Strona główna » Aktualności » Tak gra Lech

Tak gra Lech

Data publikacji: 25-10-2017 14:00



Po przegranym starciu z Legią w piątek, Wisła będzie miała okazję odkuć się i powalczyć o trzy punkty. Sprawa jednak nie będzie prosta - krakowianie wyruszą w podróż do Poznania, w którym jak dotąd Biała Gwiazda zaledwie 11 razy wygrała ligowe starcie. Po raz ostatni krakowianie podbili stolicę Wielkopolski 3 sierpnia 2014 roku, kiedy to po dwóch bramkach Garguły i jednej Guerriera zespół dowodzony przez Franciszka Smudę wygrał 3:2. 


Dzięki dobremu bilansowi bramkowemu ekipa Nenada Bjelicy wskoczyła na pozycję lidera. Kolejorz ma na koncie 23 punkty, o trzy więcej od Białej Gwiazdy. W przypadku zwycięstwa poznaniacy odskoczą Wisełce na dystans trudny do szybkiego odrobienia. Bez wątpienia piątkowe spotkanie zapowiada się niezwykle emocjonująco. Lechici dysponują bardzo dużym potencjałem ofensywnym, którego zazdrościć mu mogą pozostałe kluby Lotto Ekstraklasy. Chorwacki szkoleniowiec ma do dyspozycji kilkunastu graczy, którzy mogą z powodzeniem odpowiadać za konstruowanie i wykańczanie akcji. Na kogo postawi więc trener Bjelica? Zapraszamy na analizę taktyczną poznańskiej Lokomotywy. 

Bramkarz: Matúš Putnocký 
 
Rokrocznie piszemy o Słowaku, że jest wyróżniającym się bramkarzem w Ekstraklasie, a ten swoją grą nadal sprawia, że nie możemy zmienić tej opinii. 32-letni golkiper dowodzi najlepszą defensywą w lidze, a w 9 spotkaniach, w których zagrał czterokrotnie zachował czyste konto. Należy jednak przyznać, że jego występ w minionej kolejce nie należał do najlepszych. Po raz pierwszy w sezonie „Puto” skapitulował trzy razy, a trzeci gol znacznie obciąża jego konto. 
 
Obrońcy: Robert Gumny, Lasse Nielsen, Emir Dilaver, Wołodymyr Kostewycz
 
Polski młodzieżowiec, pechowiec w meczu z Lechią, bardzo aktywny ofensywnie Ukrainiec i Duńczyk - oto zestawienie defensywy, które wydaje się nam najbardziej prawdopodobne. 19-letni prawy obrońca Robert Gumny po sprzedaży Tomasza Kędziory do Dynama Kijów gra niemal od deski do deski prezentując wysoki poziom ligowy, zaś na przeciwnej stronie doskonale radzi sobie Wołodymyr Kostewycz, który od czasu przyjścia do Lotto Ekstraklasy chwalony jest niemal na każdym kroku. 25-latek pozyskany z Karpat Lwów z Wisłą mierzył się trzykrotnie - dwa razy jako piłkarz Kolejorza, a raz w starciu miast Kraków - Lwów. Na środku obrony pewny plac gry miał Rafał Janicki, który jednak w starciu z Lechią nabawił się kontuzji. W jego miejsce w Gdańsku wszedł Emir Dilaver, największy pechowiec zakończonego 3:3 meczu. To właśnie sprowadzony z Ferencvárosi TC obrońca ustalił wynik spotkania, pakując piłkę do własnej bramki. Wydaje się jednak, że Austriak bośniackiego pochodzenia będzie miał okazję do rekompensaty. Drugim ze stoperów będzie Lasse Nielsen. Duńczyk pozyskany z Odense zagrał w 11 meczach Lechitów w tym sezonie, w których poznaniacy stracili tylko osiem bramek.

Pomocnicy: Maciej Makuszewski, Łukasz Trałka, Maciej Gajos, Darko Jevtić, Niklas Bärkroth
 
Druga linia poznańskiej Lokomotywy to najmocniejszy punkt Lechitów. W kadrze Dumy Wielkopolski znajduje się aż ośmiu zawodników, którzy z powodzeniem mogą występować na pozycji ofensywnego pomocnika. Kontuzję w starciu z Lechią odniósł Mario Šitum, którego w związku z tym prawdopodobnie zabraknie w piątkowym meczu. Zastępujący go Mihai Raduț nie udźwignął presji spotkania i wyleciał z boiska z czerwoną kartką. Odkurzony najpewniej zostanie więc jedyny Szwed w Lotto Ekstraklasie, Niklas Bärkroth. Po sześciokrotnym reprezentancie Trzech Koron przy Bułgarskiej spodziewano się znacznie więcej niż trzech asyst w dziewięciu spotkaniach. 14 kolejka może być więc dla 25-latka przełomowa, pod warunkiem, że dostanie on szansę od trenera Bjelicy. Jeżeli Bärkroth pojawi się na szpicy, rolę ofensywnego pomocnika przejmie Darko Jevtić. Powracający po kontuzji Szwajcar stanowi o sile Lecha i wysoce prawdopodobnym wydaje się jego odejście do lepszego klubu zimą. Na lewej flance zamelduje się nowy reprezentant Polski, Maciej Makuszewski. „Maki” w tym sezonie nie przypomina chimerycznego gracza z ubiegłej rundy i plasuje się w czołówce najlepszych skrzydłowych w kraju. Trójkę odpowiedzialną za ofensywę zabezpieczać będą sprawdzeni wojownicy trenera Bjelicy - Łukasz Trałka i Maciej Gajos. Pierwszy z nich jest jednym z sześciu aktywnych zawodników, którzy znajdują się w „Klubie 300”, zrzeszającym piłkarzy z ponad 300 występami w Ekstraklasie, drugi, ostatnio bardzo skuteczny, pełni rolę kapitana - takim zaufaniem obdarzył go chorwacki szkoleniowiec.

Napastnik: Christian Gytkjær
 
Jednokrotny reprezentant Danii wygryzł z pierwszego składu trzykrotnie reprezentującego barwy Czerwonego Dynamitu Nickiego Bille Nielsena. Prowadzący niezbyt sportowy tryb życia Duńczyk razi nieskutecznością, nieco lepiej ma się sprawa z Gytkjærem, który zdobył pięć goli w 13 starciach. Długowłosy piłkarz, który przyszedł za darmo ze zdegradowanego do 4. ligi niemiekiej TSV 1860 Monachium stopniowo się rozkręca, lecz mamy nadzieję, że akurat w piątkowym starciu jego licznik ani drgnie. 
 
Tak ułożył się terminarz, że i w 14. kolejce Lotto Ekstraklasy to mecz z udziałem Wisły będzie hitem kolejki. Lechici spróbują uciec na sześć oczek, a Biała Gwiazda zrobi wszystko, by zrównać się punktami z poznaniakami. Spotkanie, w którym nikt nie cofnie nogi nawet o milimetr już w piątek o 20.30. Trzymajcie kciuki za Wisełkę!
 
Jakub Pobożniak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 


do góry strony