Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Twierdza Cicha padła
Data publikacji: 06-12-2009 16:45Wisła Kraków wygrała w szlagierowym meczu Ekstraklasy z Ruchem Chorzów 3:1. Walka na całym boisku, dobra reakcja zespołu po straconym golu – to spowodowało, że po raz pierwszy w tym sezonie Ruch przegrał na swoim stadionie, a Biała Gwiazda powiększyła przewagę nad najgroźniejszymi rywalami w tabeli.
Przed meczem trener Skorża podkreślał, że aby myśleć o pozytywnym wyniku meczu przy Cichej w trakcie każdego ataku Wisła będzie musiała myśleć o zabezpieczaniu tyłów. Nie minęła minuta niedzielnego meczu, a już słowa szkoleniowca Białej Gwiazdy potwierdziły się. Na pozycję sam na sam z Pawełkiem wyszedł Niedzielan, ale wracający za nim w błyskawicznym tempie Piotr Brożek uniemożliwił swojemu byłemu koledze z zespołu skuteczne wykończenie akcji. Po kolejnych dziesięciu minutach znów postawa „Pietii” uratowała gości. Niedzielan głową zgrał piłkę do wpadającego w pole karne Janoszki, a ten, naciskany przez zawodnika numerem 8 na czerwonej koszulce, strzelił niecelnie.
Zobacz skrót z tego meczu na WisłaTube!
Te dwa ostrzeżenia wystarczyły Wiśle. Grający trójką w środku pomocy goście zaczęli jeszcze mocniej walczyć o odzyskanie piłki już na połowie Niebieskich. Spowodowało to, że gospodarze do końca pierwszej części meczu nie doszli już do dobrej sytuacji pod bramką Pawełka. Biała Gwiazda natomiast na swoją pierwszą dobrą szansę czekała do 35. minuty. Wtedy to po podaniu od Małeckiego sam na sam z Pilarzem znalazł się Jirsak. Bramkarz gości szybko jednak wyszedł do piłki i nie pozostawił czeskiemu pomocnikowi Wisły miejsca na oddanie dobrego strzału. W efekcie Jirsak uderzył właśnie w Pilarza.
Zobacz zdjęcia z tego meczu autorstwa Maksa Michalczaka i Janka Hubricha.
Gdy wydawało się, że bramka dla którejś z drużyn paść będzie musiała po przemyślanej i długo konstruowanej akcji, bo od początku drugiej połowy oba zespoły ustawiły zasieki w środku pola, jeszcze raz obronie Wisły uciekł Andrzej Niedzielan. Tym razem „Wtorka” nikt nie dogonił, a on posłał piłkę do siatki nad wychodzącym Mariuszem Pawełkiem. Od 59. minuty Ruch prowadził 1:0. Nie minęło jednak 10 minut, a Wisła już wyrównała. Bardzo dobrą piłkę na prawe skrzydło dostał Łobodziński, zagrał na długi słupek, stamtąd futbolówka powędrowała na 8 metr, skąd do siatki skierował ją Piotr Brożek.
Po chwili Łobodziński zagrał bardzo dobrze zagrał na prawo do Małeckiego, ale ten nie wykorzystał tak dobrze okazji, jak jego kolega kilka minut wcześniej. Ta kolejna sytuacja była wynikiem tego, że po pierwszej bramce gra stała się dużo bardziej otwarta. Na prowadzenie jednak Wisła wyszła po stałym fragmencie gry. Zawodnik tego meczu, Piotr Brożek, tym razem zaliczył asystę. Jego podanie z rzutu wolnego na bramkę zamienił niezawodny w takich sytuacjach Marcelo.
To Wisła była bliższa zdobycia kolejnego gola niż goniący wynik Ruch. W 84. minucie Pilarz najpierw wybronił strzał Boguskiego, a próbujący dobijać z woleja Kirm strzelił nad poprzeczką. Kolejna kontra Białej Gwiazdy już przyniosła efekt. Z piłką zabrał się Diaz, przebiegł ponad 30 metrów i mimo że był sam na sam, wycofał futbolówkę do Małeckiego, który płaskim strzałem dopełnił formalności.
Ruch Chorzów – Wisła Kraków 1:3 (0:0)
1:0 Niedzielan 59’
1:1 Piotr Brożek 66’
1:2 Marcelo 79’
1:3 Małecki 90’
Ruch: Pilarz – Nykiel, Stawarczyk, Sadlok, Brzyski – Grzyb, Baran, Straka (87’ Scherfchen), Janoszka (75’ Zając) – Sobiech, Niedzielan
Wisła: Pawełek – Alvarez, Jop, Marcelo, Piotr Brożek – Kirm, Jirsak (62’ Boguski), Cantoro, Diaz, Ćwielong (62’ Łobodziński) – Małecki (90+2’ Leszczak)
Żółte kartki: Diaz, Jirsak, Alvarez, Cantoro (Wisła)
Sędziował: Hubert Siejewicz (Białystok)
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















