Strona główna » Aktualności » Trochę siłowni, trochę boiska

Trochę siłowni, trochę boiska

Data publikacji: 27-06-2012 13:50



Po wtorkowych testach w środę piłkarze Wisły mieli normalny trening. Owszem, dzień rozpoczął się od kolejnych badań – tym razem krwi, ale potem drużyna pracowała na siłowni i na boisku.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Zaczęło się od zajęć na siłowni, które trwały ponad godzinę. Zawodnicy, podzieleni na dwójki, pracowali na przygotowanych przez sztab szkoleniowy stacjach. Trenerzy cały czas przyglądali się ćwiczącym zawodnikom i udzielali im informacji, jak mają prawidłowo wykonywać poszczególne zadania. Co zrozumiałe, z mniejszymi obciążeniami pracowali młodzi zawodnicy Białej Gwiazdy, którzy z tego powodu wyszli na murawę wcześniej niż pozostali piłkarze.

Na boisku drużyna nie ćwiczyła zbyt długo, a zajęcia z piłką trwały tylko kilkadziesiąt minut. Cały trening trwał jednak około dwóch i pół godziny. „Treningi przygotowywane są pod kątem przygotowania fizycznego. Nie zawsze będą one podzielone według takich samych proporcji jak dziś” – powiedział po zajęciach trener Probierz. Szkoleniowiec zaplanował dla zawodników w środę jeszcze jeden trening. Zawodnicy na boisko ponownie wyjdą o godzinie 17:00. W przerwie między zajęciami większość piłkarzy udała się do domów. Wiślacka młodzież: Dawid Kamiński, Piotr Żemło i Damian Lepiarz tą trasę pokonała na rowerach.

Zobacz zdjęcia z treningu przygotowane przez Maksa Michalczaka!


Osobne zajęcia sztab szkoleniowy przygotował dla zawodników wracających do treningów po kontuzjach. Większość z tych pikarzy, którzy pod koniec poprzedniego sezonu nie mogli grać z powodu urazów, teraz ma indywidualne treningi. „Mam nadzieję, że kontuzjowani zawodnicy będą już do dyspozycji od drugiego obozu, że dojdą do formy i powoli będziemy ich wdrażać w treningi” – zdradził plany przygotowań tej grupy trener Probierz. Na razie szkoleniowiec nie chciał jeszcze powiedzieć, którzy z tych piłkarzy pojadą z zespołem na pierwszy obóz. „Za wcześnie na to” – krótko wyraził się szkoleniowiec Wisły.

M. Górski & AM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony