Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Tak grają Lechiści
Data publikacji: 03-05-2017 14:00Gdy emocje po finale Pucharu Polski już opadną, Biała Gwiazda zmierzy się z zespołem, który również wiele może stracić na sensacyjnym zwycięstwie Arki Gdynia. Do Krakowa przyjeżdża bowiem czwarta Lechia, musząca walczyć o lokatę w pierwszej trójce, by zdobyć upragnione miejsce w eliminacjach Ligi Europejskiej.
Jeszcze w ubiegłym roku zespół Piotra Nowaka otrzymał od krakowian solidne lanie, a wynik 3:0 uznawany był za niespodziankę. Od tego czasu jednak Lechiści nieco obniżyli loty i na dłużej zakotwiczyli tuż za ligowym podium. Dzięki podziałowi punktów Wiślacy zbliżyli się do gdańszczan na pięć oczek, lecz ostatnie ekstraklasowe rozstrzygnięcia sprawiły, że dystans ten powiększył się o kolejne dwa. Punkt zdobyty z Legią w ostatecznym rozrachunku może być jednak kluczowy dla ekipy Kiko Ramíreza - pod warunkiem, że Lechia zostanie przy Reymonta pokonana. Oto przewidywalny skład gości na sobotnie starcie.
Bramkarz: Dušan Kuciak
Były golkiper Legii, który odbił się od ściany w angielskim Hull City, na dobre wrócił do Ekstraklasy. I choć pierwotnie Słowak miał podpisany kontrakt do końca rundy, włodarze klubu z Gdańska już zdołali go przedłużyć. Nic dziwnego - akurat dyspozycja 31-latka predestynuje go nawet do miana najlepszego bramkarza roku. To właśnie 10-krotny reprezentant swojego kraju sprawił, że z drużyną Piotra Nowaka przed zakończeniem sezonu pożegnał się Vanja Milinković-Savić, który rozpoczął już treningi z przyszłym pracodawcą - włoskim Torino.
Obrońcy: Mario Maloča, Rafał Janicki, Jakub Wawrzyniak
Trener Lechistów, Piotr Nowak, preferuje bardzo ofensywne ustawienie swojego zespołu. Nawet spośród trójki stoperów, dwóch podłącza się do akcji ofensywnych. Mario Maloča oraz Jakub Wawrzyniak na pozycję środkowych obrońców zostali przeniesieni z boków defensywy, ich doświadczenie w ataku może więc być kluczowe. Chorwat, który ma za sobą epizod w reprezentacji kraju oraz 33-latek, który 49 razy przywdział koszulkę z orzełkiem na piersi podłączają się w akcje ofensywne, natomiast graczem, który na połowie przeciwnika znajduje się tylko przy stałych fragmentach gry jest 24-letni Rafał Janicki. Od lat jest on podstawowym zawodnikiem gdańskiej układanki, mimo wielu zmian trenerskich i transferów. „Solidny ligowiec” - taka łatka została przyczepiona do piłkarza, który kilkukrotnie powoływany był na zgrupowanie seniorskiej kadry, do dziś czekającego jednak na swój debiut.
Pomocnicy: Simeon Sławczew, Ariel Borysiuk, Miloš Krasić, Rafał Wolski, Sławomir Peszko, Lukaš Harašlin
Druga linia Lechii naprawdę robi piorunujące wrażenie. Do dyspozycji trener Nowak ma aż czternastu pomocników, z których każdy chyba byłby widziany w większości ekstraklasowych klubów. Kłopot bogactwa sprawił, że na ławce w starciu z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza zasiadł drugi najlepszy strzelec zespołu - Flávio Paixão. Tak też może być i przy Reymonta. Bez wątpienia tyły zabezpieczać będzie Simeon Sławczew - wypożyczony ze Sportingu Lizbona gracz, który śmiało może kandydować do miana odkrycia sezonu. Obok niego powinien zameldować się kolejny z pozyskanych zimą piłkarzy - Ariel Borysiuk. „Vizir” nie poradził sobie w Queens Park Rangers i postanowił wrócić na pół roku do polskiej ligi. Od tego czasu miejsca w wyjściowej jedenastce nie może znaleźć Michał Chrapek, były Wiślak. Inny z dawnych reprezentantów Białej Gwiazdy - Rafał Wolski nadal stanowi o sile zespołu, będąc odpowiedzialnym za rozgrywanie piłki. Zadanie to stoi również przed Milošem Krasiciem - zawodnikiem, który spośród wszystkich ekstraklasowiczów w przeszłości zrobił chyba największą karierę. Doświadczony Serb występował m.in. w CSKA Moskwa, Juventusie Turyn, czy Fenerbahçe Stambuł. Na skrzydłach natomiast znajdzie się miejsce dla etatowego reprezentacyjnego zmiennika Sławomira Peszki, a także najmłodszego w całej środkowej linii Słowaka - Lukaša Harašlina. 20-latek po wzmocnieniu konkurencji zimą był typowany do grzania ławki rezerwowych, tymczasem to jego dobra dyspozycja często utrzymuje gdańszczan przy życiu. Najpewniej szóstkę graczy wystawi więc w pomocy Piotr Nowak. Gdyby jednak 52-letni szkoleniowiec zdecydował się na kilka zmian, ma w kim wybierać. W odwodzie pozostają bowiem wspomniani Paixão oraz Chrapek, a także: Sebastian Mila, Bartłomiej Pawłowski, Paweł Stolarski, Michał Mak, Gino Van Kessel i niewystępujący już prawie w ogóle, „relikt” starej Lechii - Piotr Wiśniewski, który po raz drugi w obecnych rozgrywkach zameldował się na murawie w meczu z Bruk-Betem. Spędzający w Gdańsku dwunasty sezon piłkarz od razu po pojawieniu się na placu gry otrzymał opaskę kapitańską. Jego udział w sukcesach Lechii w tym roku ma jednak charakter symboliczny.
Napastnik: Marco Paixão
Lechia dysponuje dwoma równorzędnymi piłkarzami, mogącymi występować na szpicy. Są to Grzegorz Kuświk, który od paru sezonów nie schodzi poniżej poziomu 10 goli na sezon oraz Marco Paixão, który na tę chwilę ma na koncie dwanaście trafień. Choć w poprzednim starciu z Wisłą Piotr Nowak postawił na obu zawodników jednocześnie, to dla Kuświka przewidział wówczas miejsce na prawej stronie pomocy. Pomysł ten okazał się kompletnym niewypałem i od tego czasu 29-latek coraz rzadziej pojawiał się na placu gry od pierwszych minut. Co więcej, krewki snajper od lutego nie zdobył jeszcze bramki. Naturalne wydaje się więc, iż od początku meczu przy Reymonta wystąpi o trzy lata starszy Portugalczyk.
Przed Wisłą Kraków starcie, które trzeba wygrać, by wierzyć w coś więcej niż tylko piąte miejsce na koniec rozgrywek. Gdyby Wiślakom udało się pokonać Lechię, gdańszczanie czuliby na plecach oddech rywali spod Wawelu. My zaś wierzymy, że Lechiści już w sobotę (początek spotkania o 20.30) poczują i usłyszą wspaniały wiślacki doping! Czekamy na Was przy R22!
Jakub Pobożniak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















