Strona główna » Aktualności » Święta u Wiślaków cz. I

Święta u Wiślaków cz. I

Data publikacji: 24-12-2014 09:25



Święta Bożego Narodzenia to niezwykły, magiczny czas, pełen obecności bliskich osób, ciepłych wspomnień i miłości. Piłkarze Białej Gwiazdy te grudniowe dni z radością spędzą w gronie rodziny, poświęcając się także refleksji, pielęgnowaniu tradycji oraz regeneracji sił przed kolejnymi zmaganiami ligowymi.


Boże Narodzenie to święto mocno osadzone w religii, historii i kulturze, a tradycje przekazywane są z pokolenia na pokolenie. Ważnym, o ile nie najważniejszym elementem tego czasu jest rodzinna atmosfera, co podkreślił Maciej Sadlok. „Święta spędzę tradycyjnie w domu, z rodziną. Może nie będzie dwunastu dań w Wigilię, ale na pewno zachowamy zwyczaje istotne tego dnia oraz odpowiednią atmosferę” – wyznał obrońca Wisły. Z kolei do domu kapitana Białej Gwiazdy, Arkadiusza Głowackiego, zjadą się krewni z rodzinnych stron piłkarza oraz jego małżonki. „Zostajemy całą rodziną w Krakowie. Część najbliższych przyjeżdża do nas i wspólnie będziemy spędzać ten wyjątkowy czas” – powiedział.

W religii prawosławnej, opierającej się na kalendarzu juliańskim, Święta Bożego Narodzenia rozpoczynają się trzynaście dni później niż w przypadku katolików – 7 stycznia. Wigilia w Kościele prawosławnym jest bardzo podobna do rzymskokatolickiej: wieczerza postna, złożona z 12 potraw, wolne miejsce przy stole, siano pod obrusem, oczekiwanie na pierwszą gwiazdkę i… prosfora zamiast opłatka, mały chlebek, którym wierni dzielą się, składając sobie życzenia.

W drużynie Wisły  dwaj zawodnicy są wyznania prawosławnego – Semir Stilić oraz Ostoja Stjepanović. „U nas świąt jeszcze nie ma, jednak w Sarajewie jest dużo katolików, dlatego czuć tę atmosferę. Nie było mnie pół roku w domu, więc na pewno odwiedzę rodzinę, zjemy świąteczny obiad. Będzie też okazja, żeby porozmawiać z kolegami i z osobami, których dawno nie widziałem” – planuje Stilić. „W moim przypadku święta zaczynają się po nowym roku, więc zdążę je spędzić w rodzinnym gronie. Na pewno pójdziemy do cerkwi, ten okres wygląda podobnie, jak u was, tyle że wasza Pasterka trwa znacznie krócej od naszej liturgii tej świątecznej nocy. Cieszę się, że będę w domu, bo to jest dla nas najważniejsze święto i należy być wtedy z rodziną. W wolnym czasie będę się musiał jednak skupić na pracy i odbudowie mięśni po tak długiej przerwie, żeby być gotowym na start przygotowań do rundy” – dodał Stjepanović.

Trenerzy Broniszewski oraz Muchiński podkreślili wagę Świąt Bożego Narodzenia w ich domach, zwracając szczególną uwagę na polskie obyczaje. „Święta spędzę wyłącznie w gronie rodzinnym. Tak już jest od lat. To tradycja, która  gości chyba  w większości polskich domów, gdzie w gronie rodzinnym wspominamy miłe chwile z dzieciństwa lub dyskutujemy na tematy obecne w naszym życiu. Nie unikniemy zatem tematów piłkarskich, bo wywodzę się z takiej rodziny, w której sport był dominującą dziedziną, i o tym się wciąż rozmawia” – stwierdził asystent trenera Franciszka Smudy, Marcin Broniszewski. „Święta spędzę na pewno rodzinnie, mam nadzieję, że spadnie trochę śniegu, bo pozwala on podtrzymać magię i atmosferę tych dni. Nie zabraknie też tradycji, więc można śmiało powiedzieć, że będą to typowo staropolskie święta Bożego Narodzenia” – kontynuował trener bramkarzy, Tomasz Muchiński.

Również z dala od Krakowa święta spędzą Rafał Boguski oraz Michał Buchalik. „Jak zwykle razem z rodziną jadę w swoje strony do Łomży. Myślę, że o piłce będziemy się starali jak najmniej rozmawiać” – mówił popularny „Boguś”. Z kolei golkiper Białej Gwiazdy uda się na północ Polski. „Tegoroczne święta spędzę w swoim domu na Kaszubach, wraz z żoną i rodziną. U nas tradycje są podtrzymywane, więc tym razem nie będzie inaczej” – zapewnił „Buchal”.

K. Kawula & A. Koprowski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony