Strona główna » Aktualności » Trening z Guzmicsem i Cywką

Trening z Guzmicsem i Cywką

Data publikacji: 21-04-2015 12:55



Za pięć dni piłkarzy krakowskiej Wisły czeka kolejny ligowy sprawdzian przed własną publicznością. Do meczu z Koroną Kielce przygotowuje się z zespołem Richard Guzmics, nieobecny ostatnio z powodu urazu mięśnia czworogłowego.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Kontuzja wyeliminowała węgierskiego obrońcę Białej Gwiazdy z dwóch ostatnich spotkań. Richard Guzmics wyraził jednak nadzieję na występ przeciwko kielczanom. „Dzisiaj po raz pierwszy wyszedłem z drużyną na trening, chociaż muszę jeszcze uważać. Chcę być gotowy w stu procentach do gry w niedzielnym meczu. Myślę, że potrzebuję jeszcze dwóch, trzech dni, aby odzyskać pełną sprawność fizyczną” – powiedział.

Zobacz zdjęcia z dzisiejszych zajęć!

26-letni pomocnik Tomasz Cywka, któremu w najbliższych dniach będzie przyglądał się sztab szkoleniowy Wisły, zwrócił uwagę na nowoczesną bazę szkoleniową Białej Gwiazdy. „Ośrodek Wisły jest na najwyższym poziomie, pozostaje tylko trenować. Zajęcia pod okiem Kazimierza Moskala także mi się podobały, były oparte na technice i szybkości” – ocenił. Na pytanie, czy ma już bliższy kontakt z którymś z graczy Wisły, odpowiedział: „Z Darkiem Dudką, gdyż trenował z tym samym szkoleniowcem, z którym ja pracowałem w ostatnim klubie”.

Od intensywnej rozgrzewki z użyciem piłki rozpoczęli wtorkowe zajęcia podopieczni trenera Kazimierza Moskala. Kolejnym elementem zajęć były ćwiczenia wykonywane w grupach. Część z zawodników Białej Gwiazdy skupiła się na wymianie podań i dogrywaniu futbolówki. Zadaniem drugiej grupy było doskonalenie umiejętności technicznych, a trzecia z kolei zagrała w popularnego „dziadka”. Ostatnia faza treningu składała się z gierki na małej przestrzeni boiska.

W zajęciach uczestniczył także Moustapha Bangura, który w poniedziałek wrócił do Krakowa po wizycie na Cyprze, gdzie dopełniał formalności związanych z jego dalszym pobytem pod Wawelem.

K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony