Strona główna » Aktualności » Tak gra Polonia Warszawa

Tak gra Polonia Warszawa

Data publikacji: 09-12-2011 09:59



Polonia Warszawa ma bardzo dobrą końcówkę rundy jesiennej – wygrała ostatnie trzy spotkania, dzięki czemu jest aktualnie na trzeciej pozycji w tabeli. Wygląda na to, że trener Zieliński po licznych zmianach w składzie wreszcie znalazł optymalne ustawienie dla swojego zespołu. Czy i tym razem postawi na podobną taktykę?


Ten materiał ukazał się w 121. numerze Newslettera Wisły Kraków. Aby go zamawiać, wystarczy wypełnić formularz

Ustawienie Polonii: 1-4-5-1



BRAMKA: Po wysoko, bo aż 0:4, przegranym meczu ze Śląskiem Wrocław, Sebastiana Przyrowskiego zastąpił w bramce Polonii Michał Gliwa. Spisuje się na tyle dobrze, że otrzymał powołanie na najbliższy mecz reprezentacji Polski. Nie zmienia to jednak faktu, że do najlepszych golkiperów w naszej lidze trochę mu jeszcze brakuje.

OBRONA: W ostatnich dwóch spotkaniach formacja ta zagrała w tym samym ustawieniu i należy się spodziewać, że i w Krakowie trener Zieliński nie zdecyduje się na zmiany w defensywie. Na środku tej formacji grają Marcin Baszczyński i Maciej Sadlok. „Baszcza” przy Reymonta 22 nikomu nie trzeba przedstawiać, chociaż teraz etatowo występuje on już na środku obrony, co w Krakowie zdarzyło mu się jedynie kilka razy. Zawodnik ten nadal jednak lubi włączyć się do akcji ofensywnej i chociaż jako stoper czyni to rzadziej, to jednak można go zobaczyć w każdym meczu pod bramką rywala. Defensywę uzupełniają Jakub Tosik z prawej strony i i Dorde Cotra z lewej. Ten drugi gra bardzo ofensywnie, a że Polonia po lewej stronie z reguły nie ma typowego skrzydłowego, to ma on dużo miejsca na rajdy tą stroną boiska.

POMOC: W tej formacji widać podział na zawodników odpowiadających za obronę i odpowiedzialnych za ofensywę Czarnych Koszul. Defensywnymi pomocnikami są Łukasz Trałka i Tomasz Jodłowiec. Ten drugi jeszcze niedawno grał na środku obrony, więc powierzane mu zadania defensywne nie stanowią dla niego problemu. Trałka – kapitan zespołu, na pewno częściej będzie włączał się do akcji ofensywnych. Trio napędzające akcje ofensywne Polonii to dwóch bocznych pomocników i jeden gracz środka pola. Centalnie ustawiony powinien być Robert Jeż, który zaczyna swoją formą przypominać piłkarza, którego grą dla Górnika Zabrze wszyscy zachwycali się jeszcze sezon temu. Potrafi on zagrać bardzo dobrą, prostopadłą piłkę za linię obrony. Na prawej stronie zobaczymy najpewniej Pavla Sultesa. Grywał on też na środku ataku, co widać po jego grze – często lubi zejść do środka pola, gdzie bardzo dobrze współpracuje z Canim. Na lewej stronie trener Zieliński musi znaleźć zastępstwo za pauzującego za kartki Bruno. Wydaje się, że najbliżej składu jest ktoś z dwójki Paweł Wszołek, Tomasz Brzyski. Pierwszy to zawodnik dużo bardziej ofensywnie grający, potrafiący minąć zwodem rywala na skrzydle. Już kilka razy w tym sezonie bardzo dobrze spisywał się jako zmiennik, więc wygląda na to, że tym razem dostanie szansę gry od pierwszej minuty. Jeśli jednak trener Zieliński zdecydowałby się na grę bardziej defensywną, to niewątpliwie sięgnie po Brzyskiego, który na lewą pomoc został przestawiony z lewej obrony.

ATAK: W tej formacji w Polonii gra jeden zawodnik, ale za to jaki! Edgar Cani w dwóch ostatnich meczach strzelił pięć goli i już nikt nie powie, że ściągnięty na Konwiktorską latem zawodnik jest rozczarowaniem. Albańczyk niewątpliwie jest w wysokiej formie w ostatnich meczach, więc obrońcy Wisły będą musieli na niego uważać. Chociaż zmaga się z drobnym urazem, to trudno uwierzyć, żeby trener Zieliński nie postawił na swojego asa. To wysoki, bardzo silny zawodnik, więc szkoda, że w szeregach Białej Gwiazdy zabraknie Osmana Chaveza, bo pojedynki tej dwójki mogłyby być ozdobą piątkowego spotkania.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 



do góry strony