Strona główna » Aktualności » Strzelcy na remis, mecz bez punktów. Wisła - Zagłębie 1:2

Strzelcy na remis, mecz bez punktów. Wisła - Zagłębie 1:2

Data publikacji: 17-12-2017 20:15



W spotkaniu, które wieńczyło dość szalony rok 2017, Wisła Kraków mierzyła się u siebie z Zagłębiem Lubin. Potyczka szóstej z dziewiątą ekipą Lotto Ekstraklasy była także starciem dwóch starych dobrych znajomych z boiska - Radosława Sobolewskiego i Mariusza Lewandowskiego, którzy zasiedli na ławkach rezerwowych pełniąc rolę pierwszych trenerów. W pojedynku byłych defensywnych pomocników lepszy okazał się ten będący szkoleniowcem na stałe. Zagłębie wygrało 2:1 po golach Guldana i Świerczoka. Bramkę dla Wisły zdobył niezawodny Carlitos.

fot. Przemek Marczewski fot. Przemek Marczewski

Wiślacy zaatakowali już po kilkunastu sekundach, lecz kontrę Halilovicia z Boguskim ofiarnym wślizgiem zatrzymał Guldan, który zdjął piłkę z nóg Imazowi. Po chwili piłkarze obu zespołów zostali zmuszeni do zejścia z boiska, gdy murawę osnuł dym z rac. Sędzia nakazał Wiślakom i Kretom powrócić na boisko po piętnastu minutach. Lepiej w drugą część pierwszej połowy weszli lubinianie, którzy w kuriozalnych okolicznościach wyszli na prowadzenie. Po rzucie rożnym Miedziowych piłkę w kierunki własnej bramki odbił głową Boguski, a Cuesta sparował ten strzał pod nogi Guldana. Słowak kopnął z bliska tak, że futbolówka odbiła się od poprzeczki, spadła na linię bramkową i dopiero po odbiciu się od słupka wpadła do siatki koło próbującego interweniować hiszpańskiego bramkarza. 

Pobudka i remis
 
Chwilę później mogło zrobić się 0:2, gdy Bartłomiej Pawłowski zabawił się z defensywą Wisły i huknął z szesnastu metrów w słupek. Wiślaków jakby obudził dźwięk piłki trafiającej w aluminium i po chwili to ona zaatakowała. Główkę Arsenicia złapał jednak Polaček. W 15. minucie Carlitos zza pola karengo huknął w słupek, lecz bramka i tak nie byłaby uznana, gdyż sędzia Kwiatkowski dopatrzył się faulu. Odpowiedź lubinian mogła przynieść powodzenie, ale po dość wątpliwym rzucie wolnym główka Świerczoka była minimalnie niecelna. O sporym szczęściu mógł mówić wtedy Julián Cuesta, który poślizgnął się przy próbie wyjścia do piłki. Kilkukrotnie w odstępie paru minut uderzał Jakub Świerczok, ale albo wprost w Cuestę, albo próby te blokował Marcin Wasilewski. 
 
Wisła obudziła się w 34. minucie, po raz pierwszy testując umiejętności Polačka. Z dystansu lobował Imaz, a Słowak ledwie przeniósł piłkę nad poprzeczkę. Sześć minut później powoływany do kadry Słowacji piłkarz już się nie popisał - z prawej strony dośrodkował Arsenić, a strzał z woleja Carlitosa przeleciał pod ręką golkiperowi. Carlos López po chwili mógł wyprowadzić Wisłę na prowadzenie, ale jego strzał z prawej strony odbił Polaček. 
 
Bramka do szatni
 
Co nie powiodło się najlepszemu strzelcowi Białej Gwiazdy, zrobił snajper Miedziowych. Po akcji prawą stroną Czerwińskiego i podaniu do zupełnie nieobstawionego napastnika Zagłębia, ten spokojnie obrócił się z piłką i uderzeniem z powietrza nie dał szans Cueście. Wiślacy protestowali, domagając się sprawdzenia, czy Czerwiński w momencie podania nie był na spalonym, lecz jak pokazały powtórki linię złamał Zoran Arsenić. Chorwat nie wyszedł już na drugą połowę - na boisku zastąpił go Jakub Bartkowski. 
 
Drugie 45 minut strzałem obok bramki rozpoczął Jarosław Kubicki. Na kolejną groźną akcję musieliśmy czekać prawie kwadrans. Wtedy to Marcin Wasilewski wyskoczył najwyżej w polu karnym, ale jego główka była minimalnie niecelna. Chwilę później wyczyn Wasyla skopiował Głowacki, a na zegarze nadal widniał wynik 1:2. Nie zmienił tego także Jesús Imaz, z którego wolejem niemal nie poradził sobie Polaček. Do dobitki zbierał się Brożek, ale uprzedził go Guldan. 
 
O metr od remisu
 
Jedną z nielicznych ripost w drugiej części Miedziowy wyprowadzili po kornerze. Wiślaków w grze utrzymał jednak Cuesta, który skutecznie sparował strzał Jacha i złapał ekwilibrystyczną dobitkę Świerczoka. Gdy na zegarze widniała zaś 83. minuta Polačka uprzedził Wasilewski, lecz nie zmieścił piłki w siatce. Najbliżej doprowadzenia do remisu był Jesús Imaz, którego bombę z dystansu sparował jednak Polaček. Wiślacy nie zdołali jednak wyrównać i zakończyli rok porażką 1:2.

Wisła Kraków - Zagłębie Lubin 1:2 (1:2)
0:1 Guldan 6’
1:1 López 40’
1:2 Świerczok 45’
 
Wisła: Cuesta - Arsenić (46’ Bartkowski), Wasilewski, Głowacki, Sadlok - Boguski (77’ Bartosz), Halilović, Basha (77’ Wojtkowski), Imaz - Brożek, López
 
Zagłębie: Polaček - Czerwiński, Guldan, Kopacz, Jach - Kubicki, Matuszczyk - Pawłowski (86’ Tuszyński), Jagiełło, Janoszka (69’ Woźniak) - Świerczok 
 
Żółta kartka: Wojtkowski
 
Sędziował: Tomasz Kwiatkowski z Warszawy
 
Widzów: 10 515
 
Jakub Pobożniak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 


do góry strony