Strona główna » Aktualności » Tak grają Arkowcy

Tak grają Arkowcy

Data publikacji: 05-08-2017 16:53



Podobnie, jak i przed rokiem, Biała Gwiazda w dwóch kolejnych kolejkach mierzy się z ekipami z Trójmiasta. Tym razem zmieniła się kolejność - po remisie z Lechią i przerwie reprezentacyjnej zmierzą się z Arką Gdynia. Zespół Leszka Ojrzyńskiego przed czasem poświęconym kadrom narodowym zanotował dwie bolesne porażki po 0:3 - z Pogonią Szczecin i Lechem Poznań. Wisła natomiast w identycznym rozmiarze uległa Śledziom na ich stadionie. Obie drużyny będą miały więc coś do udowodnienia fanom i sobie samym. 


Arka, po pucharowym dwumeczu z FC Midtjylland, który był bliski zakończenia się niespodziewanym odprawieniem Duńczyków z europejskich rozgrywek, nie mogła poradzić sobie w Ekstraklasie. Trener Ojrzyński nieco rotował składem, lecz żadna ze zmian nie przyniosła zamierzonego efektu, o czym najlepiej świadczy bilans ostatnich trzech spotkań. W nich Arkowcy zdobyli punkt i strzelili zaledwie jedną bramkę, tracąc ich aż siedem. Kogo zatem możemy spodziewać się od pierwszych minut w piątkowym starciu? Oto analiza taktyczna Żółto-Niebieskich

Bramkarz: Pavels Šteinbors 
 
Łotysz był największym beneficjentem triumfu Arki w Pucharze Polski. W ubiegłym sezonie przez dłuższy czas pełniący rolę rezerwowego 31-latek miał okazję wykazywać się tylko w rozgrywkach, które ostatecznie zakończyły się triumfem gdynian. Mimo kilku błędów to na Šteinborsa postawił w finale Leszek Ojrzyński, a ten został bohaterem spotkania na Stadionie Narodowym. Od tego czasu miejsce trzykrotnego reprezentanta nadbałtyckiego kraju między słupkami jest niemal całkowicie pewne.
 
Obrońcy: Marcin Warcholak, Michał Marcjanik, Adam Danch, Damian Zbozień 
 
To właśnie linia defensywna Arkowców jest najbardziej krytykowaną przez dziennikarzy formacją w całej drużynie. Przed sezonem gdynianie wzmocnili się na papierze pozyskaniem Frederika Helstrupa, Tomáš Kosúta i Adama Dancha, jednak znamienne było, że w pierwszych kolejkach trener Ojrzyński ufał obrońcom, którzy przyczynili się do utraty wielu goli w ubiegłym sezonie. Jak dotąd komplet zawodów rozegrał Michał Marcjanik, któremu dobierano partnera w środku defensywy. W ostatnim przed przerwą reprezentacyjną meczu, po raz pierwszy zaprezentował się Duńczyk Frederik Helstrup, ale on również nie uchronił Arki przed porażką z Lechem. Wydaje się, że kolejną okazję może dostać Adam Danch, który przed laty był wielokrotnie łączony z Białą Gwiazdą. Po nieprzyjemnym epizodzie w Zabrzu były kapitan Górnika rozwiązał kontrakt z poprzednim klubem i przeniósł się nad polskie morze. Na lewej stronie najprawdopodobniej zaprezentuje się Marcin Warcholak, który do przerwy kadrowej opuścił tylko jedno spotkanie. Największe problemy Leszek Ojrzyński może mieć z pozycją prawego obrońcy. Groźnie wyglądającej kontuzji nabawił się Tadeusz Socha, który może nie zdążyć wykurować się na starcie z Wisłą. Wówczas prawie pewny plac gry będzie miał Damian Zbozień, lecz warto zwrócić uwagę, iż on w dwóch ostatnich potyczkach Arki pozostawił po sobie słabe wrażenie. 

Pomocnicy: Adam Marciniak, Michał Nalepa, Grzegorz Piesio, Siergiej Kriwiec, Patryk Kun
 
W trakcie okienka transferowego do Gdyni przybyło także kilku pomocników, którzy spisują się na razie przeciętnie i nie otrzymują zbyt wielu szans na występ. Álvaro Rey zagrał w Ekstraklasie 45 minut i został zdjęty w przerwie, a Siergiej Kriwiec wchodził na końcówki w zaledwie dwóch potyczkach. Trzy mecze zdołał rozegrać Mateusz Szwoch, który z każdym spotkaniem wyglądał coraz gorzej, a wystawienie go na skrzydle okazało się nietrafionym ruchem. Wypożyczony z Legii gracz zapisał się tylko spektakularnym samobójem i to pomogło odnieść zwycięstwo Pogoni Szczecin. Piłkarzami, którzy przebili się do jedenastki są z kolei Grzegorz Piesio i Patryk Kun - na nich najpewniej Leszek Ojrzyński postawi i w starciu z Białą Gwiazdą. Pierwszy w swym ostatnim występie przy Reymonta wyleciał z boiska po kilku minutach za dwa niesportowe zachowania, drugi natomiast z Białą Gwiazdą się nie mierzył, gdyż to jego premierowy sezon w Ekstraklasie. Pomiędzy nimi okazję do gry powinien otrzymać 38-krotny reprezentant Białorusi, Kriwiec. Za wspomnianą trójką znajdzie się miejsce dla byłego zawodnika Pasów, Adama Marciniaka, który potrafi zaskoczyć golkiperów strzałami z dystansu, a także dla Michała Nalepy. Wychowanek Arkowców ze względu na problemy zdrowotne stracił prawie cały poprzedni sezon, teraz ma jednak stanowić o sile Śledzi.
 
Napastnik: Rubén Jurado
 
W Gdyni zanosi się na hiszpańsko-hiszpański pojedynek pod bramką Wisły. Snajperem Arki od początku sezonu jest bowiem stary dobry znajomy z czasów gry w barwach Piasta Gliwice, Rubén Jurado. 31-latek charakteryzuje się siłą, dobrą grą głową i umiejętnością przytrzymania piłki pod polem karnym rywala. Iván González i spółka będą musieli z nim się napracować!
 
Przed Białą Gwiazdą niezwykle ważne spotkanie. Wiślacy, którzy po remisie z Lechią spadli z ligowego podium będą bardzo chcieli na nie wrócić. W ubiegłym sezonie porażka 0:3 na stadionie Arki rozpoczęła serię siedmiu przegranych z rzędu. Może tym razem pora na start nowej, znacznie korzystniejszej passy? O tym przekonamy się już w piątek o godzinie 20.30.
 
Jakub Pobożniak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony