Strona główna » Aktualności » Tak gra Śląsk Wrocław

Tak gra Śląsk Wrocław

Data publikacji: 30-05-2009 08:57



Wielu sądzi, że drużyna Śląska Wrocław przyjedzie w sobotę do Krakowa zagrać mecz o przysłowiową pietruszkę. Czy tak będzie w istocie? Czy Śląsk zagra na zupełnym luzie, czy może podopieczni trenera Ryszarda Tarasiewicza będą chcieli pokazać się z jak najlepszej strony na tle wciąż aktualnego Mistrza Polski?


Niezwykle trudnym zadaniem dla Młodego Taktyka jest wytypowanie składu wrocławian na spotkanie z Wisłą. Nie wiadomo, jaki zamysł na konfrontację z Wisłą przygotował trener Tarasiewicz, ale jeśli wierzyć w jego zapewnienia, to na murawę przy Reymonta 22 wybiegnie najsilniejsza jedenastka Śląska Wrocław. Zabraknie jedynie kontuzjowanych Sebastiana Mili i Jarosława Fojuta.


Prawdopodobny skład Śląska Wrocław (ustawienie 1-4-5-1):


BRAMKARZ: Pewne miejsce w bramce wrocławian ma Wojciech Kaczmarek, który dysponuje świetnymi warunkami fizycznymi (ponad 2 metry wzrostu!), a przy tym nie zatracił walorów, którymi powinien dysponować dobry golkiper. Jest sprawny fizycznie, dobrze gra na przedpolu. Nieco gorzej wypada, jeśli chodzi o pewność swoich decyzji na boisku.

OBRONA: Ta formacja wydaje się być najsłabszą w całym zespole Śląska. Na prawej stronie defensywy powinien pojawić się młody Tadeusz Socha. Jest jeszcze młodym i mało doświadczonym piłkarzem, ale trener Tarasiewicz już dziś inwestuje w młodego defensora. Socha jako boczny obrońca musi włączać się w akcje ofensywne, ale Piotr Brożek nie powinien martwić się o jego zatrzymanie. Jako środkowi obrońcy prawdopodobnie zagrają Piotr Celeban i Mariusz Pawelec. Celeban to jeden z najlepszych obrońców Śląska, mimo młodego wieku zalicza się go już do grona najlepszych stoperów w Polsce. Jako atut może zapisać sobie szybkość, zdecydowanie podczas interwencji, ale również skuteczność pod bramką rywala, zwłaszcza przy wykonywaniu stałych fragmentów gry. Jego partner, Pawelec, grywał wcześniej jako lewy defensor, ale pojawił się na środku obrony wskutek kontuzji Jarosława Fojuta. Z dwójki tych obrońców zdecydowanie bardziej trzeba zwrócić uwagę na Celebana. Na lewej stronie obrony najpewniej zagra Krzysztof Wołczek, którego można co najwyżej zaliczyć do solidnych ligowych zawodników. Wołczek będzie musiał bardzo mocno się postarać, żeby zatrzymać Patryka Małeckiego czy Wojciecha Łobodzińskiego. Nie należy też spodziewać się wielkiej gry tego piłkarza podczas akcji ofensywnych Śląska.

POMOC: Linię pomocy śmiało można nazwać ciekawą i niosącą chyba największe zagrożenie. Pozycję prawego skrzydłowego obsadzi Marek Gancarczyk, który wskoczył do składu po odejściu do Legii Krzysztofa Ostrowskiego. Gancarczyk może narobić sporo kłopotów wiślackiej obronie wykorzystując swoją szybkość i umiejętność gry kombinacyjnej. W środku pola, ale bliżej linii obrony powinni zagrać Sebastian Dudek, a także Krzysztof Ulatowski. Obaj bardzo dobrze prezentują się w defensywie, wykonując w czasie meczu sporo „czarnej roboty”. Mają za zadanie rozbijać ataki rywala, skutecznie odbierać piłkę i próbować wyprowadzać ataki. Dudek i Ulatowski także chętnie strzelają na bramkę rywala. Dzięki grze tych piłkarzy Śląsk ma dość dobrze zaasekurowaną niezbyt pewną linię obrony. Z lewej strony pomocy z pewnością zobaczymy jednego z najlepszych piłkarzy Śląska, czyli Janusza Gancarczyka. To przebojowy, szybki i niezwykle kreatywny zawodnik. Bardzo dobrze czuje się na lewej stronie pomocy, gdzie może się rozpędzić, minąć dryblingiem rywala i dograć celne podanie. Janusz Gancarczyk sprawdza się nie tylko w asystowaniu, ale również w strzelaniu bramek. Peter Singlar będzie musiał mieć go cały czas na oku. W przypadku tego zawodnika wystarczy chwila nieuwagi i może dojść do klarownej sytuacji. Jako wysunięty pomocnik, bądź jak kto woli – podwieszony napastnik – być może zagra Tomasz Szewczuk. Nie należy do piłkarskich wirtuozów, ale piłka lubi go szukać w polu karnym, co zawodnik Śląska stara się skwapliwie wykorzystywać. Szewczuk jest szybki, dynamiczny, nieźle gra głową. W zależności od sytuacji na boisku, może przejść do linii ataku i grać razem z drugim napastnikiem.

ATAK: Na szpicy pojawi się Vuk Sotirović. Szybki, przebojowy piłkarz, zawsze walczący na boisku z niezwykłym zaangażowaniem. Łatwo dochodzi do sytuacji strzeleckich, ale jego sporą bolączką jest słaba skuteczność. W skutek kontuzji Sebastiana Mili trener Tarasiewicz znalazł miejsce na boisku i dla Szewczuka, i Sotirovica, którzy dobrze się uzupełniają, a razem potrafią narobić sporo kłopotów każdemu obrońcy w Polsce.

Rafał Młyński
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony