Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Tak gra Lechia Gdańsk
Data publikacji: 02-03-2012 12:13Lechia Gdańsk w meczu z Wisłą po raz trzeci będzie prowadzona w oficjalnym spotkaniu przez trenera Pawła Janasa. Będzie to jednak pierwszy mecz, który pod opieką tego szkoleniowca biało-zieloni rozegrają na swoim stadionie – na PGE Arenie. Jak więc w tym spotkaniu Lechia zagra z Białą Gwiazdą?
Ustawienie Lechii: 1-4-2-3-1
.jpg)
Bramka: Pewne miejsce w bramce Lechii ma młodzieżowy reprezentant Polski, Wojciech Pawłowski. Dziewiętnastolatek w rundzie jesiennej w wielu meczach pokazał się z bardzo dobrej strony, kilka razy ratując punkty drużynie. Na pewno jest on najsilniejszym punktem defensywy gdańskiej drużyny.
Obrona: Trener Janas cały czas szuka optymalnego ustawienia tej formacji, szczególnie na jej środku. Na razie w dwóch wiosennych kolejkach zagrał młody Rafał Janicki, którego i tym razem można spodziewać się podstawowym składzie. Jego partnerem raczej będzie Sergejs Kożans, który wystąpił w ostatnim meczu z ŁKS-em, w którym zespół z Gdańska nie stracił gola. Na bokach defensywy powinniśmy zobaczyć Luisa Santosa Deleu z prawej strony i Jakuba Wilka z lewej. Obaj boczni obrońcy lubią grać ofensywnie, ale nie wiadomo, czy w meczu z Wisłą trener Janas nie każe im bardziej pilnować defensywy.
Pomoc: W drugiej linii trener Lechii stawia na ustawienie z piątką zawodników, z których dwójka odpowiada za defensywę, a pozostała trójka ma kreować akcje ofensywne. Chociaż Lechia tym razem gra u siebie, to jednak przeciwko Wiśle raczej nie zagra bardziej ofensywnie. Za zabezpieczenie tyłów odpowiadać powinni Łukasz Surma i Marko Bajić – oba zaprawieni już w bojach na tej pozycji. Szczególnie ważne może okazać się doświadczenie Surmy, który z pewnością dyrygować będzie grą całej linii pomocy. Jako ofensywny pomocnik może zagrać nowy nabytek Lechii – Jakub Kosecki. Wobec nieobecności pauzującego za kartki Abdou Razacka Traore właśnie piłkarz wypożyczony z Legii może zająć jego miejsce. Czy jednak po trzech treningach z Lechią Kosecki będzie w stanie odmienić grę ofensywną Lechii, z którą drużyna ma problem przez cały sezon? Przypomnijmy, że zespół z Gdańska do tej pory strzelił zaledwie dziewięć goli. Na skrzydłach powinniśmy zobaczyć Piotra Wiśniewskiego z prawej strony i Ivansa Lukjanovsa z lewej.
Atak: W ofensywie Lechii zobaczymy jednego zawodnika. Będzie nim pozyskany w przerwie zimowej Piotr Grzelczak, który zagrał w obu ligowych spotkaniach na wiosnę. Były piłkarz Widzewa gole zdobywa z reguły seriami, więc dobre okresy gry przeplata ze słabszymi. Na razie wiosną bramki nie strzelił, ale kto wie, kiedy nastąpi jego przebudzenie?
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















