Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Tak gra Lechia Gdańsk
Data publikacji: 20-03-2010 11:10Ostatni mecz Pucharu Polski pokazał, że ligowa konfrontacja Wisły Kraków i Lechii Gdańsk wcale nie musi być jednostronnym widowiskiem (oczywiście z przewagą krakowian). Piłkarze trenera Kafarskiego w poprzedniej kolejce pokonali Śląsk i to we Wrocławiu. Ten wynik pokazuje, że Wiślacy muszą przygotować się do trudnej przeprawy o trzy punkty.
Prawdopodobny skład Lechii Gdańsk (ustawienie 1-4-3-3):
.jpg)
BRAMKARZ: Po odejściu Mateusza Bąka do Maritimo Funchal niepodważalne miejsce w bramce ma Paweł Kapsa. W poprzednich meczach imponował pewnymi i dobrymi interwencjami. Mocnymi stronami Kapsy są refleks i dobra gra na linii.
OBRONA: Na prawej stronie defensywy powinien zameldować się Krzysztof Bąk. Jego głównym zadaniem będzie zabezpieczenie tej strony boiska przed atakami dynamicznych skrzydłowych Wisły – Juniora Diaza i Piotra Brożka. W miarę możliwości, powinien także wspomagać zespół w ofensywie. Środek obrony stworzą Hubert Wołąkiewicz i Sergiejs Kozans. Obaj wysocy, dzięki czemu dobrze grają w powietrzu. Na lewej stronie obrony prawdopodobnie pojawi się Arkadiusz Mysona. To zawodnik, który dobrze czuje się atakując lewą flanką. Gra odważnie, agresywnie, nie boi się pojedynków „jeden na jeden”.
POMOC: Środkową formację nominalnie tworzy trzech graczy. Ma to zapewnić głównie zagęszczenie środka pola, co może skutkować dłuższym posiadaniem piłki i rozbijaniem ataków rywala. Paweł Nowak, Łukasz Surma i Olegs Laizans to środkowi pomocnicy, którzy dobrze czują się w grze defensywnej i potrafią skonstruować akcję ofensywną.
ATAK: W tej formacji trener Kafarski stawia na trzech graczy, ale nieco różniących się zadaniami. Bardziej z prawej strony gra Igors Lukjanovs. Łotewski piłkarz sprawdza się lepiej jako ofensywny skrzydłowy niż w roli środowego napastnika. Może wykorzystać swoją szybkość ale i piłkarski spryt w polu karnym, kiedy wymaga tego sytuacja. Z lewej strony zagra Marcin Kaczmarek – dynamiczny zawodnik uwielbiający dryblingi i potrafiący celnie strzelić z lewej nogi. Na samej szpicy powinniśmy zobaczyć Tomasza Dawidowskiego, który nieźle gra tyłem do bramki, zastawia się, walczy w powietrzu i dzięki temu wspomaga dwóch skrzydłowych.
Rafał Młyński
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















