłą sobotę piłkarze Wisły rozpoczęli treningi w Olivie. Po popołudniowym treningu w piątek można powiedzieć, że za zawodnikami Białej Gwiazdy jest już tydzień zajęć w Hiszpanii. W tym czasie piłkarze trenowali trzynaście razy i rozegrali jeden sparing.

Fot. Marcin Górski Fot. Marcin Górski

Piłkarze od tygodnia nie mają chwili wytchnienia. Trener Moskal tak prowadzi przygotowania do rundy wiosennej, że drużyna normalnie trenuje zarówno przed rozegraniem sparingu jak i po nim. Wszystko dzięki temu, że w meczu z Eintrachtem Brunszwik każdy z zawodników zagrał po 45 minut. „Na samym początku przygotowań, przed pierwszym treningiem, mieliśmy odprawę, na której trener nam pokazywał, jak będziemy wyglądali po okresie, w którym teraz jesteśmy. Teraz jesteśmy jak niedźwiedzie, potem będziemy wyglądali jak tygrysy, czyli będziemy już szybsi, a przed samym początkiem rozgrywek mamy wyglądać jak gepardy, czyli ma nadejść najwyższa szybkość” – obrazowo opisywał ten etap przygotowań w rozmowie z nami Rafał Boguski.

Zapraszamy do oglądania galerii zdjęć z tego treningu


Na zakończenie siódmego dnia treningów w Hiszpanii trener Moskal przygotował dla zawodników rozgrywki w piłkarskiego golfa. Piłkarze grali tym razem drużynowo. Każdy zespół miał do przebycia określoną drogę, w trakcie której trzeba było przetoczyć piłkę pod malutkimi płotkami. Wszystkie zespoły wyznaczoną drogę pokonały cztery razy. Okazało się, że trasę dało się przejść w dziewięć odbić. Taki wynik osiągnął zespół czerwonych. To nie oni jednak zwyciężyli w całych zawodach. Po czterech rundach najlepsi okazali się niebiescy, którzy z wynikiem 48 kopnięć okazali się o jedno odbicie piłki lepsi od wspomnianych czerwonych.

Po treningu spora grupa zawodników została na murawie i pracowała indywidualnie. Doszło między innymi do wielkiego rewanżu w siatkonogę. Tym razem drużyna w składzie Jirsak, Garguła, Wilk udowodniła swoją wyższość nad trójką Jovanić, Bunoza, Genkov. Pozostaje tylko pytanie, jak to możliwe, że wczoraj polsko-czeski zespół przegrał pojedynek z tymi samymi rywalami.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony