Strona główna » Aktualności » Tak grają Słoniki z Bruk-Betu Termaliki

Tak grają Słoniki z Bruk-Betu Termaliki

Data publikacji: 25-11-2017 10:00



Tym razem to Wiślacy zakończą 17. kolejkę Lotto Ekstraklasy. W poniedziałkowym starciu podopieczni Kiko Ramíreza zmierzą się z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza. W ostatnich siedmiu potyczkach pod wodzą Macieja Bartoszka Słoniki zdobyły 12 punktów i przegrały tylko raz. Niska pozycja w tabeli piłkarzy z podtarnowskiej miejscowości jest efektem słabego początku sezonu - wówczas szkoleniowcem był Mariusz Rumak. 


W pierwszej części ubiegłego sezonu Słonie sensacyjnie plasowały się w samym czubie ligowej stawki, lecz w rundzie wiosennej gracze z Niecieczy zupełnie nie radzili sobie w Lotto Ekstraklasie. Bruk-Bet rzutem na taśmę awansował do grupy mistrzowskiej, czym na dobrą sprawę zapewnił sobie utrzymanie. Nowy sezon rozpoczął się bardzo źle, wobec czego 20 września tego roku państwo Witkowscy podziękowali Mariuszowi Rumakowi. Od tego czasu Termalica zaczęła przypominać waleczny zespół z drugiej połowy 2016 roku. By tak się stało, nie trzeba było wielu zmian - nowy opiekun niecieczan postawił na tych samych ludzi, zmienił tylko styl gry. Kogo więc możemy spodziewać się na placu gry w poniedziałek? Oto analiza taktyczna Słoników. 

Bramkarz: Ján Mucha
 
Nowy kapitan Bruk-Betu jest jedynym zawodnikiem, który nie opuścił jak dotąd ani minuty. To słowackiemu bramkarzowi Słoniki zawdzięczają kilka punktów - były reprezentant kraju południowych sąsiadów nieraz popisywał się doskonałymi interwencjami. Golkiper, który niegdyś reprezentował barwy Krylii Sowietow Samara, Evertonu i Legii w 16 spotkaniach skapitulował 19-krotnie, lecz tylko dwa razy zachował czyste konto. 

Obrońcy: Patryk Fryc, Mateusz Kupczak, Artem Putiwcew, Martin Miković 
 
W środku tygodnia okazało się, że uraz Bartosza Szeligi jest dużo poważniejszy niż przewidywano - wobec tego, byłego zawodnika Piasta nie zobaczymy do końca sezonu. Naturalnym zastępcą na prawej stronie defensywy jest Patryk Fryc, który w przeszłości trzykrotnie wystąpił w pierwszym składzie Białej Gwiazdy. Na środek defensywy przesunięty zostanie więc Mateusz Kupczak, który w tym sezonie z konieczności większość meczów musiał rozegrać właśnie na tej pozycji. Obok niego zagra ostoja tylnej linii Słoni - jednokrotny reprezentant Ukrainy, Artem Putiwcew. 29-latek zaczynał jako lewy obrońca, lecz szybko został przemianowany na stopera i decyzja ta wyszła Słonikom na dobre. Z kolei na lewą flankę przesunięty został Martin Miković, który dał zapamiętać się kibicom przy Reymonta z pięknej bramki w doliczonym czasie gry ostatniego meczu sezonu 2016/2017. Gol ten dał Słoniom zwycięstwo przy R22. W tym sezonie jednak filigranowy Słowak z powodzeniem występuje z tyłu, lecz i w ofensywie daje swemu zespołowi całkiem wiele. 
 
Pomocnicy: Vlastimir Jovanović, Jakub Mrozik, Patrik Mišak, Łukasz Piątek, Szymon Pawłowski
 
Trzech doświadczonych w ekstraklasowych bojach piłkarzy, którzy łącznie w najwyższej klasie rozgrywkowej rozegrali 680 spotkań, do tego Słowak zawsze doskonale spisujący się w starciach z Wisłą oraz pierwszy transfer Macieja Bartoszka do klubu z Niecieczy - tak zapowiada się druga linia Słoni. Dwójką odpowiedzialną za bronienie dostępu do bramki i zapewnienie spokoju w środku pola będzie duet Vlastimir Jovanović - Jakub Mrozik. Dwaj byli piłkarze Korony Kielce to zawodnicy o zdywersyfikowanym poziomie doświadczenia - 32-letni Jovanović wystąpi w Ekstraklasie po raz 220, dziewięć lat młodszy Mrozik po raz 15. Przed nimi wystąpi zawodnik, który w każdym z dotychczasowych klubów z najwyższej klasy rozgrywkowej pełnił rolę kapitana. Łukasz Piątek - bo o nim mowa - wyprowadzał na murawę piłkarzy Polonii Warszawa, Zagłębia Lubin i Bruk-Betu, jednak wraz z przyjściem trenera Bartoszka stracił kapitańską opaskę. Nadal jednak pełni pierwszoplanową funkcję w zespole. Na skrzydłach zaś powinni zagrać wypożyczony z Lecha Poznań Szymon Pawłowski oraz Patrik Mišak. Słowak sprowadzony z Banika Ostrawa jest bardzo chimeryczny, ale dziwnym zbiegiem okoliczności podczas meczów z Wisłą zawsze należał do najlepszych na boisku. Defensywa Białej Gwiazdy będzie musiała wykazać się szczególną czujnością w pojedynkach z 26-latkiem.  

Napastnik: Bartosz Śpiączka
 
Najbardziej nieskuteczny napastnik Lotto Ekstraklasy w tym sezonie w końcu się przełamał i zdobył zwycięską bramkę w meczu 15. kolejki z Piastem Gliwice. Sprowadzony z Górnika Łęczna Bartosz Śpiączka pod nieobecność kontuzjowanego Vladislavsa Gutkovskisa jest jedynym nominalnym napastnikiem i może być pewny gry. Jak dotąd były piłkarz Podbeskidzia i Floty Świnoujście zdobył dwie bramki przeciwko Białej Gwieździe - i mamy nadzieję, że liczba ta ani drgnie w poniedziałek. 
 
W oficjalnym meczu w Niecieczy Wisła dwukrotnie wygrała i ani razu nie straciła punktów. Oba spotkania były trzymającymi w napięciu dreszczowcami i zakończyły się wynikami 4:2 i 3:2. Nie mamy nic przeciwko powtórce - byleby trzy punkty wróciły z Wiślakami do Krakowa! 
 
Jakub Pobożniak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony