Strona główna » Aktualności » Tak gra ŁKS

Tak gra ŁKS

Data publikacji: 16-05-2009 22:41



Łódzki Klub Sportowy w zasadzie jest już pewny utrzymania w piłkarskiej Ekstraklasie. Nie można jednak zlekceważyć łodzian z tego powodu. To, że nie potrzebują rozpaczliwie punktów, nie oznacza, że piłkarze ŁKS-u położą się na murawie. Będą chcieli pokazać się z dobrej strony, zwłaszcza na tle Mistrza Polski.


W obecnej rundzie drużyna z Łodzi prezentuje się solidnie, skład rysuje się na ustabilizowanym i równym poziomie. Trener Grzegorz Wesołowski wykonał kawał porządnej roboty i z przeciętnych zawodników stworzył całkiem solidny zespół, dodatkowo wsparty kilkoma rutyniarzami. ŁKS na wiosnę prezentuje się o niebo lepiej niż jesienią – potrafi stawić czoła potentatom ligi, grać bez kompleksów i co najważniejsze, łodzianie nie mają problemów ze strzelaniem goli, zwłaszcza na swoim terenie. W meczu z Wisłą zabraknie kontuzjowanych Piotra Świerczewskiego i Adama Czerkasa, ale trener Wesołowski ma przygotowanych zastępców, którzy będą chcieli udowodnić swoją przydatność w Łódzkim Klubie Sportowym.

Prawdopodobny skład ŁKS – u (ustawienie 1-4-5-1):



BRAMKARZ: W bramce łodzian niepodważalne miejsce ma Bogusław Wyparło. Od wielu sezonów gra w ŁKSiie, choć ze zmiennym szczęściem. Wyparło bazuje głównie na swoim doświadczeniu, lecz zdarzają się mu błędy wynikające głównie z coraz słabszego refleksu czy nawet braku zdecydowania przy interwencji. Potrafi jeszcze olśnić występem, tak jak zrobił to na boisku Lecha w tej rundzie.

OBRONA: Na prawej stronie bloku defensywnego powinniśmy zobaczyć Nerijusa Radżiusa. Litwin grał już kiedyś na polskich boiskach w barwach lubińskiego Zagłębia i dał się zapamiętać jako solidny ligowiec. Obecnie jest mocnym punktem ŁKS-u, a jego głównym zadaniem, oprócz skutecznej gry w defensywie, jest wspomaganie bocznego pomocnika w akcjach ofensywnych. Na środku obrony powinni zagrać dwaj rutyniarze, doskonale znani Tomasz Hajto i Marcin Adamski. Nie są już tak szybcy jak kiedyś, zdarzają im się pomyłki w ustawieniu, ale doświadczenie obaj mają niebagatelne. Hajto świetnie gra głową, jest silny fizycznie i zazwyczaj nie przebiera w środkach, żeby zatrzymać napastnika. Adamski potrafi odnaleźć się pod bramką rywala i zaskoczyć bramkarza strzałem głową. Na lewej stronie obrony być może zagra Robert Łakomy, który w ostatnim meczu udanie zastąpił na tej stronie boiska pauzującego za kartki Tadasa Papeckysa. Łakomy ma podobne zadania co Radżius na prawej stronie. Bardzo pożądane przez szkoleniowca ŁKS-u będą jego próby podłączenia się do akcji ofensywnych. Musi też pamiętać o asekuracji w grze obronnej.

POMOC: Na pozycji prawego skrzydłowego z pewnością zagra Vahan Geworgyan. Ormianin z polskim paszportem błyszczy w tej rundzie. Strzela bramki, asystuje – jest jedną z najważniejszych postaci ŁKS-u. Lubi grę kombinacyjną, potrafi dynamicznie wejść w pole karne i obsłużyć partnera dobrym podaniem. Jego sporym atutem jest szybkość. Jako defensywnych pomocników być może zobaczymy Mladena Kascelana i Roberta Sieranta. Obaj mają podobne zadania – przede wszystkim muszą przerywać akcje rywala i zagęszczać środek pola. Ich zadaniem jest również zabezpieczanie bocznych sektorów boiska w chwili, kiedy boczni obrońcy są zaangażowani w grę ofensywną. Defensywni pomocnicy odciążają także ofensywnego pomocnika od sporej ilości obowiązków obronnych. Na lewej stronie pomocy być może zagra Jakub Biskup. Były zawodnik Odry Wodzisław charakterystyką przypomina Gevorgyana. Szybki, niezły technicznie, lubi mieć piłkę przy nodze. U Biskupa szwankuje jednak w dużym stopniu skuteczność. Pozycję ofensywnego pomocnika może z powodzeniem obsadzić młody Marcin Smoliński. Niedawna nadzieja warszawskiej Legii gra teraz w Łodzi i stara się udowodnić, że może coś jeszcze osiągnąć w dorosłej piłce. Za Smolińskim przemawia dobra technika i niezły przegląd pola. Smoliński celnie podaje, ale potrafi i celnie strzelić na bramkę, głównie z lepszej lewej nogi. Minusem pomocnika ŁKS-u jest brak dobrych warunków fizycznych, co z pewnością przydaje się walcząc o piłkę w środku pola.

ATAK: Kontuzjowanego Adama Czerkasa powinien zastąpić młody Rafał Kujawa. Pomimo młodego wieku nabrał już doświadczenia w Ekstraklasie, podchodzi bez strachu do renomowanych rywali strzelając im gole. Kujawie brakuje jeszcze opanowania pod bramką i lepszej skuteczności, ale w konfrontacji z Wisłą z pewnością będzie chciał pokazać, na co go stać. W przypadku Kujawy trzeba zwrócić baczniejszą uwagę na jego grę przy stałych fragmentach, kiedy może zaskoczyć strzałem w światło bramki.

Rafał Młyński
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony