Strona główna » Aktualności » Tak gra Korona

Tak gra Korona

Data publikacji: 29-10-2009 23:17



Koronę Kielce w najbliższy piątek czeka nie lada wyzwanie. Przed konfrontacją z Wisłą Kraków ma sporo problemów kadrowych i trener Marek Motyka będzie musiał mocno nagłowić się, jaką taktykę wybrać i w jaki sposób ustawić zespół pod względem personalnym. Jaki będzie końcowy efekt?


Prawdopodobne ustawienie Korony Kielce (1-4-4-1-1):



BRAMKARZ: W piątek na tej pozycji z pewnością wystąpi Radosław Cierzniak. Jest jednym z mocniejszych punktów kieleckiego zespołu. To młody i obiecujący golkiper, ma niezły refleks, dzięki czemu solidnie prezentuje się na linii bramkowej. Nie popełnia wielkich błędów, a trener Motyka nadal wyżej ceni sobie jego usługi niż doświadczonego Zbigniewa Małkowskiego.

OBRONA: Wydaje się być najsłabszą formacją w zespole, pomimo tego, że tworzą ją znane (jak na polskie warunki) nazwiska. Fakty mówią jednak same za siebie, bo Korona straciła w tej rundzie już 20 bramek. Pozycję prawego obrońcy aktualnie obsadza były Wiślak, czyli Kamil Kuzera. Wcześniej grywał na pozycji lewego obrońcy, ale zdecydowanie lepiej prezentuje się na prawej stronie, gdzie gra na solidnym poziomie. Duet stoperów mogą tworzyć Hernani i Łukasz Nawotczyński. Brazylijczyk do nie tak dawna był jednym z najmocniejszych zawodników Korony, ale obecnej rundy chyba nie może zaliczyć do udanych. Dobrze gra głową, jest wysoki, ale nie imponuje już skutecznością w odbiorze. Jego partnerem może być Nawotczyński (kolejny były zawodnik Wisły), jeśli trener Motyka zdecyduje się na przesunięcie z obrony do pomocy nominalnego do tej pory obrońcy, czyli Jacka Markiewicza. Nawotczyński również prezentuje dobre  warunki fizyczne, ale rzadko bywał w swoich zespołach pierwszoplanową postacią. Pewne miejsce na lewej stronie bloku obronnego ma doskonale znany kibicom Wisły Nikola Mijailović. Serb zawsze imponował walecznością i zaangażowaniem w grę, ale czasami pokazywał nieodpowiedzialne zachowanie na boisku. Dobrze gra lewą nogą, lubi grę techniczną i kombinacyjną, ale wciąż musi zgrywać się z zespołem.

POMOC: Druga linia doznała największych osłabień przed spotkaniem z Wisłą. Za żółte kartki nie zagra Cezary Wilk, za czerwoną kartkę w Warszawie pauzuje Aleksandar Vuković, wskutek czego trener Marek Motyka będzie zmuszony nieco eksperymentować w tej formacji. Na kogo może liczyć? Z pewnością na prawego pomocnika Jacka Kiełba, który w ostatnich spotkaniach pokazuje się z dobrej strony i może okazać się mocnym punktem Korony. W środku pola być może zagrają Jacek Markiewicz i Mariusz Zganiacz. Markiewicz do tej pory grywał głównie na środku obrony, ale nieobca jest mu także pozycja defensywnego pomocnika. To ważny zawodnik Korony, doświadczony, potrafi liderować drużynie. Na boisku sporo walczy, a w piątek będzie miał z kim, bo Junior Diaz czy Tomek Jirsak również nie odstawiają nogi. Pomagać mu będzie Zganiacz, a ich głównymi zadaniami będzie skuteczny odbiór piłki, asekuracja linii obrony, a także zainicjowanie akcji ofensywnej (w czym dobrze czuje się Mariusz Zganiacz). Jako lewy pomocnik może zagrać Edson. Brazylijczyk (znany głównie z występów w warszawskiej Legii) jest dobrze wyszkolony technicznie, świetnie uderza rzuty wolne z lewej nogi, ale nie zawsze walczy na boisku na 100 procent. Aby zatrzymać skrzydłowych Wisły, musi mocno się zmotywować, bo czasami samo doświadczenie nie wystarcza. Łącznikiem między linią pomocy a atakiem jest Edi Andradina. To chyba najważniejsza postać ekipy z Kielc. Brazylijski pomocnik jest mózgiem Korony, świetnie rozgrywa piłkę, dużo widzi na boisku i potrafi obdarzyć partnerów bardzo dobrym podaniem. Często uderza na bramkę rywala (również z rzutów wolnych, oczywiście lewą nogą).

ATAK: Tu również trenera Motykę czeka niemały orzech do zgryzienia. Za kartki zmuszony jest pauzować Krzysztof Gajtkowski, a w ataku może wystąpić Ernest Konon. Nie on jeden czeka na szansę od Marka Motyki w starciu z Wisłą Kraków, bo w kolejce czekają także Paweł Buśkiewicz, Łukasz Cichos czy Piotr Gawęcki. Nie wiadomo na kogo postawi szkoleniowiec kielczan, ale może na Konona, który jest najbardziej doświadczonym z napastników.

Rafał Młyński
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony