Strona główna » Aktualności » Tak gra Śląsk Wrocław

Tak gra Śląsk Wrocław

Data publikacji: 02-06-2015 12:23



W 36. kolejce T-Mobile Ekstraklasy, ostatniej rozgrywanej przy R22, ekipa Białej Gwiazdy zmierzy się ze Śląskiem Wrocław. Podobnie jak w ostatnim meczu rundy zasadniczej obie drużyny walczą o czwarte miejsce premiowane europejskimi pucharami. Różnice punktowe pomiędzy czwartym Śląskiem i siódmym Górnikiem są minimalne i każda z tych drużyn może osiągnąć swój upragniony cel.


Podopieczni Tadeusza Pawłowskiego swoją pozycję w tabeli zawdzięczają dobrej grze w rundzie jesiennej, w rundzie finałowej wrocławianom tylko raz udało się zdobyć trzy punkty. Szkoleniowiec Śląska od czasu odejścia swojej gwiazdy – Sebastiana Mili rotuje składem, jednak wyniki drużyny nie przypominają tych z pierwszej części sezonu. Mimo to, po ostatnim zwycięstwie nad Lechią, to właśnie wrocławianie zajmują obecnie czwartą lokatę. W jakim ustawieniu pojawią się na murawie zawodnicy ze stolicy Dolnego Śląska? Zapraszamy na analizę taktyczną zespołu Wojskowych.

Bramka:
Bramkarza ekipy Śląska Wrocław nie trzeba przedstawiać sympatykom Białej Gwiazdy. 34- letni Mariusz Pawełek, golkiper z opaską kapitana zespołu, przy Reymonta spędził pięć lat. Obecnie jest pewnym punktem drużyny trenera Pawłowskiego. Jedynymi meczami, w których w tym sezonie nie wystąpił były zawodnik m.in. Konyasporu i Polonii Warszawa, były te, w których pauzował z powodu kontuzji ręki. Zastępujący go Jakub Wrąbel nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań i Pawełek tuż po zaleczeniu urazu wskoczył ponownie między słupki bramki Wojskowych.

Linia obrony:
Zawodnikiem linii defensywnej, który w barwach Wojskowych nie opuścił jeszcze żadnego spotkania w tym sezonie, jest 29-letni Piotr Celeban, stoper z przeszłością w lidze rumuńskiej, 10-krotny reprezentant Polski. Na środku obrony partnerować mu będzie jego rówieśnik, Mariusz Pawelec, dla którego to już ósmy sezon w drużynie z ul. Oporowskiej. Na lewej flance wystąpi najpewniej Brazylijczyk Dudu Paraiba, przymierzany kiedyś do Białej Gwiazdy, natomiast z prawej strony wystąpi niewątpliwe odkrycie drużyny Śląska w tym sezonie – Paweł Zieliński, starszy brat bardziej znanego Piotra Zielińskiego, obecnie wypożyczonego z Udinese do Empoli. 24-latek w barwach Wojskowych rozegrał już 33 spotkania.

Linia pomocy: Ekipa Śląska rozgrywa swoje mecze piątką pomocników. Jednak skrzydłowi wrocławian są na wskroś ofensywnymi graczami i gdy trzeba, mogą stać się napastnikami. Tak właśnie jest z gwiazdorem drużyny szkoleniowca Pawłowskiego - Flavio Paixao, zdecydowanie najlepszym strzelcem zespołu – zdobywcą 16 goli. Bliźniak Marco w tym sezonie wyszedł z cienia brata i to on obecnie jest wiodącą postacią Wojskowych. Od czasu, gdy po kontuzji do pierwszej jedenastki powrócił Marco, Flavio ponownie gra jako prawy ofensywny pomocnik. Z lewej strony Portugalczyka wspiera 26-letni Słowak, Robert Pich, pozyskany przed sezonem ze słowackiej Żyliny. Środek pomocy to miejsce zarezerwowane dla zawodnika pozyskanego z Polonii Warszawa - 24-letniego Tomasza Hołoty. Drugim defensywnym pomocnikiem Śląska Wrocław będzie najpewniej 25-letni Tom Hateley, Anglik urodzony w Monako, który jak do tej pory w barwach Wojskowych nie zdobył jeszcze gola. Przed nimi, jako środkowy ofensywny gracz, ustawiony zostanie Mateusz Machaj, wcześniej reprezentujący barwy sympatyzującej ze Śląskiem Lechii Gdańsk. Po odejściu Sebastiana Mili to właśnie Machaj natychmiast wskoczył na jego miejsce.

Linia ataku: 
Co wydaje się dość nietypowe, drużyna Śląska grała znacznie lepiej bez swojego najważniejszego napastnika. Gdy kontuzjowany przez całą pierwszą rundę był Marco Paixao, Wojskowi nie wypadali poza pierwszą trójkę ligi. I choć powrót portugalskiego napastnika okraszony został przez niego sześcioma bramkami, to w ofensywie Śląska coś szwankuje. Wystarczy powiedzieć, iż te gole Portugalczyk zdobył w aż osiemnastu spotkaniach. Paixao stracił nawet na rzecz Mariusza Pawełka opaskę kapitańską i coraz więcej mówi się o jego odejściu. Jednak mimo wszystko Wiślacy muszą bardzo uważać na 30-letniego Portugalczyka, gdyż jest to zawodnik nietuzinkowy jak na warunki Ekstraklasy.

Wiślaków już po trzech dniach od poprzedniego meczu czeka kolejny bardzo ważny pojedynek. Zawodnicy trenera Moskala mieli dzień mniej na odpoczynek, jednak to oni są stawiani w roli faworyta. Kto w meczu przyjaźni zdobędzie trzy punkty? Tego dowiemy się już jutro.

Jakub Pobożniak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


 



do góry strony