Strona główna » Aktualności » Sto meczów Dudki

Sto meczów Dudki

Data publikacji: 08-10-2014 15:05



Trwający sezon obfituje w kilka jubileuszy związanych z zawodnikami krakowskiej Wisły. Najpierw, na początku sierpnia swoje sto występów dla Białej Gwiazdy w lidze zaliczył Łukasz Garguła, a później Paweł Brożek odnotował 100 i 101 trafienie w ekstraklasie w barwach zespołu z ulicy Reymonta. 


Teraz przyszedł czas na Dariusza Dudkę, który w miniony piątek, podczas meczu z Jagiellonią Białystok, założył koszulkę Wisły po raz setny.
 
Swoją karierę, urodzony 9 grudnia 1983 roku w Kostrzynie nad Odrą, „Dudi” rozpoczął w miejscowej Celulozie Kostrzyn, skąd w 1999 roku przeniósł się do Amici Wronki. W zespole z Wielkopolski zadebiutował 15 kwietnia 2000 roku, wybiegając na murawę w polskiej ekstraklasie. Pięć lat później, na początku rozpoczętego już sezonu 2005/06, Dariusz Dudka podpisał kontrakt z krakowską Wisłą i przeniósł się do stolicy Małopolski. 
 
Piłkarz, mogący grać zarówno w obronie, jak i pomocy, zadebiutował w drużynie Białej Gwiazdy 30 lipca 2005 roku w wygranym meczu z GKS-em Bełchatów 3:0. Dudka wybiegł w podstawowym składzie i przebywał na boisku od pierwszego do ostatniego gwizdka sędziego. W całym wspomnianym sezonie, „Dudi” zagrał dla Wisły 29 razy, spędzając na boisku łącznie 2 584 minuty. Dudka w swoim pierwszym sezonie spędzonym pod Wawelem zdobył również premierową bramkę w ekstraklasie. I to w nie byle jakim meczu, bo przeciwko „Pasom” w Derbach Krakowa. W 59. minucie spotkania rozegranego 22 listopada 2005 roku Darek mocnym strzałem zza pola karnego ustalił wynik meczu na 3:0 dla Wisły.
 
W kolejnych rozgrywkach Dudka znów był podstawowym zawodnikiem w zespole Białej Gwiazdy, rozgrywając dla niej 28 spotkań w ekstraklasie i zdobywając w nich trzy gole. Jednak to, co najlepsze przyniósł dopiero sezon 2007/2008. Wisła pod wodzą Macieja Skorży zdobyła swój 11. tytuł mistrza Polski, a „Dudi” był zawodnikiem pierwszego składu. Darek rozegrał 20 spotkań w ekstraklasie i zdobył jednego, ale za to niezwykle ważnego gola. Prawie 7 lat temu, 3 listopada 2007 roku, w wyjazdowym spotkaniu rozgrywanym w Łodzi przeciwko ŁKS-owi Dudka z opatrunkiem na głowie strzelił jedyna bramkę w tym meczu, dając krakowianom trzy punkty. Była to również ostatnia, jak do tej pory, bramka tego zawodnika dla Wisły. 
 
Po zdobyciu tytułu mistrzowskiego Dudka postanowił opuścić Kraków i wyjechać do Francji, żeby reprezentować  barwy AJ Auxerre. W swoim ostatnim meczu przed odejściem z Wisły Darek zagrał tylko 41 minut, gdyż po otrzymaniu dwóch żółtych kartek już w pierwszej połowie musiał opuścić boisko, a osłabiona Biała Gwiazda przegrała w Warszawie z Legią 1:2. „Dudi” w zespole Auxerre spędził cztery sezony, po czym przeniósł się do hiszpańskiego Levante, a następnie grał dla angielskiego Birmingham City.
 
17 lutego 2014 roku piłkarz postanowił wrócić do Krakowa, wiążąc się umową z Wisłą. Pierwszym jego meczem po prawie 6 latach nieobecności były, rozegrane niespełna tydzień później, wygrane przez Białą Gwiazdę Derby Krakowa. „Dudi” pojawił się na boisku w 69. minucie, zmieniając Emmanuela Sarkiego. Wiosną niemal z miejsca wskoczył do pierwszej jedenastki, rozgrywając dla Białej Gwiazdy 12 meczów i tylko w jednym przypadku schodząc wcześniej z boiska.
 
W obecnym sezonie Dudka zagrał we wszystkich dotychczasowych meczach Wisły od pierwszej do ostatniej minuty. W piątek, 3 października 2014 roku, przeciwko Jagielloni Białystok zagrał z „białą gwiazdą” na piersi po raz setny w T-Mobile Ekstraklasie.
 
Na boiskach najwyższej polskiej ligi, reprezentując Wisłę Kraków, spędził łącznie 8 404 minuty. We wszystkich stu spotkaniach strzelił dla Białej Gwiazdy 5 bramek i 4 razy asystował przy trafieniach kolegów. „Dudi”, jak na twardego defensora przystało, był również 18 razy karany żółtą kartką, a w trzech meczach –  decyzją sędziego – musiał wcześniej opuścić plac gry. Nigdy jednak nie odbyło się to z powodu otrzymania bezpośredniej czerwonej kartki.
 
Darkowi Dudce składamy najserdeczniejsze życzenia z okazji jego jubileuszu. Życzymy mu jak najwięcej zdrowia i samych sukcesów, zarówno w życiu prywatnym jaki i sportowym, oczywiście w barwach krakowskiej Wisły. „Dudi” powodzenia!
 
MH
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 


do góry strony