Strona główna » Aktualności » Stilić: Mecz mógł się inaczej ułożyć

Stilić: Mecz mógł się inaczej ułożyć

Data publikacji: 21-09-2014 21:05



Semir Stilić był bardzo zawiedziony wynikiem dzisiejszego spotkania z Legią Warszawa. Zawodnik Wisły uważa, że wielki wpływ na końcowy wynik miała pierwsza bramka dla gości.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Semir rozpoczął swoją wypowiedź od stwierdzenia: „Jakbyśmy lepiej zagrali w pierwszej połowie, to mecz mógł się inaczej ułożyć” – podkreślił.

Pomocnik Białej Gwiazdy podsumował krótko rywalizację z zespołem z Warszawy. „Gra nie układała się tak dobrze jak we wcześniejszych meczach. Co mam powiedzieć, musimy poprawić błędy i w następnym spotkaniu zagrać lepiej. Nie można pozwolić, żeby takie potknięcia się nam zdarzały. Widać było nerwowość w naszej grze, może przez stawkę meczu. Doświadczenie w takich spotkaniach też jest ważne” – dodał.

Bośniak został zapytany, co zadecydowało o zwycięstwie Legii- to, że mają szeroką i silną kadrę czy to, że Wisła zagrała słabiej niż w ostatnich kolejkach. „Jedno i drugie. Mieliśmy swój słabszy dzień, ale Legia to klasowa drużyna, która ma bardzo dobrą kadrę. Trzeba dołożyć do tego również duże doświadczenie jej zawodników” – mówił.

Bośniacki zawodnik zespołu z R22 uważa, że wpływ na wyniki dzisiejszego rywala mają również inne czynniki. „W środku pola ciężko walczy się z Vrdoljakiem i Jodłowcem. W defensywie świetnie gra Dossa Junior. Mają więcej zawodników, którzy charakteryzują się siłą fizyczną” – stwierdził.

Stilić odniósł się do najbliższych dwóch meczów. „Teraz gramy w Poznaniu, a potem Derby. Mamy okazję, aby się podnieść i udowodnić, na co nas naprawdę stać. Trzeba pokazać charakter i dobrą grę. Zobaczymy, jaki skład wyjdzie na Lecha. Nie jest to ważne, bo każdy kto zagra, musi walczyć o awans” – powiedział.

Pomocnik drużyny Franciszka Smudy odniósł się ponownie do pierwszej bramki, która padła w spotkaniu. „Muszę jednak dodać, że na pewno decydujące dla wyniku meczu było objęcie prowadzenia przez gości. Dało im to więcej pewności, a nam nerwów. Nie widzieliśmy, że ta bramka padła ze spalonego. Nie komentuję jednak decyzji sędziego” – podkreślił.

Witek Cieśla
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony