Strona główna » Aktualności » Styl poprawiony, więc porażka boli

Styl poprawiony, więc porażka boli

Data publikacji: 10-09-2010 22:13



Dwa tygodnie przerwy na mecze reprezentacji na pewno nie jest  wystarczającą ilością czasu, żeby trener Maaskant mógł poukładać Wisłę dokładnie według swojego pomysłu. Wystarczyło to jednak, aby poprawić styl gry Białej Gwiazdy w ofensywie. Niestety, zmorą Wisły nadal pozostały błędy w obronie, przez które z Białegostoku nie wywiozła ani punktu.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Jeśli czasem mówi się, że spotkanie rozpoczęło się od mocnego uderzenia, to powiedzieć tego samego o piątkowym meczu to mało. Już w 4. minucie Wisła strzeliła gola. Biała Gwiazda pokazała, że treningi z Robertem Maaskantem nie poszły na marne. Piłka krążyła jak po sznurku wzdłuż linii pola karnego aż wreszcie Żurawski zagrał do Pawła Brożka, który głową umieścił piłkę w siatce. To był jednak dopiero początek emocji. Po chwili w polu karnym Wisły w piłkę nie trafił Cleber, ta spadła pod nogi Laty, który dokładnie dograł do Grosickiego. "Grosik" uderzeniem głową dopełnił formalności.

Zobacz zdjęcia z tego meczu!
oraz bramki na WisłaTube!

Po tym szalonym początku gra się uspokoiła. Wisła starała się jak najdłużej utrzymywać przy piłce, dokładnie rozgrywać ją w ofensywie. Jagiellonia natomiast kontratakowała. I to jak! W 25. minucie Pawełek dalekim wyjściem z bramki uprzedził Frankowskiego, w 30. natomiast zobaczyliśmy akcję meczu. Grosicki przejął piłkę, minął Clebera, potem jeszcze dwóch zawodników Wisły i wyłożył futbolówkę do dwóch nadbiegających partnerów. Wydawało się, że gol musi paść, ale coś niesamowitego zrobił Cikos, który przewrotką wybił to podanie.

Niestety, kolejny błąd w obronie Wisły miał już swoje konsekwencje. Frankowski po niedokładnym rozegraniu piłki w środku pola przez gości urwał się obronie Wisły. Goniący go Cleber sfaulował „Franka” w polu karnym, a sam poszkodowany zamienił jedenastkę na drugiego gola dla Jagiellonii.

Wisła mimo straty bramki nie załamała się. Cały czas konsekwentnie starała się spokojnie i dokładnie rozgrywać piłkę. Wyrównać Biała Gwiazda mogła na samym początku drugiej połowy, kiedy podanie z rzutu wolnego od Paljicia spadło na piąty metr pod nogi Żurawskiego, ale ten uderzył nieczysto i Sandomierski wyłapał piłkę.

Wisła jednak, jak konsekwentnie grała w ofensywie, tak konsekwentnie przytrafiały jej się błędy w defensywie. Równo po godzinie po niepotrzebnej zabawie z piłką w środku pola futbolówkę stracił Rios. Atakujący Lato został tuż przed polem karnym powalony przez Bunozę. Futbolówka trafiła do Grosickiego, który już nawet minął Pawełka, ale zawodnikom Białej Gwiazdy udało się wybić piłkę na rzut rożny. Wisła na tą okazję odpowiedziała po dziesięciu minutach. Paweł Brożek świetnie wywalczył piłkę w polu karnym, odegrał ją do nieobstawionego Małeckiego, ale ten mający dużo miejsca trafił w Sandomierskiego.

Od 73. minuty Wisła musiała grać w osłabieniu. Wychodzącego sam na sam Grosickiego powalił Pawełek i sędzia nie miał innej możliwości jak pokazać mu czerwoną kartkę. Między słupkami bramki Białej Gwiazdy stanął Filip Kurto, dla którego był to debiut w pierwszej drużynie. Od razu młodego bramkarza strzałem z wolnego sprawdził Burkhardt, ale zarówno to, jak i kolejne uderzenie Kurto pewnie wybronił.

Wisła do samego końca, mimo gry w osłabieniu, ambitnie walczyła o wyrównującego gola. To kolejna zmiana w stylu Białej Gwiazdy, jaką należy podkreślić po meczu w Białymstoku. Wisła znowu walczy, Wisła znowu tworzy drużynę, w której każdy na całego boje się o ligowe punkty. Mało zabrakło, a to Wiśle by się opłaciło – w 95. minucie Paweł Brożek trafił w słupek.

Jagiellonia Białystok – Wisła Kraków (2:1)
0:1 Paweł Brożek 4’
1:1 Grosicki 5’
2:1 Frankowski 43 (k.)

Jagiellonia Białystok: Sandomierski – Kijanskas, Skerla, Cionek, Alexis – Kupisz (57’ Kascelan), Hermes, Grzyb, Lato – Grosicki (84’ Ncube), Frankowski (69’ Burkhardt)

Wisła Kraków
: Pawełek – Cikos, Cleber, Bunoza, Paljić – Wilk (66’ Kirm), Sobolewski – Rios (76’ Kurto), Żurawski, Boguski (55’ Małecki) – Paweł Brożek

Żółte kartki: Lato (Jagiellonia) – Cleber, Bunoza, Małecki, Kirm (Wisła)
Czerwona kartka: Pawełek (Wisła)
Sędziował: Robert Małek (Zabrze)
Widzów: 6 000

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony