Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Trener Kurdziel obserwował Niemców
Data publikacji: 29-01-2011 18:33W trakcie przerwy zimowej trener wiślackich bramkarzy, Grzegorz Kurdziel, nie próżnował. Przez tydzień przebywał on w Turcji, gdzie przyglądał się, jak do rundy jesiennej przygotowują się zespoły niemieckie. Oczywiście najwięcej uwagi poświęcił pracy bramkarzy i ich trenerów.
„Byłem w Belek od 4 do 11 stycznia. W trakcie pobytu miałem możliwość przyjrzeć się, jak trenują zespoły Bundesligi: Schalke, Norymberga, FC Koeln i VfB Stuttgart. Bundesliga to 4 lub 5 liga na świecie, a w pewnym stopniu jest w niej podobny okres przygotowawczy do naszego. Warto było więc popatrzeć, jak to robią w lepszej od naszej lidze” – opowiada trener Kurdziel.
Każdego dnia pobytu w Turcji szkoleniowiec golkiperów przyglądał się albo treningom albo sparingom wymienionych zespołów. „Dla mnie, jako dla młodego trenera, ciekawe jest podejrzenie starszych kolegów po fachu. Najważniejsza rzecz, jaka mnie interesowała w trakcie tego pobytu, to jakość zawodników, a przede wszystkim bramkarzy. Widziałem kilku bardzo solidnych bramkarzy i jednego wybitnego -Manuela Neuera z Schalke. Z dala czuć, że to bramkarz klasy światowej. Jego wiek – 23 lata, wskazuje na to, że będzie odnosił wielkie sukcesy na arenie światowej” – dzieli się swoimi spostrzeżeniami Grzegorz Kurdziel.
To właśnie tacy zawodnicy jak Neuer, czyli gwiazdy swoich drużyn, stanowią zdaniem trenera bramkarzy Wisły największą różnicę między niemiecką a polską ligą. „Wystarczy spojrzeć na Schalke: oprócz Neuera grają tam między innymi tacy piłkarze jak Raul czy Huntelaar. Oni mają ogromny wpływ na postawę całej drużyny” – przekonuje trener. Jeśli chodzi natomiast o sam trening, czy pracę sztabu szkoleniowego w jego trakcie, tu Grzegorz Kurdziel nie dostrzega większych różnic między Ekstraklasą a Bundesligą. „Jeśli chodzi o samą pracę trenerów, to nie było niczego, co by mnie szczególnie zaskoczyło. Oczywiście, można zobaczyć jakieś ciekawe ćwiczenia, bo przecież nikt nie jest alfą i omegą, ale tamte drużyny ćwiczą podobnie do nas” – mówi trener Kurdziel. Do zaobserwowanych ciekawostek trener na pewno może zaliczyć słynny na cały świat Krafttraining, czyli trening siły, który swoim drużynom ordynuje Felix Magath. „Rzeczywiście, jest to bardzo ciężki trening” – zapewnia Grzegorz Kurdziel i opisuje: „Najwyższe plotki, najcięższe piłki lekarskie, duża ilość powtórzeń każdego ćwiczenia, bardzo duże obciążenie. Przy tym wszystkim Magath tylko stoi i obserwuje.”
Różnice między Ekstraklasą a Bundesligą można dostrzec też nie tylko w samych drużynach, gdzie grają światowe sławy, ale i… na trybunach. „Bardzo mi się podoba, że za drużynami niemieckimi na obozy jeżdżą kibice. Na jednym treningu potrafi być 200, 300 kibiców danej drużyny. Przychodzący na treningi kibice na pewno dodatkowo motywują w trakcie ćwiczeń zawodników” – opowiada trener Kurdziel. „Kibice wywieszają w trakcie treningów flagi, dopingują na sparingach, organizują mecze między sobą” – dodaje.
Tegoroczny pobyt trenera Kurdziela w Turcji nie jest ani pierwszym, ani ostatnim tego typu wyjazdem. „Rok temu także byłem w Turcji. Wtedy skupiłem się na jednej drużynie i oglądałem cały okres przygotowawczy Norymbergii” – opowiada trener, a przy okazji snuje plany na przyszłość. „W przyszłym roku chciałbym zobaczyć jak pracują trenerzy w innych ligach – angielskiej lub niemieckiej. Problem w tym, żeby nie trafić na moment, gdy drużyny grają co trzy dni, bo wtedy ogląda się zawodników tylko w gabinetach odnowy” – mówi Grzegorz Kurdziel i na zakończenie podkreśla: „Na pewno z tegorocznego pobytu w Turcji wróciłem bogatszy o wiele obserwacji i doświadczeń.”
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















