Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
„Stworzyliśmy naprawdę dobrą ekipę”
Data publikacji: 13-10-2010 15:25Młoda Wisła w ciągu kilku kolejek awansowała z drugiej części tabeli na drugie miejsce. Jaka jest tajemnica tego sukcesu? „Stworzyliśmy naprawdę dobrą ekipę” – mówi pomocnik Białej Gwiazdy, Michał Chrapek.
Po Waszych pierwszych meczach w tym sezonie wydawało się, że znowu może być ciężko. Okazało się jednak, że w pewnym momencie „zaskoczyliście” i już jesteście na 2. miejscu w tabeli. Co się stało, że ten początek był taki, a nie inny?
Rundę zaczęliśmy nieciekawie, choć uważam, że gra nie wyglądała najgorzej. Myślę, że po prostu brakło szczęścia. Mecz z Koroną nas tak podbudował. Widać po nim, także w szatni, że stanowimy drużynę.
Co było takiego w spotkaniu z Koroną Kielce, że to był przełom?
Tak naprawdę w tej lidze każdy może wygrać z każdym. Pojechaliśmy na Koronę, która też nie była najlepsza. Wygraliśmy 1:0, mogliśmy wygrać więcej i myślę, że to ten mecz tak nas odbudował psychicznie.
Na początku października byłeś razem z pierwszą drużyną w Zakopanem. Byłeś zaskoczony tym, że znalazłeś się w tym gronie piłkarzy?
Z jednej strony tak, a z drugiej liczyłem na to, że pojadę. Sądzę, że zagrałem dobry mecz ostatnio z GKS-em. Trener Maaskant był na nim, więc miałem nadzieję, że dostanę powołanie na ten wyjazd. A z drugiej strony cieszyłem się, że pojadę.
Jakie są Twoje wrażenia z pobytu w Zakopanem?
Za dużo powiedzieć nie mogę, bo trenowałem tylko dwa razy. Było ciężko, ale myślę, że się dobrze zaprezentowałem na tych treningach.
Na jednym z tych treningów doznałeś kontuzji. Jak to się stało?
Była taka sytuacja, że Radek Sobolewski podawał piłkę i trafił mnie nią w luźną nogę. Kolano się trochę przekręciło i naciągnąłem więzadła boczne. Ale teraz czuję się już bardzo dobrze.
Jakie są według Ciebie różnice w treningach Młodej Wisły i pierwszej drużyny?
W pierwszej drużynie też dużo się biega, ale więcej się myśli, gdzie się poruszać na boisku. W Młodej Ekstraklasie jest tak, że czasami na treningach prawie wszyscy biegną za piłką. Nie mówię, że zawsze, ale czasami jest tak. A w pierwszym zespole każdy ma swoją pozycję i musi się jej trzymać.
Myślisz, że trener Robert Maaskant da Ci szansę na pokazanie się w pierwszej drużynie?
Myślę, że tak.
Trener Kulawik powiedział, że wolałby, abyście przede wszystkim skupili się na dorównaniu pierwszej drużynie, a mniej na gonieniu pierwszego miejsca w Młodej Ekstraklasie. Jak Ty to widzisz?
Z jednej strony chciałbym wygrać mistrzostwo w tej lidze, ale chciałbym też trenować z pierwszym zespołem. I wiem, że u nas w drużynie jest dużo chłopaków, którzy myślą tak samo.
Jaki macie teraz cel, jako drużyna?
Nie będę ukrywał, że po tych ostatnich zwycięstwach nasze ambicje poszły bardzo w górę i myślimy poważnie o zdobyciu mistrzostwa.
Jesteście chwaleni nie tylko za wyniki, ale też za ładną grę. Jaka jest tajemnica tej dobrej gry?
Jaka jest tajemnica? Powiem krótko – jeżeli gramy piłką na jeden, dwa kontakty, to ta gra wygląda. Jak już przetrzymujemy piłkę, to jest już trochę gorzej. Jeśli będzie tak dalej, jak jest dotychczas, to możemy być bardzo wysoko. W drużynie są zawodnicy, którzy są tutaj kilka lat i się ze sobą zgrali. Razem z tymi, którzy doszli, stworzyliśmy naprawdę dobrą ekipę.
Czy to, że gracie na stadionie Wisły pomaga Wam w jakiś sposób?
To, że wróciliśmy na Reymonta bardzo dużo nam dało. Jakbyśmy grali na Wawelu albo w Wolbromiu z Bełchatowem, to wynik nie byłby taki wysoki. Ogólnie jak gramy na dobrych boiskach, to wtedy gramy dobry mecz.
Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















