Strona główna » Aktualności » Tak gra Zagłębie Lubin

Tak gra Zagłębie Lubin

Data publikacji: 07-08-2009 14:02



Drużyna lubińskiego Zagłębia przystąpi do meczu z Wisłą z pewnością niezwykle zmotywowana. Po dotkliwej porażce w Warszawie lubinianie będą chcieli pokazać się z dobrej strony na tle Mistrza Polski. Mało tego - ważne będą dla nich pierwsze punkty w nowym sezonie, zwłaszcza że będą grać na własnym stadionie. Zespół Macieja Skorży czeka więc trudne zadanie - wywalczyć komplet punktów na Dialog Arena w Lubinie.


Trener lubinian, Andrzej Lesiak, w przedsezonowych wywiadach zapowiadał, że dla niego istnieje tylko jedno ustawienie na boisku - 1-4-4-2. Ostatni mecz z Legią pokazał, że Zagłębie potrafi zagrać ustawione według schematu 1-4-5-1. Czy tak samo zagrają z Wisłą? "Trener Lesiak zapowiadał, że będzie grał 1-4-4-2. Z Legią zagrał 1-4-5-1. Nie wiem, czy na silniejszych rywali będzie stosował to drugie ustawienie. Myślę, że z nami zagrają podobnie" - twierdzi drugi trener Wisły Rafał Janas. Zagłębie Lubin może imponować siłą ofensywną, ale..."widzę spore dysproporcje między atakiem a defensywą, gdzie kilku zawodników zbiera dopiero pierwsze szlify w Ekstraklasie. Obrona prezentuje się słabiej niż ofensywa, co w pewien sposób odzwierciedla ostatni wynik na Łazienkowskiej." - podsumowuje trener Janas.

Prawdopodobny skład Zagłębia Lubin (ustawienie 1-4-5-1):



 BRAMKARZ:
W bramce lubianian z pewnością zagra kapitan zespołu, Aleksander Ptak. Ten doświadczony zawodnik wnosi spokoju w tyłach Zagłębia. Nie popełnia większych błędów, interweniuje pewnie. Sporym atutem Ptaka jest doświadczenie zebrane już w Ekstraklasie, ugruntowane dobrą postawą w I - ligowych rozgrywkach.

OBRONA:
Na prawej stronie defensywy prawdopodobnie zagra młody Szymon Kapias. Pomimo gola samobójczego w ostatnim meczu na Łazienkowskiej, trener Lesiak pewnie zdecyduje sie wystawić Kapiasa w pierwszym składzie. Najpewniejszym punktem lubińskiej defensywy wydaje się być Sreten Sretenović. Imponujący warunkami fizycznymi obrońca gra twardo i nieustępliwie. Razem z Michałem Stasiakiem tworzy niezły duet stoperów, ale tego defensora prawdopodobnie zabraknie w piątkowy wieczór. Będzie musiał go zastąpić kolejny młody i mało doświadczony obrońca, czyli Łukasz Jasiński. Z lewej strony defensywy może zagrać Costa Nhamoinesu. Pochodzący z Zimbabwe zawodnik również zbiera pierwsze doświadczenia w Ekstraklasie. Podsumowując - linia defensywna Zagłębia jest bardzo młoda i tym samym wydaje się być najsłabszym ogniwem drużyny Andrzeja Lesiaka.

POMOC:
Pomoc Zagłębia jest tworzona przez piłkarzy, którzy mają już na swoim koncie sporo występów w Ekstraklasie, a nawet kilka w reprezentacji. Z prawej strony pomocy krakowską Wisłę będzie atakował Szymon Pawłowski. Stylem gry przypomina Jakuba Błaszczykowskiego, czyli jego największymi atutami są szybkość, technika, dośrodkowanie i przebojowość. Pomimo młodego wieku Pawłowski gra bez kompleksów, a jego postawa czasami jest kluczowa dla końcowego wyniku Zagłębia. Sporo zadań defensywnych będą mieli Dariusz Jackiewicz i Łukasz Hanzel. Ich obowiązkami będzie skuteczny odbiór piłki, zagęszczanie środka pola, wspomaganie linii obrony (zwłaszcza wtedy, kiedy do ataku włączą się boczni obrońcy). Na lewym skrzydle może zagrać Robert Kolendowicz, który jednak nie zawsze potrafi ustabilizować formy na wysokim poziomie. Potrafi szarpnąć skrzydłem, minąć rywala zwodem, celnie dośrodkować, ale takich przebłysków nie prezentuje z dużą częstotliwością. Na tej pozycji jest również możliwy występ Dawida Plizgi. Na pozycji ofensywnego pomocnika być może zagra wracający po kontuzji Michał Goliński. "Golina" imponuje doświadczeniem, niezłym przeglądem pola i celnym podaniem. Posiada predyspozycje, aby sprostać grze tuż za jedynym napastnikiem i być kreatywnym łącznikiem między pomocą a atakiem.

ATAK:
Na szpicy Zagłębia prawdopodobnie zagra Ilijan Micanski. Zawodnik ten pojawił się kilka lat temu w Esktraklasie, strzelił parę goli i znikł. Ostatni sezon w I lidze pokazał, że Micanski nie jest przypadkowym zawodnikiem i potrafi strzelać gole jak mało kto. Młody Bułgar przypomina Tomasza Frankowskiego z jego najlepszych lat. Trochę niepozorny, ale wie, kiedy znaleźć się w polu karnym przeciwnika i przyłożyć nogę do piłki. Micanski to typowy "lis pola karnego", a jego strzelecki instynkt może okazać się największą bronią Zagłębia w starciu z Mistrzem Polski.

Rafał Młyński
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony