Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Tak gra Cracovia
Data publikacji: 23-07-2015 13:02Już w drugiej kolejce Wiśle Kraków przyjdzie zmierzyć się w wyjazdowym derbowym pojedynku z Cracovią. Po raz pierwszy od dawien dawna eksperci za faworyta uznają ekipę z ul. Kałuży, jednak, jak podkreślają zawodnicy obu drużyn, w spotkaniach przeciwników z tego samego miasta nigdy nie da się przed meczem wskazać zwycięzcy.
Od czasu przejęcia sterów zespołu Cracovii przez trenera Jacka Zielińskiego gospodarze piątkowego pojedynku nie odnotowali jeszcze żadnej porażki. W swoich ostatnich dziesięciu spotkaniach podopieczni byłego szkoleniowca Lecha Poznań i Ruchu Chorzów aż ośmiokrotnie wygrali i dwa razy zremisowali. Zdaniem Pawła Brożka olbrzymia w tym zasługa trenera. „Mają bardzo dobrą serię. Drużynę dobrze poukładał trener Zieliński, co ich pozytywnie nakręca. Wygrane mecze tworzą dobrą atmosferę, ale my jedziemy tam, żeby tę ich serię przerwać” – zapowiedział napastnik Białej Gwiazdy.
Z kim zatem przyjdzie zmierzyć się Wiślakom? Zapraszamy na analizę taktyczną drużyny Cracovii.
Bramka: Jeśli chodzi o obsadę bramki, trener Zieliński ma kłopot bogactwa. Do swojej dyspozycji ma bowiem dwóch bramkarzy o ugruntowanej ligowej pozycji – doświadczonego 34-letniego Krzysztofa Pilarza oraz Grzegorza Sandomierskiego, który, pomimo ukończonych 25 lat, „zwiedził” już w swej karierze osiem zespołów, tyle samo, co rutynowany Pilarz. Starszy z graczy nieuchronnie zbliża się do granicy 200. meczów rozegranych w Ekstraklasie, nie dziwi więc, że został przez Jacka Zielińskiego wybrany kapitanem Cracovii, co znacznie zwiększa prawdopodobieństwo jego gry w podstawowym składzie. W pierwszej kolejce, gdy krakowianie mierzyli się z drużyną Lechii, to właśnie Pilarz stanął między słupkami i to w dużej mierze dzięki jego interwencjom Pasy wywiozły z bardzo trudnego terenu trzy punkty. Wszystko wskazuje więc na to, że 34-latek wyprowadzi swój zespół na derbowy pojedynek.
Linia obrony: Do niedawna większość problemów Cracovii brała się głównie ze słabej gry w defensywie. Kibice Pasów z utęsknieniem czekali na poprawę jakości obrońców. I faktycznie, po sporych przetasowaniach, podstawowi gracze linii obrony zgrali się i prezentują coraz pewniej. Dyrygującymi defensywą zawodnikami bez wątpienia są dwaj stoperzy – zdobywca bramki w ostatnim spotkaniu Cracovii- Piotr Polczak oraz budzący postrach wśród napastników drużyn przeciwnych, mierzący aż 193 cm wzrostu Serb, Sreten Sretenović, który na ul. Kałuży przybył aż z koreańskiego Gyeongnam FC. Ponadto były gracz Benfiki Lizbona jest dobrym znajomym Bobana Jovicia, z którym przyszło mu razem grać w Olimpiji Ljubljana.
Jednym z najciekawszych transferów w Cracovii przed obecnym sezonem było pozyskanie Huberta Wołąkiewicza, który po nieudanej przygodzie z rumuńską Astrą Giurgiu postanowił odbudować swoją renomę w Ekstraklasie. Zawodnik ten z miejsca wskoczył do pierwszej jedenastki i okupuje pozycję lewego obrońcy, która do niedawna przypisywana była wręcz automatycznie Adamowi Marciniakowi. Ten ostatni odszedł jednak do ligi cypryjskiej, a zastępujący go 29-letni Wołąkiewicz, jak dotychczas, spisuje się bardzo dobrze, zarówno w sparingach, jak i meczach o stawkę. Na prawej flance byłemu zawodnikowi Lechii Gdańsk będzie pomagał jego dobry znajomy z czasu występów w Biało-Zielonych – Brazylijczyk Deleu. 31-latek, odsunięty od składu Pasów przez poprzedniego trenera, Roberta Podolińskiego, powrócił do łask i spisuje się nadzwyczaj dobrze. Zawodnik ten, który w swej karierze zagrał w trzynastu meczach w najwyższej klasie rozgrywkowej w Brazylii, zaczął być ważnym elementem defensywnej układanki Cracovii.
Linia pomocy: Cracovia przyzwyczaiła już swoich kibiców do gry piątką pomocników. Jednak, wraz z przyjściem nowego trenera, zmienili się zawodnicy, którzy regularnie występują w drugiej linii. Z graczy, od których ustalanie składu rozpoczynał Robert Podoliński, został tylko Damian Dąbrowski, jeden z pewniejszych defensywnych pomocników w lidze. W derbowym spotkaniu towarzyszyć mu będzie najprawdopodobniej kat Wisły z ostatniego meczu przy ul. Kałuży – Miroslav Covilo. Słoweniec, słynący z najlepszej gry głową w całej lidze, rozpoczął jednak sezon na ławce rezerwowych. A było to spowodowane przez bardzo specyficzną jak na piłkarzy kontuzję – wrastający paznokieć. Wszystko wskazuje jednak, że 29-latek jest już gotowy do gry przez dziewięćdziesiąt minut.
Do niedawna głównym motorem napędowym Pasów był piłkarz nietuzinkowy, jak na warunki Ekstraklasy – Marcin Budziński. Jednak od czasu pojawienia się nowego trenera gwiazda ekipy Cracovii znacznie przygasła. W pierwszej kolejce 25-latek wszedł na boisko dopiero w 93. minucie meczu. Rozgrywający szybko został zastąpiony w pierwszym składzie przez dwa lata starszego Mateusza Cetnarskiego, który z powodzeniem przyjął na siebie ciężar wyprowadzania ataków podopiecznych Jacka Zielińskiego. Na skrzydłach natomiast Cetnarski i jego partnerzy mogą liczyć na ściągniętego z Zawiszy Bydgoszcz kapitana tego klubu, Jakuba Wójcickiego, a także nominalnego napastnika, który jednak lepiej czuje się z lewej strony pomocy, sześciokrotnego reprezentanta Łotwy, Denissa Rakelsa. Gospodarze derbów w zanadrzu mają jeszcze takich zawodników, jak Boubacar Dialiba, Bartosz Kapustka czy Mateusz Wdowiak, zanosi się jednak na to, iż oni najbliższy mecz rozpoczną z ławki rezerwowych.
Atak: Bezsprzecznym numerem jeden, jeśli chodzi o atak za kadencji trenera Zielińskiego, jest zawodnik z bardzo ciekawą przeszłością w niemieckiej Bundeslidze, Erik Jendrišek. Ten były gracz m.in. Schalke 04 Gelsenkirchen, Freiburga czy 1FC Kaiserslautern pod koniec poprzedniego sezonu zdobył cztery bramki i pomógł kolegom z zespołu w zajęciu 9. pozycji w lidze. 33-krotny reprezentant Słowacji jest bardzo ważnym elementem układanki drużyny Cracovii i bez wątpienia piłkarze Białej Gwiazdy będą musieli zwrócić na niego szczególną uwagę.
Jak zakończą się 192. Derby Krakowa ? Co przyniesie walka o każdy centymetr boiska? Jak ostatni tydzień treningów wpłynął na zgranie się drugiej linii Wisły Kraków? Kto tym razem będzie bohaterem spotkania, które elektryzuje całe miasto? Przekonamy się o tym już jutro. Pierwszy gwizdek sędziego Krzysztofa Jakubika z Siedlec już o godzinie 20.30.
Jakub Pobożniak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















