Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Tak gra Legia Warszawa
Data publikacji: 30-05-2015 13:20W niedzielę piłkarzy Białej Gwiazdy czeka mecz 35. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. I bez wątpienia nie jest to pojedynek byle jaki – z Wiślakami zmierzą się obecni mistrzowie Polski – warszawska Legia. Gospodarze przystąpią do spotkania osłabieni brakiem najlepszego strzelca, Portugalczyka Orlando Sa, a także pozyskanego w zimie za 800 tys. euro z bydgoskiego Zawiszy Michała Masłowskiego.
Obaj zawodnicy w meczu z Pogonią otrzymali swoje czwarte żółte kartki w tym sezonie. Niemniej jednak to Legia, usiłująca za wszelką cenę dogonić rozpędzoną ekipę Lecha Poznań, jest uważana za faworyta, tym bardziej że swoje ostatnie dwa mecze Legioniści wygrali. Wiślacy natomiast uciułali w nich tylko jeden punkt. Czy w Warszawie Wisła w spektakularny sposób się przełamie? Oto, przeciwko komu występować będą zawodnicy z Białą Gwiazdą na piersi.
Bramka: Niekwestionowanym liderem pośród bramkarzy i ostoją całej defensywy Legii jest Słowak, Dušan Kuciak. Dla zawodnika, który w zeszłym tygodniu obchodził swoje trzydzieste urodziny, niedzielny mecz będzie już pięćdziesiątym rozgrywanym w tym sezonie! Co ciekawe, aż w dwudziestu dwóch spotkaniach Kuciak zachował czyste konto. Mimo to eksperci podkreślają, że obecna runda w wykonaniu 12-krotnego reprezentanta Słowacji jest znacznie słabsza niż przed rokiem. „Jestem przekonany, że pogoń za Lechem dobrze nam zrobi i że uda nam się obronić tytuł. Razem z obrońcami gramy ostatnio bardzo dobrze i myślę, że więcej już nie przegramy” – powiedział ostatnio bramkarz Legii. Kto towarzyszyć mu będzie w defensywie?
Linia obrony: Jak na byłego obrońcę przystało, trener Henning Berg przywiązuje olbrzymią wagę do formacji defensywnej zespołu. Nic więc dziwnego, że to właśnie Legia straciła, jak na razie, najmniej goli w obecnych rozgrywkach Ekstraklasy. Duża w tym zasługa środkowych obrońców, którzy pukają do bram narodowej reprezentacji – Jakuba Rzeźniczaka i Igora Lewczuka. Ten pierwszy, 28-letni wychowanek Widzewa Łódź, w obecnym sezonie zdobył już cztery bramki i to zwykle do niego szkoleniowiec z Norwegii dobiera drugiego zawodnika. Obecnie jest nim właśnie Lewczuk, który, co ciekawe, został ściągnięty do Legii z Zawiszy Bydgoszcz jako prawy defensor. Jednak konkurencja na prawej stronie sprawiła, że został on przemianowany na środkowego obrońcę. Decyzja ta bardzo dobrze wpływa dotychczas na wyniki Legionistów. Z lewej strony obrony wystąpi lider klasyfikacji asyst wśród piłkarzy z Warszawy – Tomasz Brzyski. Ten 33-letni już piłkarz słynie z doskonale ułożonej lewej stopy, którą wykonuje niemal wszystkie stałe fragmenty gry. Nic więc dziwnego, że były gracz Polonii Warszawa zanotował już dziewięć asyst. Na prawej flance wystąpi najprawdopodobniej 29-letni Łukasz Broź, trzykrotny reprezentant kraju.
Linia pomocy: Legia, podobnie jak i większość zespołów ekstraklasy, stawia na piątkę pomocników. Za ubezpieczanie tyłów odpowiedzialni są dwaj Polacy – Dominik Furman, wypożyczony do Legii z Tuluzy, w której barwach do tej pory pięć razy wystąpił w Ligue 1, a także Tomasz Jodłowiec, 36-krotny reprezentant kraju, podstawowy defensywny pomocnik w układance Adama Nawałki. W związku z zawieszeniem za kartki Michała Masłowskiego do pierwszego składu Legii powróci najpewniej gwiazda tej drużyny, 20-letni Słowak Ondrej Duda, którego pozyskaniem zainteresowane są między innymi zespoły Interu Mediolan i Southampton. Zapowiadany na gwiazdę ekstraklasy wychowanek MFK Koszyce ostatnio wyhamował nieco swoją formę, jednak dalej powinien być on oczkiem w głowie defensorów Białej Gwiazdy. Na skrzydłach w ekipie Henninga Berga wystąpią Michał Żyro, będący ostatnio w nieco słabszej dyspozycji- w obecnym sezonie pięć bramek i pięć asyst, oraz 24-letni Michał Kucharczyk, dający się zapamiętać głównie z powodu dużej ilości żółtych kartek otrzymywanych za wymuszanie rzutów karnych.
Atak: W przypadku nieobecności Orlando Sa Legia dysponuje tylko jednym środkowym napastnikiem, zawodnikiem, który powoli przygotowuje się do zakończenia zawodniczej kariery. Tym graczem jest oczywiście Marek Saganowski, piłkarski obieżyświat, który w swojej karierze reprezentował m.in.: Feyenoord Rotterdam, HSV Hamburg, Vitorię Guimaraes, ES Troyes, Southampton czy też duński Aalborg. Jak na razie 36-latek zdobył tylko dwie bramki w 29 meczach, jednak trener Berg nie ma nikogo, kto mógłby od pierwszej minuty zastąpić popularnego Sagana.
Aż dziewięciu Polaków i dwóch reprezentantów Słowacji – to będą najprawdopodobniej rywale Wisły Kraków. Legia, mimo problemów kadrowych, dalej ma silną drużynę. Kto przeciwstawi się ekipie ze stolicy? Na kogo tym razem postawi trener Kazimierz Moskal? O tym wszystkim przekonamy się już w niedzielę. Pierwszy gwizdek arbitra Szymona Marciniaka z Płocka już o godzinie 15.30.
Jakub Pobożniak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















