Strona główna » Aktualności » Tak gra Jagiellonia Białystok

Tak gra Jagiellonia Białystok

Data publikacji: 22-05-2015 12:32



W środę o końcowych wynikach Białej Gwiazdy i Jagiellonii zadecydowały akcje w doliczonym czasie gry, ostatnie podania i ostatnie decyzje arbitrów. Wiślacy w 94. minucie dali sobie strzelić bramkę Pogoni Szczecin, natomiast Jagiellonia, w atmosferze sędziowskiego skandalu, w 99. minucie spotkania została pozbawiona korzystnego rezultatu w meczu z Legią. Pomeczowe emocje w mediach utrzymują się do dziś, a wywiady udzielane zaraz po ostatnim gwizdku sędziego Gila w Warszawie niewątpliwie na długo zapiszą się w głowach kibiców futbolu w całej Polsce.


Podopieczni Michała Probierza, by włączyć się ponownie do walki o mistrzostwo kraju, potrzebują trzech punktów, Wiśle, by dalej biła się o europejskie puchary, również przydałoby się zwycięstwo. W 34. kolejce T- Mobile Ekstraklasy żadna z drużyn nie może pozwolić sobie na stratę punktów. W jakim składzie wystąpi popularna Jaga? Czy piłkarze Jagiellonii potrafią zapomnieć na boisku o smutnym dla nich środowym pojedynku? Zapraszamy na analizę taktyczną zespołu z Białegostoku.

Oto zawodnicy, którzy od pierwszej minuty będą musieli być skoncentrowani tylko na meczu:

Bramka:
Bez wątpienia numerem jeden w bramce drużyny Michała Probierza jest 17-letni Bartłomiej Drągowski, uznawany obecnie za jeden z największych talentów Ekstraklasy. Młodzieżowy reprezentant Polski, który przebojem wdarł się do podstawowego składu Jagiellonii, w tym sezonie zachował czyste konto aż w dziesięciu meczach. Coraz częściej mówi się, że zainteresowane wykupieniem Drągowskiego są znane europejskie zespoły, jak choćby Benfika Lizbona, młody golkiper, jak sam mówi, na razie chce się skoncentrować na dwóch rzeczach – występach w Jadze i nauce.

Linia obrony: Zespół Michała Probierza przyzwyczaił nas już do gry czterema obrońcami. Szkoleniowiec Jagiellonii w defensywie ma jednak twardy orzech do zgryzienia. Nadal kontuzjowany jest Marek Wasiluk, który na pewno opuści całą końcówkę sezonu. Pewniakiem do gry na pozycji środkowego obrońcy jest Sebastian Madera. Partnerować mu będzie wicekapitan drużyny, dziewięciokrotny reprezentant kraju, Michał Pazdan, który - zdaniem ekspertów Canal+ - rozgrywa swoją najlepszą rundę w historii występów w Ekstraklasie. Prawa obrona to miejsce zarezerwowane dla Filipa Modelskiego, wychowanka Arki i akademii West Hamu United; natomiast z lewej strony wystąpi najprawdopodobniej 20-letni Jonatan Straus, dla którego będzie to dopiero trzynasty występ w tym sezonie. Średnia wieku defensorów (wraz z Bartłomiejem Drągowskim) to zaledwie 23 lata.

Linia pomocy: Jagiellonia zwyczajowo rozgrywa swoje spotkania ustawieniem 4-5-1 i bardzo dużą wagę przywiązuje do zagęszczenia środka pola, za co odpowiedzialni są dwaj defensywni pomocnicy – kapitan Rafał Grzyb, który do tej pory przez cały sezon opuścił tylko jeden mecz z powodu zawieszenia za cztery żółte kartki, a także Taras Romanczuk – Ukrainiec pozyskany przed sezonem z ekipy Legionovii. Przed wyżej wymienionymi dwoma zawodnikami zagra młody i nieobliczalny Maciej Gajos, który w tym sezonie już siedmiokrotnie pokonywał bramkarzy rywali. Na skrzydłach trójce środkowych pomocników pomogą najprawdopodobniej kolejny 20-latek Przemysław Frankowski oraz otrzymujący coraz więcej szans po powrocie z wypożyczenia z Wigier Suwałki Karol Mackiewicz, który stał się ostatnio motorem napędowym ofensywy Jagiellonii.

Linia ataku: Choć w formacji tej w drużynie Jagiellonii gra tylko jeden zawodnik, to trzeba na niego uważać podwójnie. Do niedawna opinia ta pasowała do Mateusza Piątkowskiego, który nie tak dawno został jednak odsunięty od pierwszej drużyny Michała Probierza. Wydawało się, że kibice Jagi szybko za nim zatęsknią, jednak momentalnie pojawił się nowy idol – Patryk Tuszyński, który stał się rewelacją drugiej części rozgrywek. Dotychczas 25-latek zdobył jedenaście bramek i na pewno na tej ilości nie zamierza poprzestać.

Kto powetuje sobie stracone w poprzedniej kolejce punkty? Czyja piłkarska złość przekuje się na dobry wynik? Na te i inne pytania odpowiedź poznamy już jutro o 20.30.

Jakub Pobożniak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony