Strona główna » Aktualności » Trenowali z Białą Gwiazdą

Trenowali z Białą Gwiazdą

Data publikacji: 04-10-2011 19:07



We wtorek po południu tłumy kibiców odwiedziły stadion przy ul. Reymonta 22. Okazją do tego był nie tylko dzień otwarty obiektu mistrzów Polski, ale także możliwość treningu z Wiślakami!

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Przed godz. 17:00 na płycie głównej pojawili się zawodnicy i sztab trenerski Białej Gwiazdy. Rzecznik prasowy klubu Adrian Ochalik oraz trener Robert Maaskant przywitali ponad 3500 kibiców zebranych na trybunie E, a potem rozpoczęło się prawdziwe szaleństwo na boisku.

Zobacz zdjęcia z tego wydarzenia!

Spośród kibiców wybrano sześćdziesięcioro dzieci, które wzięły udział z piłkarzami w rozgrzewce, prowadzonej przez trenera Bahra. W pewnym momencie Gordan Bunoza zobaczył klubowego fotografa, Maksa Michalczaka, który nieopatrznie wysunął się z rzędu fotografów, i zaczął wołać do niego, aby ten wykonał pompki. Nasz redakcyjny kolega próbował uniknąć ćwiczenia, ale zgromadzeni za jego plecami kibice nie dali się zwieść i zaczęli głośno krzyczeć, domagając się wykonania ćwiczenia. Maks nie miał wyboru i zademonstrował kilka skłonów, mających udawać pompki.

Wielka drużyna Wisły, składająca się w tym momencie z prawie 80 osób, po pierwszych ćwiczeniach ustawiła się wzdłuż linii bocznej. Każdy piłkarz otrzymał swoją grupkę, z którą wymieniał podania między słupkami. Następnie wszyscy, także w grupach, ustawili się na boisku i ćwiczyli z piłkami.

W międzyczasie kolejna grupa 60 osób, wybranych spośród kibiców, czekała już na swoją kolej. Trener Robert Maaskant, podchodząc do każdej z nich, mówił: „O, ta grupa od razu pasuje mi do Gordana Bunozy. Idźcie i ustawcie się koło niego. A tu od razu widać technikę, więc będziecie grać z Ivicą”. I znowu każdy zawodnik Wisły dostał pod opiekę małą drużynkę i na małych fragmentach boiska rozgrywał mecz przeciwko drużynie kolegi. I tak na przykład Milan Jovanić rywalizował z drużyną Łukasza Garguły, Daniela Bruda i Jakuba Sypniewskiego. Mimo że golkiper Wisły był jedynym zawodowym piłkarzem swojej drużyny, to ta bez problemu pokonała team „Guły” aż 5:0. „Taki jest futbol. Nie da się przewidzieć, jaki wynik padnie” – śmiał się po treningu Łukasz Garguła. „Moja drużyna bardzo się starała, walczyła do ostatniej minuty. Widać było duże zaangażowanie, ale też drużyna przeciwna była ciężka do przeforsowania. Myślę, że wygrała zasłużenie, ale brawa dla jednej i drugiej drużyny” – mówił pomocnik. „To super sprawa. Z Wisłą Kraków utożsamia się wielu kibiców, którzy na co dzień nie mają możliwości, żeby przyjść na trening, a teraz mieli super okazję do tego. Jestem jak najbardziej za takimi imprezami i oby były częściej” – podkreślał uśmiechnięty Wiślak, otoczony tłumem kibiców.

„Chcemy coś dać naszym kibicom, którzy wspierają nas nie tylko tutaj, w Krakowie, ale też w meczach wyjazdowych. Fantastycznie zaprezentowali się w Warszawie. Wiadomo też, co się stało w Holandii. Organizując taki trening chcemy im w jakiś sposób podziękować” – dodał trener Białej Gwiazdy, Robert Maaskant.

Na zakończenie treningu cała grupa z piłkarzami na czele podeszła pod trybunę E i krzyknęła: „Jazda, jazda, jazda!”, a siedzący na sektorze kibice odkrzyknęli głośno: „Biała Gwiazda!”.

AM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony