Strona główna » Aktualności » Tak grają Biało-Zieloni

Tak grają Biało-Zieloni

Data publikacji: 23-08-2017 18:30



Po niezbyt udanym poniedziałkowym starciu z Zagłębiem Lubin, Biała Gwiazda w 7. kolejce Lotto Ekstraklasy wróci na własny stadion, by podjąć na nim przeżywającą spory kryzys Lechię Gdańsk. Biało-Zieloni plasują się w dolnej części ligowej stawki z zaledwie pięcioma punktami. Tyle samo ma ostatni w tabeli Piast Gliwice, podopieczni Piotra Nowaka w wypadku niepowodzenia w Krakowie mogą stać się nawet czerwoną latarnią ligi.


Aż trudno uwierzyć, że jeszcze dwa miesiące temu Lechiści byli o gola od zdobycia mistrzowskiego tytułu. Ostatecznie po remisie z Legią Warszawa w starciu 37. kolejki Ekstraklasy sezonu 2016/2017, zespół z Gdańska wylądował tuż poza podium. Być może w przypadku wyższej lokaty i gry w eliminacjach do europejskich pucharów, kadra gdańszczan zostałaby wzmocniona, stało się jednak inaczej - Piotr Nowak po odejściu Rafała Janickiego i Mario Maločy musiał całkowicie przemeblować defensywę, która jak dotąd jest najsłabszym ogniwem Lwów Północy. Na kogo zatem postawi były 19-krotny reprezentant Polski, który w przeszłości był także selekcjonerem Antigui i Barbudy? Oto analiza taktyczna najbliższego rywala Wisły. 

Bramkarz: Dušan Kuciak
 
Słowacki golkiper w poprzednich rozgrywkach wydawał się najpewniejszym punktem Lechii, jak również najlepszym bramkarzem zza południowej granicy Polski. Ostatnie powołania do kadry narodowej Słowacji Martina Polačka oraz Jana Muchy dobitnie pokazują, że teraz jest nieco inaczej. Były zawodnik Legii, który do Gdańska trafił po kompletnie nieudanej przygodzie w Hull City, popełnia ostatnio błędy, do których nigdy nie przyzwyczajał kibiców. W dużej mierze to przez niego gdańszczanie sensacyjnie przegrali z Sandecją Nowy Sącz. Wydaje się jednak, że Kuciak obdarzony jest przez trenera Nowaka takim kredytem zaufania, że Oliver Zelenika będzie musiał jeszcze poczekać na debiut w Ekstraklasie.

Obrońcy: Paweł Stolarski, Błażej Augustyn, Steven Vitória, Mateusz Lewandowski
 
W poprzednich rozgrywkach Lechiści przyzwyczaili fanów do gry trójką defensorów, obecnie Piotr Nowak najczęściej decyduje się na czwórkę obrońców. Pewnym gry może być jeden z najbardziej ofensywnie usposobionych prawych defensorów w lidze - Paweł Stolarski, który dobrze sprawdza się także na skrzydle. Na pozycji stopera miejsce w pierwszej jedenastce wywalczył niedawno sprowadzony Błażej Augustyn, który wygryzł kolejnego z byłych Wiślaków, Michała Nalepę. Do niedawna reprezentujący Ferencvaros piłkarz nie zachwycił w pierwszych trzech kolejkach i musi zadowolić się rolą rezerwowego. Augustynowi partnerować będzie najprawdopodobniej Steven Vitória. Kanadyjczyk z portugalskim paszportem zasłynął głównie tym, że klaskał swojemu koledze, gdy Rafał Boguski pakował piłkę do siatki w przedostatnim starciu Wisły z Lechią. Z lewej strony powinien zaprezentować się Mateusz Lewandowski, dla którego będzie to pierwszy występ w barwach Lechii od początku spotkania. Sprowadzony z Pogoni Szczecin defensor dotychczas zawsze wchodził z ławki rezerwowych, tym razem może być inaczej ze względu na kontuzję Jakuba Wawrzyniaka. 
 
Pomocnicy: Sławomir Peszko, Daniel Łukasik, João Nunes, Patryk Lipski, João Oliveira
 
Również i w drugiej linii doszło do wielu przetasowań. Podstawowy defensywny pomocnik z poprzedniego sezonu, Simeon Sławczew powrócił do Sportingu Lizbona, Rafał Wolski leczy kontuzję, a Ariel Borysiuk zakończył wypożyczenie i ponownie stawił się na treningach Queens Park Rangers. W środku pola powstała więc spora wyrwa, której załatanie jest zadaniem Daniela Łukasika i przesuniętego ze środka obrony João Nunesa. Obaj zawodnicy to jednak typowi gracze odpowiedzialni za destrukcję, trudno więc wymagać od nich umiejętności kreowania gry. Tym zajmuje się głównie Patryk Lipski, który kilka tygodni temu zasilił szeregi Lechii. Reprezentant polskiej młodzieżówki był bliski przejścia do Rijeki, lecz ostatecznie zamienił Chorzów na północ Polski i już asystuje przy bramkach nowych kolegów z zespołu. Na skrzydłach powinno znaleźć się miejsce dla Sławomira Peszki, który pod nieobecność na boisku Miloša Krasicia pełni rolę kapitana Lwów Północy. Po drugiej stronie kolejną szansę może otrzymać piąty z Portugalczyków w Gdańsku - João Oliveira. Wypożyczony z FC Luzern 21-latek w potyczce z Sandecją zagrał 45 minut i został zmieniony, po dodatkowym tygodniu treningów powinien jednak zastąpić w wyjściowej jedenastce zupełnie niewidocznego Flávio Paixão.
 
Napastnik: Marco Paixão
 
Flávio Paixão na początku sezonu 2017/2018 jest cieniem samego siebie, jego brat Marco jako jedyny trzyma poziom z ubiegłych rozgrywek. Król strzelców Ekstraklasy dzielnie walczy o obronę prestiżowego tytułu, mając na koncie już 5 trafień. 32-latek nie ma jednak dobrych wspomnień z Reymonta - to właśnie tu nie wykorzystał jedenastki w meczu, który Lechia przegrała 0:3. Spośród 50 ligowych goli, jakie w 107 spotkaniach zdobył Portugalczyk, tylko jeden padł w potyczce z Białą Gwiazdą. 
 
Obie drużyny w sobotnim starciu będą chciały odkupić swe winy po ostatnich porażkach. Do niedawna faworytem na papierze w pojedynkach dawnych przyjaciół była Lechia. Teraz to Wiślacy zarówno miejscem w tabeli, jak i kadrą zdają się przewyższać gdańszczan. Jak zatem potoczy się widowisko, w którym nie będzie miejsca na sentymenty? Przekonamy się już w sobotę. Pierwszy gwizdek już o 20.30. 
 
Jakub Pobożniak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 
 


do góry strony