Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Trzy bramki za trzy punkty!
Data publikacji: 04-03-2011 22:15Po wtorkowej porażce Wiślaków z Podbeskidziem okazja do rehabilitacji nadarzyła się już w piątek. Naprzeciw podopiecznych trenera Maaskanta stanęli tym razem piłkarze z Chorzowa. Goście, którzy w tabeli zajmują odległą lokatę, niespodziewanie sprawili Wiśle sporo problemów. Ostatecznie jednak to gospodarze byli górą, zwyciężając 3:1.
Pierwsza połowa meczu nie była wielkim widowiskiem. Gra toczyła się głównie w środku pola, a akcje obu drużyn często przerywane były faulami. Po raz kolejny głównym poszkodowanym takim rozwojem wydarzeń był Melikson, systematycznie powalany na murawę przez gości z Chorzowa.
Przyjezdni, choć w ligowej tabeli zajmowali przed tym spotkaniem dość odległą lokatę, nie zamierzali się przy Reymonta jedynie bronić. W 11. minucie przekonali się o tym wiślaccy defensorzy, którym sporo krwi napsuł Jankowski. Napastnik gości zwodem oszukał Bunozę, uprzedził Jaliensa i tylko refleks Pareiki uratował Wiślaków przed utratą bramki.
Zapraszamy do oglądania skrótu tego meczu na WisłaTube!
Odpowiedź gospodarzy była niemal natychmiastowa. W głównej roli wystąpił tym razem Patryk Małecki. Zdobywca zwycięskiej bramki w Gdyni poradził sobie na skrzydle z Bronowickim, zagrał na piąty metr i już po chwili razem z trenerem Maaskantem cieszył się z pierwszego w tym meczu gola. Piłka po jego zagraniu została jeszcze trącona przez Stawarczyka, a nadbiegający Kirm skierował ją wślizgiem do siatki.
Zobacz galerię zdjęć Maksa Michalczaka.
W kolejnych minutach efektownej gry z obu stron było jak na lekarstwo, choć wynik przed przerwą mógł jeszcze ulec zmianie. Za każdym jednak razem górą w pojedynkach z zawodnikami z pola byli bramkarze – Perdijic skutecznie interweniował po strzale Meliksona, a Pareiko nie dał się zaskoczyć Grzybowi.
Oglądnij zdjęcia przygotowane przez Daniela Gołdę.
O ile przed przerwą kibice mogli kręcić nosem, śledząc poczynania obu zespołów, o tyle w drugiej połowie nie mogli narzekać na nudę. Nie minęło pięć minut od powrotu zawodników z szatni, a na tablicy świetlnej widniał już wynik remisowy. Doskonałą dwójkową akcję Grzyba i Straki zakończył ten pierwszy, idealnie podcinając piłkę nad wychodzącym Pareiko. Golkiper Białej Gwiazdy, który nie raz już ratował Wiślaków przed utratą bramki, był w tej sytuacji bezradny.
Niezadowolenie na trybunach z takiego obrotu sprawy nie trwało jednak długo. Kibice rozpamiętywali jeszcze straconą bramkę, gdy ich pupile po raz kolejny w tym spotkaniu wyszli na prowadzenie. Po raz kolejny nie popisał się Bronowicki, a z jego niefrasobliwości skorzystał tym razem Jirsak. Czech, który na boisku pojawił się dopiero po przerwie, przejął zagraną przez Bronowickiego piłkę, popędził z nią w kierunku szesnastki i strzałem zza pola karnego umieścił futbolówkę przy słupku bramki Perdijicia.
Gol Jirsaka był tylko zapowiedzią dalszego ostrzału bramki Ruchu. Bramkarza gości dwukrotnie starał się pokonać Małecki, doskonałą okazję miał też Jirsak. Golkiper z Chorzowa długo zatrzymywał Wiślaków, ale w 80. minucie był już bezradny. Po kilku przypadkowych zagraniach z obu stron lewą stroną pognał Małecki, dośrodkował sprzed linii końcowej w pole karne, a tam doskonałym przeglądem sytuacji popisał się Jirsak. Czech, choć mógł strzelać, zagrał jeszcze do Meliksona, a ten zaliczył swoje premierowe trafienie w barwach Wisły.
Izraelczyk dołożył tym samym swoją cegiełkę do drugiego tej wiosny zwycięstwa Wiślaków. Zadowolony może być nie tylko on, bo taki wynik z pewnością satysfakcjonuje wszystkich, którzy kibicują Białej Gwieździe. Pokonując Ruch podopieczni trenera Maaskanta zrobili wszak kolejny krok na drodze do celu, jakim jest Mistrzostwo Polski.
Wisła Kraków – Ruch Chorzów 3:1 (1:0)
1:0 Kirm 17’
1:1 Grzyb 49’
2:1 Jirsak 50’
3:1 Melikson 80’
Wisła Kraków: Pareiko – Cikos, Jaliens, Bunoza, Paljić – Sobolewski, Melikson, Sivakov (46’ Jirsak) – Małecki, Genkov (76’ Wilk), Kirm (88’ Łobodziński)
Ruch Chorzów: Perdijić – Szyndrowski, Grodzicki, Stawarczyk, Bronowicki (80’ Janoszka) – Grzyb, Malinowski, Straka, Zieńczuk – Jankowski (85’ Abbott), Komac (71’ Piech)
Żółte kartki: Sivakov, Sobolewski (Wisła) – Stawarczyk (Ruch)
Sędziował: Dawid Piasecki (Słupsk)
Widzów: 13 900
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















