Strona główna » Aktualności » Trening z Popoviciem i Sarkim

Trening z Popoviciem i Sarkim

Data publikacji: 13-11-2015 10:52



Piątek jest kolejnym dniem, w którym piłkarze Białej Gwiazdy przygotowują się do starcia z Górnikiem Zabrze. W Myśleniach ciągle nie trenują reprezentanci krajów, którzy do reszty drużyny będą dołączać w przyszłym tygodniu.
 
Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Wyjątkiem jest Konrad Handzlik, który w tym tygodniu przebywał na zgrupowaniu reprezentacji Polski U-18 i zdążył wystąpić w dwóch spotkaniach przeciwko Serbii, odnotowując jedno trafienie.

Zobacz zdjęcia z dzisiejszego treningu!
 
Dobrą informacją dla trenera Kazimierza Moskala jest fakt, że na boisku treningowym pojawili się dzisiaj rekonwalescenci: Denis Popović i Emmanuel Sarki. Choć obaj trenowali indywidualnie, to ich widok na zielonej murawie, a nie w siłowni lub w gabinecie masażystów, na pewno może cieszyć sztab szkoleniowy oraz samych zawodników. Szczególnie Emmanuela Sarkiego, który co po chwilę powtarza: „I am back, I am back!”. „Dla trenerów to zawsze dobra wiadomość, gdy jest więcej ludzi do grania, a kontuzjowani pomału wracają do treningu. Mamy nadzieję, że w niedalekiej przyszłości da nam to komfort wyboru” - mówi asystent trenera Moskala, Marcin Broniszewski.
 
W piątkowy poranek Wiślacy trenowali w grupach. W pierwszej znaleźli się zawodnicy, którzy zostaną włączeni do kadry na jutrzejszy mecz drugiej drużyny z Garbarnią Kraków. Z tego powodu Biała Gwiazda nie wykorzysta przerwy na mecze reprezentacji do rozegrania gry kontrolnej. „Z pełną świadomością podjeliśmy taką decyzją. Mamy sporą ilość reprezentantów różnych krajów, kilku zawodników po urazach, więc mielibyśmy problem z obstawieniem dwóch zespołów, bo wiemy, że musimy wspierać również drużynę trenera Musiała, która ma swoje cele do realizacji” - dodaje Broniszewski.
 
Dzisiejsze zajęcia miały większą intensywność, ale Wiślaków czeka za to dwudniowa przerwa od zajęć. „Sobota i niedziela będą wolne, dlatego chcieliśmy dzisiaj zaaplikować nieco mocniejsze zajęcia, stąd dużo gierek, techniki, ale także nie zabrakło elementów taktyki. Można powiedzieć, że zawodnicy muszę mieć po czym odpoczywać” - zakończył asystent pierwszego trenera.  
 
A. Koprowski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony