Strona główna » Aktualności » Tak gra Lech Poznań

Tak gra Lech Poznań

Data publikacji: 06-06-2015 12:34



Już jutro poznamy wszystkie rozstrzygnięcia w sezonie 2014/2015 piłkarskiej T-Mobile Ekstraklasy. Wisła, choć pozbawiona szans na europejskie puchary, może w niedzielę rozdawać karty.


Wszystko zależy bowiem od tego, jakim wynikiem zakończy się pojedynek Białej Gwiazdy z Lechem Poznań. Lechitom do powtórzenia osiągnięcia z 2010 roku brakuje tylko punktu, który muszą zdobyć w meczu z podopiecznymi Kazimierza Moskala.

Rywalizacja przebiegać będzie na stadionie Kolejorza przy wypełnionych po brzegi trybunach. W jakim zestawieniu w tym decydującym o losach tytułu meczu wybiegnie na murawę rywal Wisły? Komu bezwzględnie zaufa trener Maciej Skorża, który świętował już mistrzostwo Polski jako szkoleniowiec, sięgnął bowiem po koronę właśnie z Białą Gwiazdą, i to dwukrotnie.

Poznaniacy od zwycięstwa z Legią Warszawa ciągle utrzymują pierwszą pozycję w lidze. Bez wątpienia przy ulicy Bułgarskiej chłodzone są już szampany – przed ostatnią kolejką Lechici mają aż trzy punkty przewagi nad jedynym rywalem do tytułu. Tylko katastrofa może pozbawić zawodników z Wielkopolski awansu do eliminacji Ligi Mistrzów. Legioniści muszą pokonać Górnik Zabrze, rozbity przez Kolejorza w środę aż 6:1, a także liczyć na wygraną Wiślaków. Ci z kolei nie zamierzają odpuszczać, wystąpią jednak w osłabionym składzie. W drużynie Lecha kontuzjowani są wyłącznie Gergo Lovrencsics i Jasmin Burić. Jednak i bez nich ekipa Macieja Skorży bryluje w polskiej lidze. Aż siedem z ostatnich ośmiu spotkań zakończyło się zwycięstwem poznaniaków, którzy obecnie prezentują zdecydowanie najlepszą formę w lidze.

Oto piłkarze, którzy już jutro, o godzinie 18.00 powalczą w barwach Poznańskiej Lokomotywy o 7. tytuł mistrza Polski:

Bramka:
Pomiędzy słupkami w ekipie Lecha w tym sezonie wystąpiło już trzech bramkarzy. To nietypowa dość na polską ligę sytuacja, by rotacja w składzie obejmowała aż trzech golkiperów. Sześć meczów w bramce rozegrał weteran Krzysztof Kotorowski, jedenaście razy w podstawowej jedenastce meldował się Jasmin Burić, natomiast mecz z Wisłą będzie prawdopodobnie dwudziestym rozegranym w pełnym wymiarze czasowym dla Macieja Gostomskiego, który jeszcze w ubiegłym roku był trzecim w hierarchii bramkarzem Kolejorza. Były piłkarz Legii Warszawa skorzystał ostatnio na kontuzji Buricia i po raz kolejny wskoczył do bramki drużyny Macieja Skorży. Jak dotąd Gostomski tylko siedemnaście razy wyciągał piłkę z siatki i aż siedem razy zachował czyste konto.

Linia obrony:
Defensywa Kolejorza straciła w tym sezonie zaledwie 33. gole, tyle samo, co warszawska Legia i znacznie mniej niż inne zespoły Ekstraklasy. Nic więc dziwnego, że w tej linii trener Skorża nie dokonuje większych zmian, a podstawowa czwórka defensorów jest ze sobą doskonale zgrana. W przerwie zimowej w celu zwiększenia konkurencji pozyskany został Węgier Tamas Kadar, jednak na razie nie jest on zawodnikiem pierwszego składu. Lepsi od niego, według trenera Lecha, są dwaj inni środkowi obrońcy – 23-letni Mateusz Kamiński, który w obecnych rozgrywkach nie wystąpił tylko raz, a także Paulus Ajajuuri, Fin z przeszłością w lidze szwedzkiej, który w tym sezonie już trzykrotnie pokonywał bramkarzy rywali. Z lewej strony wystąpi Barry Douglas, etatowy wykonawca stałych fragmentów gry Lecha, zawodnik charakteryzujący się doskonale ułożoną lewą nogą. Na prawej flance zagra natomiast 20-letni Tomasz Kędziora, powołany po raz pierwszy przez Adama Nawałkę do seniorskiej reprezentacji kraju na mecze z Gruzją i Grecją.

Linia pomocy:
Środek pola w drużynie Lecha Poznań to połączenie doświadczenia i młodości. Zespół rozgrywa swoje mecze piątką pomocników, spośród których dwaj są niewątpliwie odkryciami tego sezonu. Mowa oczywiście o Karolu Linettym oraz Dawidzie Kowanckim. Ten pierwszy, grający na pozycji środkowego pomocnika, już pięciokrotnie zagrał w kadrze narodowej, zdobywając jednego gola. Drugi z kolei, występujący najczęściej jako prawy pomocnik, w wieku 18 lat został, podobnie jak Tomasz Kędziora, powołany przez Adama Nawałkę na najbliższe mecze reprezentacji Polski. Drugim defensywnym pomocnikiem pierwszego składu jest Łukasz Trałka. 31-letni kapitan zespołu określany jest przez trenera Skorżę przydomkiem „żelazne płuca”. Jest to bez wątpienia jeden z najlepszych zawodników na swojej pozycji w lidze, a także piłkarz, który nigdy nie cofa nogi. I choć ostatnio w meczu z Górnikiem nabawił się lekkiego urazu, zapowiedział, iż będzie gotowy na finałowe starcie o mistrzostwo kraju. Z lewej strony pomocy zagra będący ostatnio w świetnej dyspozycji Szymon Pawłowski, który- jak dotychczas strzelił dziewięć goli i aż dziesięć razy asystował swoim kolegom. Jedynym piłkarzem Kolejorza, który może pochwalić się lepszym osiągnięciem strzeleckim jest kolejny Fin, Kaspar Hamalainen. Ten 43-krotny reprezentant kraju, były zawodnik m.in. szwedzkiego Djurgardens, w sezonie 2014/2015 już trzynastokrotnie pokonywał golkiperów rywali. Jeżeli doliczymy jeszcze siedem asyst, Hamalainen znajdzie się bez wątpienia w czołówce klasyfikacji kanadyjskiej Ekstraklasy.

Atak: Lech rozgrywa swoje mecze wyłącznie jednym napastnikiem, gdyż trener Skorża nie dysponuje zbyt szerokim składem jeśli chodzi o tę pozycję. Bez wątpienia liderem tej formacji jest wypożyczony z Tereka Grozny Zaur Sadajew, który wystąpi także najprawdopodobniej w meczu przeciwko Wiśle. Niezbyt korzystnie mówi jednak o Rosjaninie fakt, iż na jego jedną strzeloną bramkę przypadają aż dwie żółte kartki. Były gracz Lechii i Beitaru Jerozolima uzbierał iż już dziesięć, natomiast tylko pięć razy mógł cieszyć się z własnej skuteczności. Mimo wszystko jest on podstawowym graczem Lecha, a jego głównym atutem są bardzo dobre warunki fizyczne.

Wisła w Poznaniu powalczyć może maksymalnie o piąte miejsce na koniec sezonu. Zawodnicy Białej Gwiazdy mogą utrzymać pozycję, na której rozpoczynali pojedynki w grupie mistrzowskiej. By tak się stało, potrzebują jednak punktów, których nie może stracić Lech. Spotkanie to zapowiada się niezwykle ciekawie, a pikanterii dodaje mu kilka smaczków. Przed swoją dawną publicznością wystąpi Semir Stilić, dla którego prawdopodobnie będzie to ostatni mecz w Wiśle, a Maciej Skorża będzie próbował pokonać swoją byłą drużynę. Kto z tego pojedynku wyjdzie zwycięsko? Kto zdobędzie upragnione mistrzostwo Polski? Lech czy Legia? Wszystkie mecze w niedziele rozegrane zostaną o godzinie 18.00. Około 20:00 wszystko będzie jasne.

Jakub Pobożniak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony