Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Trzecia drużyna Cypru pokonana
Data publikacji: 30-06-2013 18:50Pojedynek Białej Gwiazdy z cypryjskim sparingpartnerem, Omonią Nikozja, był doskonałą okazją, aby sięgnąć pamięcią do chwil, gdy oba kluby walczyły ze sobą w eliminacjach do elitarnej Ligi Mistrzów. W niedzielne popołudnie w Opalenicy ponownie naprzeciwko siebie stanęły obie drużyny i także tym razem lepsi okazali się piłkarze spod Wawelu, karcąc rywala trzema bramkami.
Pierwszy celny strzał w niedzielne popołudnie padł w 5. minucie, kiedy to Wiślacy posłali futbolówkę na bramkę Omonii, ale golkiper Cypryjczyków nie miał najmniejszych problemów z odparciem krakowskiego ataku. Minutę później groźną akcją popisali się rywale, lecz na szczęście dla Białej Gwiazdy Stolarski był na posterunku, nie pozwalając byłemu graczowi Śląska Wrocław, Łukaszowi Gikiewiczowi, na stworzenie zagrożenia.
Zobacz zdjęcia z tego meczu!
W 11. minucie podopieczni trenera Franciszka Smudy objęli prowadzenie za sprawą Patryka Małeckiego, który otrzymał podanie na 25. metr, podciągnął piłkę do przodu i potężnym strzałem sprzed pola karnego umieścił futbolówkę w siatce. Pięć minut później przed dogodną okazją do podwyższenia rezultatu stanął Michał Chrapek, jednak piłka po jego technicznym strzale z rzutu wolnego musnęła zewnętrzną stronę siatki. Minimalną pomyłkę „Chrapo” z poprzedniej sytuacji wynagrodził krakowianom Sarki w 18. minucie, popisując się piękną indywidualną akcją w polu karnym przeciwnika, dzięki której Wiślacy mogą cieszyć się z drugiego gola.
Po upływie 30 minut przed szansą stanął Boguski, który przejął piłkę po niecelnym zgraniu cypryjskiego obrońcy do bramkarza, ale arbiter uznał, że napastnik Białej Gwiazdy sfaulował rywala. Sto dwadzieścia sekund później gorąco zrobiło się pod bramką Bieszczada, lecz zamykający akcję Taylor nie wykorzystał podania Aguiara. W 36. minucie Głowacki stanął na drodze piłki lecącej w stronę bramki po uderzeniu Assisa, wybijając futbolówkę tuż sprzed linii bramkowej.
Osiem minut przed końcem pierwszej odsłony meczu do głosu doszli Wiślacy. Najpierw centrę Boguskiego z pierwszej piłki zablokował Kyriakou, a chwilę później piłka po strzale Nalepy z ostrego kąta trafiła w boczną siatkę. Na chwilę przed gwizdkiem sędziego Biała Gwiazda mogła pokusić się o zdobycie trzeciej bramki, ale na drodze krakowianom stanęła poprzeczka.
Po zmianie stron, w 51. minucie, ponownie Wiślakom brakło szczęścia, bowiem żaden z graczy Franciszka Smudy nie zdołał dostawić nogi do wędrującej wzdłuż linii bramkowej piłki. Dwanaście minut później było już 3:0 dla zespołu ze stolicy Małopolski, dzięki Celinowi, który zaliczył udany debiut i nie zmarnował podania Nalepy, pakując z bliskiej odległości futbolówkę do siatki Moreiry. Dziesięć minut przed końcem rywalizacji Margaca nie wykorzystał rzutu wolnego i szansy na honorowe trafienie, minimalnie przestrzelając wiślacką bramkę.
Wisła Kraków – Omonia Nikozja 3:0 (2:0)
1: 0 Małecki 11’
2:0 Sarki 18’
3:0 Celin 63’
Wisła Kraków: Bieszczad – Jovanović, Głowacki, Nalepa (64’ Burdenski), Bunoza – Sarki (64’ Kościelniak), Garguła (46’ Eduardo), Stolarski (79’ Lech), Chrapek (64’ Buras), Małecki – Boguski (46’ Celin)
Omonia Nikozja:
I połowa: Moreira – Alabi, Aguiar, Charalambous, Taylor – Assis, Adrande, Leandro, Schembri, Kyriakou – Gikiewicz
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















