Strona główna » Aktualności » Tak gra Górnik Zabrze

Tak gra Górnik Zabrze

Data publikacji: 09-04-2015 14:41



Zaledwie po czterech dniach przerwy piłkarzy Wisły Kraków czeka kolejne spotkanie. Już jutro o 20.30 zespół Białej Gwiazdy podejmie przy R22 Górnik Zabrze, drużynę, która nie wygrała żadnego z ostatnich pięciu spotkań. Faworytem pojedynku są krakowianie, Górnicy opromienieni wyszarpanym w ostatnich minutach meczu remisem w 103. Wielkich Derbach Śląska będą starali się zrobić wszystko, by pokrzyżować Wiślakom ich plany. W jakim zestawieniu zagrają podopieczni Józefa Dankowskiego? Zapraszamy na analizę taktyczną zespołu gości.


Drużyna ze Śląska przystępuje do meczu w najsilniejszym składzie. Żaden z zabrzańskich zawodników nie jest zawieszony za żółte kartki, nikt z kluczowych graczy nie uległ ostatnio kontuzji. Do meczowej osiemnastki po urazie wróci prawdopodobnie Bartosz Iwan, wzmacniając tym samym linię ataku. Oto, jak w piątkowy wieczór może się prezentować jedenastka Górnika Zabrze:

Bramka:
Niewątpliwym numerem 1 w bramce Górnika jest powoływany do reprezentacji Łotwy Pavels Šteinbors. Ten piłkarski obieżyświat, który do Ekstraklasy przywędrował prosto z drużyny Golden Arrows z Republiki Południowej Afryki, już drugi sezon nie oddaje miejsca między słupkami pozostałym golkiperom z Zabrza. W poprzednim spotkaniu z Wiślakami (0:5) Łotysz był zdecydowanie najsłabszym zawodnikiem na boisku, jednak nawet ta wpadka nie podważyła jego pozycji. Jak dotąd, w tym sezonie rozegrał komplet spotkań, w sześciu z nich zachowując czyste konto.

Linia obrony: Górnicy w tym sezonie najczęściej rozgrywali swoje mecze trójką obrońców z tyłu. Jednak przed ostatnią potyczką z Ruchem Chorzów trener Warzycha nakreślił inny plan taktyczny: zabrzanie powrócili do formacji 4-5-1, które było ich podstawowym ustawieniem w ubiegłym sezonie. Tak też najprawdopodobniej zagrają w piątek. Zawodnikiem, który najbardziej skorzystał na zmianie taktyki, jest Dominik Sadzawicki, rozgrywający swój debiutancki sezon w Ekstraklasie. 21-latek wystąpi przypuszczalnie na środku obrony wraz z Ukraińcem Ołeksandrem Szeweluchinem, który otrzymał ostatnio powołanie, wystosowane jednak nie przez kadrę narodową, a przez… Siły Zbrojne Ukrainy, wzywające gracza do odbycia służby wojskowej. Sytuacja jednak została wyjaśniona i podstawowy stoper gości może kontynuować występy w polskiej lidze. Na bokach obrony wyżej wspomnianej dwójce towarzyszyć będą Błażej Augustyn, 30-latek z przeszłością w Serie A i Serie B oraz Mariusz Magiera, były zawodnik Wisły Kraków, który jednak nie przebił się na stałe do pierwszego składu Białej Gwiazdy. Co ciekawe, po odejściu najlepszego strzelca drużyny – Mateusza Zachary, to właśnie Magierze, etatowemu wykonawcy stałych fragmentów gry, przypadło miano króla strzelców drużyny ze Śląska.

Linia pomocy: Zawodnika Górnika Zabrze, od którego rozpoczyna się ustalanie składu, bez wątpienia nie trzeba przedstawiać kibicom Białej Gwiazdy. Jest to oczywiście weteran polskich boisk, 38-letni Radosław Sobolewski, który w krakowskiej Wiśle spędził aż 9 lat. Popularny „Sobol” rozegra w piątek swój 351. ekstraklasowy mecz, a na pozycji defensywnego pomocnika partnerować mu będzie wracający po przerwie spowodowanej żółtymi kartkami Adam Danch. Gra Górników w dużej mierze opiera się na skrzydłach, które obsadzone zostaną przez dwa motory napędowe drużyny – Słowaka Romana Gergela, zdobywcę wyrównującej bramki w meczu z Ruchem, a także jednokrotnego reprezentanta kadry dowodzonej przez Adama Nawałkę, lewego pomocnika Rafała Kosznika, drugiego najlepszego asystenta ekipy podopiecznych Roberta Warzychy. Jedynym lepszym od niego zawodnikiem w tej kategorii, a także prowadzącym w klubowej klasyfikacji kanadyjskiej jest grający ostatnio jako środkowy ofensywny pomocnik Łukasz Madej. 32-latek dotychczas zdobył 4 bramki i zanotował 7 kluczowych podań, bez wątpienia jest liderem zespołu z Zabrza.

Linia ataku: Po odejściu Mateusza Zachary do chińskiego Henan Jianye w ataku Górnika Zabrze powstała luka, którą trener Warzycha stara się zapełnić ustawianymi na szpicy nominalnymi pomocnikami. Do niedawna podstawowym zastępcą Zachary w rundzie wiosennej był Bartosz Iwan, jednak doznał on niegroźnej kontuzji, a na jego miejsce na placu gry pojawił się Wojciech Łuczak, były zawodnik m.in. holenderskiego Willem II Tilburg i Cracovii. W środę treningi z zespołem wznowił syn legendy Wisły Kraków, Andrzeja Iwana, lecz trudno spodziewać się, by od razu wystąpił on w pełnym wymiarze czasowym. Najprawdopodobniej od pierwszej minuty na boisku pojawi się więc Łuczak, a Iwan wejdzie, gdy trzeba będzie wzmocnić siłę rażenia zespołu gości.

Jak z będącą w małym kryzysie drużyną Górnika Zabrze poradzi sobie Biała Gwiazda, przekonamy się już jutro o 20.30 przy Reymonta 22. Zapraszamy wszystkich sympatyków Wisły, także tych, którzy nie kupili jeszcze biletów na to spotkanie.

Jakub Pobożniak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony