Strona główna » Aktualności » Tak grają Niebiescy

Tak grają Niebiescy

Data publikacji: 15-12-2016 14:27



Derby już za nami, pora na spotkanie z ligowym outsiderem. Ostatnim rywalem Białej Gwiazdy w 2016 roku będzie zamykający ligową tabelę Ruch Chorzów, który ma też swoje problemy pozaboiskowe. Faworytem wydają się podopieczni duetu Kmiecik-Sobolewski, lecz jak to u nas w Ekstraklasie - wszystko jest możliwe.


Co ciekawe, Niebiescy z ostatnich trzynastu spotkań nie zremisowali ani jednego, wygrali 3-krotnie i aż 10 razy schodzili z boiska pokonani. Ponadto zespół Waldemara Fornalika jak dotąd zdobył u siebie zaledwie 7 oczek w 9 meczach, co jest najsłabszym osiągnięciem w lidze. Po porażce w szalonym widowisku w Płocku kibice chorzowskiej ekipy mogą spodziewać się kilku zmian w zespole. Z kim zatem przyjdzie się zmierzyć Wiślakom? Przedstawiamy potencjalną taktykę Ruchu na rywalizację w 20. kolejce Ekstraklasy.

Bramkarz: Jakub Miszczuk
 
W obecnych rozgrywkach w bramce Ruchu stało już trzech golkiperów, których zadaniem było zastąpienie Matusa Putnocky’ego, który pod koniec ubiegłego sezonu przeniósł się do Lecha Poznań. Na nieszczęście drużyny z Chorzowa pierwszy zmiennik - Wojciech Skaba na tyle przyzwyczaił się do ławki rezerwowych, że już po trzech meczach dał powód swojemu szkoleniowcowi, by na nią wrócić. Jego miejsce między słupkami zajął młody Kamil Lech, który „popisał się” kilkoma kuriozalnymi interwencjami i po dziewięciu spotkaniach stracił pozycję w wyjściowym składzie. Tym razem zastąpił go pozyskany z Dinama Tbilisi Słowak - Libor Hrdlicka, który początkowo spisywał się nieźle, lecz w starciu z Wisłą Płock zaprezentował się fatalnie. 30-latek sprokurował rzut karny i dał się przelobować niemal z połowy boiska Piotrowi Wlazło. Typujemy więc, że najwyższy czas na… czwartego bramkarza - Jakuba Miszczuka. 26-latek w ostatnich spotkaniach swojej drużyny był w gotowości na ławce rezerwowych. Wydaje się zatem, że może być on pierwszym zastępcą Hrdlicki, któremu przydałaby się wcześniejsza przerwa świąteczna. Gdyby tak się stało, dla Miszczuka byłby to ekstraklasowy debiut.
 
Obrońcy: Martin Konczkowski, Rafał Grodzicki, Marcin Kowalczyk, Adam Pazio
 
Jedynym piłkarzem Ruchu, który ani na moment nie opuścił jeszcze placu gry jest prawy obrońca klubu z ul. Cichej - Martin Konczkowski. 23-latek w obecnych rozgrywkach ma na koncie już pięć asyst, co czyni go najlepszym podającym w całym zespole. Po drugiej stronie boiska najprawdopodobniej pojawi się Adam Pazio, którego brak był odczuwalny w Płocku. Były gracz Podbeskidzia zastąpi tym samym ośmiokrotnego reprezentanta kraju - Marcina Kowalczyka, który z kolei przeniesie się na środek obrony. Graczowi, który bardziej znany jest z występów w Rosji niż w Polsce partnerować będzie wychowanek Zwierzynieckiego Kraków - Rafał Grodzicki, kapitan chorzowian. Z pierwszej jedenastki wypadnie najpewniej powracający po ponad roku przerwy Michał Helik, który w meczu z Wisłą Płock popełnił kilka juniorskich błędów. 
 
Pomocnicy: Kamil Mazek, Łukasz Surma, Maciej Urbańczyk, Patryk Lipski, Piotr Ćwielong
 
Jeszcze w ubiegłym roku za sprawą Marka Zieńczuka i Macieja Iwańskiego mogliśmy mówić o przewadze rutyny nad młodością, dziś to chorzowska młodzież ma okazję pokazać się w Ekstraklasie. Środkiem pola nadzoruje jednak weteran piłkarskich boisk, który karierę rozpoczynał pod Wawelem. 39-letni Łukasz Surma - jedyny zawodnik, który przekroczył już barierę pół tysiąca występów w najwyższej klasie rozgrywkowej - w tym sezonie nie opuścił jeszcze żadnego meczu. Za takie osiągnięcie należy pochwalić najstarszego obecnie gracza Lotto Ekstraklasy. Drugim najstarszym w pomocy piłkarzem jest inny były reprezentant Wisły - Piotr Ćwielong. Po powrocie z niemieckiego Bochum, w którym 30-latek przepadł w czeluściach ławki rezerwowej i trybun, „Pepe” szybko wywalczył sobie miejsce w składzie i miano najskuteczniejszego pomocnika. Słynący z jednego niefortunnego wywiadu zawodnik w obecnej rundzie pięć razy wpisał się na listę strzelców. Średnią wieku Ruchu zdecydowanie zaniżają: środkowy pomocnik Maciej Urbańczyk (21 lat), wracający powoli do dyspozycji z poprzedniego sezonu Kamil Mazek (22 lata) oraz Patryk Lipski (22 lata), który w ostatnich dwóch meczach trafił trzykrotnie, lecz nie zapewnił tym Niebieskim ani jednego punktu. 
 
Napastnik: Jarosław Niezgoda
 
Gdy wydawało się, że po odejściu Mariusza Stępińskiego - który w 5. kolejce zdołał jeszcze ukąsić Białą Gwiazdę - to w ataku Waldemar Fornalik będzie miał największy problem, pojawił się Jarosław Niezgoda. Wypożyczony z Legii 21-latek szturmem zawojował ligę, będąc jednym z głównych kandydatów do odkrycia roku Ekstraklasy. Jak dotąd wychowanek Wisły Puławy w 11 spotkaniach zdobył 6 goli, do których dołożył 2 asysty. Na bezkompromisowego snajpera Wiślacy będą musieli zwrócić szczególną uwagę.
 
Nad Ruchem zawisły ostatnio czarne chmury. Coraz głośniej mówi się o możliwości odebrania chorzowskiej ekipie aż do dziesięciu punktów w tabeli za nieprawidłowości kontraktowe. Decyzja w tej sprawie ma zapaść kilka dni po starciu z Wisłą, lecz oczekiwanie na pewno nie pomoże chorzowianom w przygotowaniach do spotkania. Być może pomoże to Białej Gwieździe, która w przypadku zwycięstwa zagwarantuje sobie zakończenie tej jakże zwariowanej rundy w górnej ósemce. Pierwszy gwizdek ostatniego meczu krakowskiej drużyny w tym roku w piątek o 20.30. Jedno jest pewne - na Cichej nie będzie cicho!
 
Jakub Pobożniak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony