Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
„To była szansa dla chłopaków z Młodej Ekstraklasy”
Data publikacji: 14-11-2009 21:12W obliczu chorób i kontuzji w pierwszym zespole Wisły doszło do wielu zmian osobowych podczas towarzyskiej gry z Podbeskidziem. „To była szansa dla chłopaków z Młodej Ekstraklasy, żeby się pokazać” – uznał Wojciech Łobodziński.
Trener Skorża musiał sięgnąć do posiłków kadrowych z zespołu Młodej Ekstraklasy, by rozegrać towarzyską potyczkę z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Wiślacy w bliskiej perspektywie mają prestiżowe spotkanie z Cracovią, co przy obecnej sytuacji w drużynie nie napawa wielkim optymizmem. „To jest jeszcze bardziej specyficzna sytuacja. Doszły kontuzje i choroby. Ja też jeszcze nie czułem się najlepiej. Miałem grypę, zachorowała cała rodzina, ale już lepiej się czuję. To była z kolei szansa dla chłopaków z Młodej Ekstraklasy, żeby się pokazać” – odpowiadał popularny „Łobo”.
Pomocnik Białej Gwiazdy z sympatią wypowiadał się o grze swoich młodszych kolegów, z którymi współpracował na boisku w meczu przeciwko ekipie z Bielska-Białej. „Z tego, co widziałem w pierwszej połowie, to fajnie i ciekawie to wyglądało. Kilku chłopaków już od jakiegoś czasu się wyróżnia, więc trener powoli stara się ich wprowadzać do pierwszego zespołu” – mówił Łobodziński.
Nie obyło się również bez komplementów dla testowanego przez Wisłę brazylijskiego bramkarza Moretto. To doświadczony golkiper, który zdążył już posmakować jakości europejskiego futbolu, co znajduje odbicie w jego umiejętnościach. „Bardzo fajnie gra nogami, co w dzisiejszej piłce jest bardzo ważne. Długie podanie ma bardzo dokładne” – charakteryzował Moretto prawy pomocnik Wisły.
W sobotnie popołudnie grała również reprezentacja Polski dowodzona przez Franciszka Smudę. Wojciech Łobodziński nie został tym razem uwzględniony przy powołaniach, co nie zdarzało się podczas urzędowania poprzedniego selekcjonera, Leo Beenhakkera. Czy w związku z tym „Łobo” nie ma uczucia niedosytu? „Nie, absolutnie nie. Kibicuję kolegom, a trenera Smudę znam bardzo dobrze, więc życzę mu jak najlepiej. Widać, że ma jakąś myśl i to może zaskoczyć. Chciałbym, żeby tak było” – zakończył piłkarz krakowian.
Daniel Kołeczek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















