Strona główna » Aktualności » Świetna gra i zwycięstwo w meczu na szczycie

Świetna gra i zwycięstwo w meczu na szczycie

Data publikacji: 25-08-2013 20:23



W niedzielny wieczór w ramach 5. kolejki T-Mobile Ekstraklasy w Krakowie zmierzyły się ze sobą dwie niepokonane dotąd drużyny – Wisła Kraków i Lech Poznań. Po świetnej grze, szczególnie w pierwszej połowie, niesiony głośnym dopingiem kibiców zespół gospodarzy zwyciężył 2:0.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Już w drugiej minucie meczu dogodną sytuację do zdobycia gola wypracowali sobie Wiślacy, strzał Chrapka z 7 metrów sparował jednak Kotorowski. Lech odpowiedział groźnym uderzeniem Teodorczyka w 6. minucie, na rzut rożny piłkę odbił Michał Miśkiewicz.

Zobacz zdjęcia z tego meczu!

Najlepszą okazję do objęcia prowadzenia zawodnicy Białej Gwiazdy zmarnowali po kwadransie gry. W zamieszaniu w polu karnym spowodowanym płaskim podaniem Chrapka do piłki dopadł Garguła, ale obrońcy gości zdołali wybić mu piłkę tuż przed oddaniem strzału. Dziesięć minut później mocniej zadrżały serca wszystkich kibiców zgromadzonych na stadionie przy Reymonta. Przed polem karnym znalazł się Lovrencsics, przełożył piłkę na lewą nogę i uderzył płasko, tuż przy słupku, zmuszając Miśkiewicza do ofiarnej interwencji. Na szczęście skończyło się na strachu.
 
29. minuta i znakomicie wyprowadzony przez Wiślaków kontratak. Piłkę we własnym polu karnym przejął Burliga, szybko oddał ją Gargule i podążył za akcją. Po wymianie kilku podań Chrapek zagrał prostopadle właśnie do „Burego”, a obrońca Białej Gwiazdy został sfaulowany w polu karnym. Sędzia Marciniak bez wahania wskazał na wapno. Do piłki podszedł Paweł Brożek i mocnym, precyzyjnym strzałem dał prowadzenie gospodarzom.
 
Już w 35. minucie Wiślacy mogli i powinni podwyższyć prowadzenie. Po szybkiej akcji i znakomitym podaniu Brożka w sytuacji sam na sam z Kotorowskim znalazł się Garguła. Podcinka pomocnika Białej Gwiazdy poszybowała jednak nad bramką. Środkowy pomocnik Białej Gwiazdy zrehabilitował się tuż przed przerwą. Znalazł się z piłką w polu karnym po zablokowanym strzale Patryka Małeckiego, tym razem zamarkował uderzenie prawą nogą, myląc w ten sposób bramkarza gości, po czym lewą skierował futbolówkę do bramki. 
 
Do przerwy fani  zgromadzeni przy Reymonta mogli się więc cieszyć z zasłużonego, dwubramkowego prowadzenia Białej Gwiazdy. Drugą połowę znów od mocnego uderzenia rozpoczęli gospodarze. Do prostopadłej piłki doszedł Sarki, minął Kotorowskiego i zacentrował w pole karne, uderzenia Brożka głową zostało jednak zablokowane.
 
Lech odpowiedział w 49. minucie. Uderzenie Ubiparipa z narożnika pola karnego leciało w światło bramki, ale dobrze spisał się Miśkiewicz, odbijając piłkę jedną ręką.Trzy minuty później Wisła udowodniła, że gra z kontrataku to zdecydowanie jej mocna strona. Po szybkiej „klepce” w środkowej strefie boiska piłkę na prawym skrzydle otrzymał Sarki i dośrodkował w pole karne, gdzie na futbolówkę czekał Brożek. Napastnik został jednak w ostatniej chwili uprzedzony przez Wołąkiewicza.
 
Kolejne minuty nie przyniosły żadnych groźnych sytuacji podbramkowych. Wisła oddała inicjatywę gościom, raz po raz próbując prostopadłych zagrań w kierunku najbardziej wysuniętego Pawła Brożka. W 78. minucie w pole karne Wiślaków wpadł Teodorczyk, jego płaskie podanie wzdłuż bramki przeciął jednak Jovanović.
 
Do końca spotkania Wiślacy nie pozwolili Lechitom na żadną groźną okazję do zdobycia bramki i spokojnie kontrolowali przebieg meczu. Po 96 minutach sędzia Marciniak zagwizdał po raz ostatni i gospodarze mogli cieszyć się z pierwszych trzech punktów w tym sezonie zdobytych przy Reymonta. 
 
Wisła Kraków – Lech Poznań
1:0 Paweł Brożek 30’ (k.)
2:0 Łukasz Garguła 45’
 
Wisła Kraków: Miśkiewicz – Burliga, Głowacki, Jovanović, Bunoza – Małecki, Chrapek (88’ Fryc), Stjepanović (77’ Nalepa), Garguła, Sarki (63’ Boguski) – Brożek
Lech Poznań: Kotorowski – Możdżeń, Wołąkiewicz, Kamiński, Henriquez – Lovrencsics (46’ Ślusarski), Hamalainen, Trałka, Ubiparip (87’ Drewniak), Pawłowski - Teodorczyk
 
Żółte kartki: Burliga (31’), Stjepanović (75’) – Możdżeń (87’), Ślusarski (90’+), Trałka (90’+)
Sędziował: Szymon Marciniak (Płock)
Widzów: 18453
 
Dawid Janik
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony