Strona główna » Aktualności » Tak gra GKS Bełchatów

Tak gra GKS Bełchatów

Data publikacji: 18-08-2012 15:33



Już w niedzielę o godzinie 14:30 Wisła Kraków rozpocznie nowy sezon ligowy. Rywalem Białej Gwiazdy będzie GKS Bełchatów – drużyna, o której w trakcie przerwy między rozgrywkami częściej mówiło się w kontekście utraty przez nią sponsora, niż spoglądając na jej sportowe osiągnięcia. GKS jednak w trakcie przygotowań prezentował się solidnie, a trenerowi Kieresiowi udało się ułożyć całkiem ciekawą jedenastkę.


Taktyka GKS-u 1-4-5-1



Bramka:
Na tej pozycji zobaczymy pierwszego z nowych zawodników GKS-u. W przerwie między sezonami klub bowiem rozstał się z Łukaszem Sapelą, a w jego miejsce pozyskał Adama Stachowiaka, którego kibice powinni kojarzyć z jego występów w Górniku Zabrze. W Bełchatowie chwalą sobie jego solidność, co bramkarz potwierdza w ostatnich meczach. W ostatnim sparingu z Pogonią Szczecin nie puścił gola, dobrze też zaprezentował się w spotkaniu Pucharu Polski przeciwko Termalice Bruk-Bet Nieciecza. Ten mecz także zakończył z czystym kontem.

Obrona:
W tej formacji doszło do największych zmian. Na środku co prawda grają ci sami zawodnicy, którzy występowali w wyjściowym składzie GKS-u w poprzednim sezonie, a więc Maciej Szmiatiuk i Maciej Wilusz, za to na bokach defensywy doszło do rewolucji. Z prawej strony o miejsce w składzie walczy dwóch nowych piłkarzy – Adrian Basta i Raúl González Guzmán. W meczu Pucharu Polski tydzień temu zagrał ten pierwszy, ale dopiero w ostatnich dniach do Polski dotarł certyfikat zawodnika z Wenezueli i raczej to jego występu można spodziewać się w niedzielę. Raúl González to piłkarz, którego z czasów występów na Cyprze zna Kamil Kosowski. Wenezuelczyk jest ofensywnie grającym obrońcą. Może on zresztą występować również w pomocy. Z lewej strony defensywy natomiast miejsce w podstawowym składzie wywalczył sobie Alan Stulin, pozyskany z rezerw niemieckiego  FC Kaiserslautern. Podobnie jak Raúl González Guzmán może on grać zarówno w obronie jak i w pomocy, więc w przypadku jego gry w defensywie należy się spodziewać jego wyjść do przodu, w których powinien dobrze się odnajdywać.

Pomoc: Środek linii pomocy stanowić powinna trójka Grzegorz Baran, Kamil Wacławczyk, Miroslav Božok. Baran – kapitan GKS-u – to najbardziej defensywnie grający z tej grupy zawodnik. Jest on specjalistą od przeszkadzania przeciwnikowi w rozwijaniu akcji ofensywnych. Na pozycji defensywnego pomocnika prezentuje bardzo solidny poziom. O akcje ofensywne natomiast najbardziej dbać będzie Miroslav Božok. Słowak, w poprzednim sezonie przestawiony z boku pomocy na pozycję ofensywnego pomocnika, coraz lepiej radzi sobie w tym miejscu na boisku. Był on jednym z najdłużej grających w sparingach graczy GKS-u. Środek pomocy uzupełni Kamil Wacławczyk, zawodnik grający bardziej defensywnie niż Paweł Giel, inny kandydat do gry na środku pomocy. Wydaje się, że w meczu z Wisłą trener Kiereś większą wagę przywiązywać będzie do odbioru piłki i dlatego powinien wybrać do podstawowego składu Wacławczyka. Miejsce na lewym skrzydle zarezerwowane jest dla Kamila Kosowskiego. „Kosa” uporał się z problemami zdrowotnymi, które towarzyszyły mu przez większą część rundy rewanżowej poprzedniego sezonu i stanowi teraz bardzo ważne ogniwo drużyny GKS-u. O jego pozycji w zespole może świadczyć fakt, że został on wybrany na zastępcę kapitana. O miejsce na prawej stronie pomocy natomiast rywalizują Mateusz Mak i Tomasz Wróbel. W meczu z Wisłą trener Kiereś może postawić na tego pierwszego, który w Wiśle spędził kilka lat w drużynach juniorskich i z pewnością występ przy Reymonta 22 byłby dla niego niezwykłym wydarzeniem.

Atak: Pod nieobecność kontuzjowanego Dawida Nowaka miejsce w ataku wywalczył sobie drugi z braci Maków – Michał Mak. Wydaje się, że bramka zdobyta w ostatnim sparingu z Pogonią Szczecin pomogła mu w zdobyciu miejsca w wyjściowym składzie GKS-u. To on bowiem, a nie Paweł Buzała, zaczął od pierwszej minuty mecz Pucharu Polski. Buzała z kolei może dobrze spisać się w roli zmiennika, gdyż w meczu z z Termaliką Bruk-Bet Nieciecza strzelił po wejściu na murawę jedną z bramek dla GKS-u.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków  SA
 



do góry strony