Strona główna » Aktualności » Stjepanović: Cieszę się z powrotu do gry

Stjepanović: Cieszę się z powrotu do gry

Data publikacji: 25-03-2015 14:43



Pomocnik Białej Gwiazdy Ostoja Stjepanović już w najbliższą sobotę rozegra pierwsze spotkanie po kontuzji, której doznał w lipcu zeszłego roku. Sztab szkoleniowy planuje, żeby Macedończyk zagrał w meczu rezerw Wisły przeciwko Partyzantowi Radoszyce.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Popularny Osti od kilku dni w pełni uczestniczy w zajęciach prowadzonych przez trenera Moskala. „Od zeszłego tygodnia biorę już udział w całych treningach. Cieszę się z tego powodu, bo zbliża się czas powrotu na boisko. Już w sobotę zagram swój pierwszy mecz po ośmiu miesiącach. Będzie to spotkanie drugiej drużyny, ale i tak czuję wiele emocji związanych z tym wydarzeniem” – nie ukrywa zawodnik Wisły.

Stjepanović nie chce wypowiadać się na temat tego, kiedy może być brany pod uwagę przy ustalaniu kadry meczowej pierwszej drużyny. „Nie chcę oceniać samego siebie. Najważniejsze, żebym wrócił na boisko, a potem zobaczymy, na jakim jestem etapie. Nie czuję już żadnego bólu, to jest ważne. Choć w Polsce, gdy ktoś pyta „jak się masz?”, to odpowiada się „lepiej nie mówić”. Dlatego nie chcę zapeszać, bo jak twierdziłem, że już jest lepiej, to ten powrót się przedłużał”.

Drużyna Kazimierza Moskala w dwóch ostatnich meczach zanotowała remis i zwycięstwo z wymagającymi rywalami. Jak ocenia grę zespołu Ostoja? „Nie jestem od tego, żeby oceniać kolegów z drużyny. Cieszymy się, że w końcu wygraliśmy mecz, i to bardzo ważny, bo derbowy. Wcześniej zagraliśmy dobry mecz w Warszawie, w którym do zdobycia trzech punktów zabrakło nam kilku minut. Myślę, że nasza postawa w ostatnich tygodniach może wszystkich cieszyć. Teraz mamy przerwę, żeby jeszcze trochę popracować i odpowiednio przygotować się do następnych spotkań” – dodaje pomocnik.

Pod nieobecność Macedończyka w pierwszym składzie na pozycji defensywnego pomocnika wytworzyła się spora rywalizacja, jego zadania przejmowali Alan Uryga, Dariusz Dudka, Łukasz Garguła czy Rafał Boguski. „Zawsze mówiłem, że konkurencja jest potrzebna, żeby każdy starał się dawać z siebie jak najwięcej. Powinniśmy się cieszyć, że mamy kilku zawodników na jedną pozycję. Stwarza to więcej możliwości dla trenera, a zawodnicy czują rywalizację. Ja skupiam się na sobie i na pracy, żeby jak najszybciej wrócić na swój poziom” – kończy Stjepanović.

A. Koprowski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony