Strona główna » Aktualności » Trzy punkty na koniec sezonu!

Trzy punkty na koniec sezonu!

Data publikacji: 01-06-2014 20:02



Piłkarze krakowskiej Wisły pokonali przed własną publicznością Zawiszę Bydgoszcz 2:1 w ostatniej kolejce T-Mobile Ekstraklasy sezonu 2013/2014.Trafienia dla ekipy gospodarzy zaliczyli  Paweł Brożek oraz Semir Stilić. 

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Początkowa faza pojedynku w ramach 37. kolejki T-Mobile Ekstraklasy należała do graczy z Bydgoszczy. Najpierw w 8. minucie Zawisza stworzył groźną sytuację pod bramką Wisły, kiedy to głową w światło bramki strzelił Nawotczyński, ale Miśkiewicz pewnie złapał piłkę. Później, po kwadransie gry, goście ponownie mogli pokusić się o gola, lecz na szczęście dla Białej Gwiazdy Micael nie opanował futbolówki w polu karnym. Po chwili, niestety, Alvaro wygrał pojedynek biegowy z Czekajem i strzelił ponad bramkarzem Białej Gwiazdy, dając swojej drużynie prowadzenie. Wisłę mógł „dobić” jeszcze Luis Carlos, lecz w dogodnej okazji strzelił niecelnie.

Zobacz zdjęcia Adama Koprowskiego!

Zobacz zdjęcia Grzegorza Migdała!

W 20. minucie do głosu doszli gospodarze, wykorzystując błąd Zawiszy. Źle zagraną futbolówkę zgarnął Paweł Brożek, mijając bramkarza i trafiając do siatki rywala. Trzy minuty później mogło być 2:1 dla Wisły, ale główkę Stilicia obronił Witan. W 27. minucie akcja w wykonaniu Chrapka-Stilicia-Pawła Brożka doprowadziła do sytuacji sam na sam, ale niestety „Broziu” strzelił w bramkarza.
 
Dziesięć minut przed końcem pierwszej połowy Miśkiewicz popisał się ładną interwencją, broniąc mocny strzał bydgoszczan z rzutu wolnego. Chwilę później Biała Gwiazda prowadziła 2:1, kiedy to Garguła zagrał do „Brozia”, a ten podał do Stilicia, który z bliska umieścił futbolówkę w siatce. Nie minęła minuta, a Wisła powinna prowadzić już 3:1, ale Garguła zamiast uderzać na bramkę podał niecelnie do Guerriera. Ten drugi po chwili przebiegł pół boiska i uderzył, lecz trafił w… Piotra Brożka.
 
Po zmianie stron piłkarze obu drużyn skoncentrowali się na grze w środku boiska, spokojnie walcząc  w tej strefie o futbolówkę. Dopiero w 58. minucie gospodarze ruszyli do ataku za sprawą Guerriera, lecz naciskany przez obrońców Zawiszy  pomocnik spod Wawelu zdążył uderzyć jedynie w boczną siatkę. Chwilę później goście próbowali postraszyć Miśkiewicza, lecz strzał Wójcickiego zza szesnastego metra powędrował nad bramkę golkipera Białej Gwiazdy.
 
65. minuta przyniosła kolejną groźną sytuację podopiecznych trenera Smudy, ale tym razem Stilić zmarnował znakomitą akcję wypracowaną przez Guerriera i Pawła Brożka. Pięć minut później do piłki podszedł Stilić, przymierzając się do wykonania rzutu wolnego, lecz wrzutkę zawodnika Wisły wybił na róg Nawotczyński. Sto dwadzieścia sekund później arbiter nadzorujący przebieg spotkania uznał, iż Paweł Brożek jest na spalonym i przerwał akcję gospodarzy.
 
Dziesięć minut przed końcem pojedynku groźnie zrobiło się pod bramką Wisły, lecz na szczęście dla krakowian strzał Alvaro powędrował nad poprzeczką. Chwilę później ładnie do strzału głową złożył się Lewczuk, ale futbolówka nie znalazła drogi do bramki. W odpowiedzi Biała Gwiazda próbowała po raz trzeci skarcić Zawiszę, jednak piłkę po strzale Chrapka z dystansu odbił Witan, a czyhający na dobitkę Stilić nie zdołał jej przechwycić. 
 
W 90. minucie groźny strzał ze stałego fragmentu gry po faulu na Gargule posłał Stilić, ale piłka przeszła tuż na spojeniem słupka z poprzeczką.
 
Wisła Kraków – Zawisza Bydgoszcz 2:1 (2:1)
0:1 Alvaro 17’
1:1 Paweł Brożek 20’
2:1 Stilić 35’
 
Wisła Kraków: Miśkiewicz – Burliga (85’ Uryga), Czekaj, Dudka, Piotr Brożek (50’ Żemło) – Chrapek (90’ Zając), Stjepanović, Garguła, Stilić, Guerrier –Paweł Brożek
 
Zawisza Bydgoszcz: Witan – Lewczuk, Nawotczyński, Micael, Petasz (77’ Dudek), Drygas –Alvaro, Wójcicki, Gevorgyan (58’ Hermes), Luis Carlos (62’ Ziajka) –Kadu
 
Żółte kartki: Petasz, Hermes, Alvaro, Lewczuk, Nawotczyński (Zawisza)
Sędziował: Mariusz Złotek ze Stalowej Woli 
Widzów: 4 936
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 


do góry strony