Strona główna » Aktualności » Tak gra Lechia Gdańsk

Tak gra Lechia Gdańsk

Data publikacji: 30-03-2013 12:48



Zespół Lechii Gdańsk gra w systemie 1-4-2-3-1, zarówno w meczach domowych jak i wyjazdowych. Z założenia system ten opiera się na grze dwóch cofniętych pomocników, przy czym jeden jest defensywny, a drugi jest typowym środkowym pomocnikiem. Lechię cechuje też wymienność pozycjami. W niedawnym meczu z Pogonią Szczecin na przykład Piotr Wiśniewski zaczął mecz jako ofensywny pomocnik, a potem zmienił się pozycją z prawoskrzydłowym Ricardinho. Wisła szans na gola może szukać w stałych fragmentach gry, gdzie Lechśici często gubią krycie, czego przykładem jest chociażby druga bramka z Piastem.


Bramka: Na początku sezonu rywalizację o miano bramkarza numer jeden wygrał Michał Buchalik, jednak po przegranym meczu z Wisła Kraków do bramki wskoczył Bartosz Kaniecki. W meczu wyjazdowym z Podbeskidziem odniósł on jednak kontuzję i od 10 kolejki bramki gdańskiej Lechii broni ponownie nieprzerwanie Michał Buchalik, który do tej pory czterokrotnie zachował czyste konto. Co ciekawe, trzecim bramkarzem jest powołany do reprezentacji narodowej za kadencji Franciszka Smudy na mecz z Litwą Sebastian Małkowski, który wydawało się, że po odejściu Wojciecha Pawłowskiego do Udinese zostanie pierwszym bramkarzem Lechii, ale w tym sezonie zagrał tylko w meczu Pucharu Polski.

Obrona: Skład formacji obronnej Lechii powinni reprezentować trzej Polacy oraz Brazylijczyk Deleu. Pewnym punkt jest środkowy obrońca Jarosław Bieniuk, który na środku powinien w obliczu kontuzji Krzysztofa Bąka oraz dłuższej już Sebastiana Madery wystąpić w parze z Rafałem Janickim, reprezentantem młodzieżowych drużyn Polski, zbierającym coraz to lepsze recenzje za swoją grę. W przypadku Bieniuka warto wspomnieć o jego nienajlepszej zwrotności, co przy możliwym wyjściu w 1 składzie Genkova, który jest jednym z najlepszych statystycznie jeśli chodzi o grę tyłem do bramki napastników w Europie (sic!), umożliwiłoby Wiśle dominację strefy centralnie przed polem karnym. Na lewym boku defensywy zagra Piotr Brożek, znany z gry w naszym klubie, natomiast po przeciwnej stronie bloku defensywnego zagra Deleu. Gra Lechii z silniejszymi zespołami opiera się na kontrataku i wykorzystywaniu sektorów bocznych boiska, więc należy zwrócić uwagę na szybkość bocznych obrońców.

Pomoc: Jeśli chodzi o pomoc, to  możemy być niemal pewni, że parą pomocników występujących przed linia obrony będą kapitan Łukasz Surma oraz Marcin Pietrowski. Głównym ich zadaniem będzie wspomaganie linii obronnej oraz asekuracja strefy środkowej lub bocznej na wypadek straty piłki. Ważną różnicą między tymi dwoma zawodnikami są zdolności gry obronnej, a przede wszystkim gry głową. W porównaniu do Pietrowskiego (184 cm) bowiem Łukasz Surma (173 cm) nie zawsze jest w stanie zabezpieczyć defensywę na wypadek podań za linię pomocy. W przypadku kontrataku należy uważać na Pietrowskiego, który często wykorzystuje swoje nienajgorsze umiejętności techniczne i stara się stworzyć przewagę w ataku. Jest to również o tyle istotne, że nie zawsze inny zawodnik asekuruje jego miejsce, przez co pojawia wolny obszar boiska. Cięższym wyborem będzie ustalenie pozostałych 3 pomocników i napastnika. Patrząc na rundę wiosenną w czterech meczach ani razu nie było takiego samego ustawienia. Zawodnikiem najczęściej występującym na swojej pozycji, jest prawoskrzydłowy Ricardinho, który jednak w ostatnim meczu z Piastem zagrał jako ofensywny pomocnik. W meczach Lechii w tej rundzie na trzech ofensywnych pozycjach w pomocy zagrało łącznie dziewięciu zawodników. Przypuszczalnie więc na prawej stronie zagra Ricardinho, jako ofensywny pomocnik zagra Mateusz Machaj, na którego szczególnie liczą w Gdańsku, jeśli chodzi o ofensywę po odejściu Razacka Traore, a na lewej Mohammed Rahoui, czyli zestawienie, jakie wystąpiło w zwycięskim meczu z Koroną Kielce.

Napastnik: O tym, kto zagra w ataku zadecyduje to, czy trener Kaczmarek nie zdecyduje się na wystawienie szybkiego i zwrotnego Pawła Buzały w linii pomocy. Jeśli tak się stanie, to pewnym kandydatem do gry w napadzie będzie Piotr Wiśniewski. Wydaje się jednak, że Lechia, w obliczu coraz lepszej gry Wisły, postawi na szybkość przydatną w ewentualnym kontrataku, więc naszym zdaniem w ataku zobaczymy właśnie Pawła Buzałę.

Łukasz Stupka
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony