Strona główna » Aktualności » Stępiński: Zakończyć rozgrywki happy endem

Stępiński: Zakończyć rozgrywki happy endem

Data publikacji: 27-01-2015 11:50



Zawodnik Białej Gwiazdy, Mariusz Stępiński, po raz pierwszy podczas okresu przygotowawczego pracuje pod okiem trenera Franciszka Smudy. Młody napastnik podkreśla, że w meczach ligowych chciałby jak najwięcej dać zespołowi ze stolicy Małopolski.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Od powrotu Wiślaków do zajęć minęły dwa tygodnie. Jak młody zawodnik ocenia zimowe przygotowania? „W Polsce te zimowe przygotowania są na pewno lżejsze niż na zachodzie. Chodzą słuchy, że jeśli dobrze przepracuje się zimę, to jest się wówczas odpowiednio przygotowanym do gry. Nie wiem do końca, ile jest w tym prawdy, ale rzeczywiście przez te dwa tygodnie trenowaliśmy ciężej. Teraz, stopniowo będziemy schodzić z obciążeń i przygotowywać się do meczu z Lechią, bo tak naprawdę zostały tylko dwa tygodnie” – zaczął napastnik Wisły.

29 stycznia piłkarze Białej Gwiazdy wyjeżdżają na obóz przygotowawczy do Turcji, gdzie czekają ich sparingi z wartościowymi drużynami. Do tej pory Wiślacy trenowali w bazie szkoleniowej w Myślenicach. „Większość zespołów z ekstraklasy musiałaby przygotowywać się na sztucznej murawie i myślę, że to przeważyło, że zdecydowano się na dwa obozy. My cały czas trenujemy na naturalnej płycie, nawet jak spadło dość dużo śniegu, to warunki były super do pracy i aura nie przeszkadza nam w tym, aby dalej trenować w Myślenicach. Uważam, że ten jeden obóz jest w zupełności wystarczający” – zapewnił.

Podczas obozu przygotowawczego, oprócz treningów, ważna jest także regeneracja sił. „W wolnym czasie jest możliwość rywalizacji, grając w PlayStation, obejrzenia telewizji czy poszperania w Internecie. Czasami zdarza mi się po prostu poleżeć i pomedytować. Każdą minutę trzeba wykorzystać na odpoczynek, a podczas treningów dawać z siebie wszystko” – zdradził.

Podopieczny trenera Franciszka Smudy wyraził nadzieję na dobrą dyspozycję drużyny Białej Gwiazdy w rundzie rewanżowej. „Każdy pracuje nad sobą przed i po treningu, także na siłowni. Myślę, że będziemy przygotowani, a kontuzje będą nas omijać. Sądzę, że damy radę w dobrej dyspozycji dograć cały sezon i zakończymy rozgrywki happy endem” – powiedział.

19-letni piłkarz na boisku w meczach kontrolnych przeciwko Piastowi Gliwice i Rużomberokowi pojawił się po przerwie, zmieniając Pawła Brożka. „Trener miał swoją jedenastkę, ja wszedłem na boisku po przerwie i musiałem pokazać, że jestem w stanie pomóc temu zespołowi. Najważniejsze jest dla mnie jednak to, abym zagrał w lidze. Sparingi pokazują, kto na ile jest przygotowany i gotowy do walki o punkty w ekstraklasie” – zaznaczył.

Krakowska Wisła rundę jesienną zakończyła na czwartym miejscu. Na pytanie, czy ma szansę na uplasowanie się na podium? „Jest to bardzo realny plan, mogę rzec wręcz, iż jest to nasz cel. Jesteśmy teraz na czwartym miejscu, ale niewiele tracimy do trzeciej drużyny. Tak naprawdę wszystko rozstrzygnie się w rundzie finałowej” – zakończył Mariusz Stępiński.

K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony