Strona główna » Aktualności » Stępiński: Jestem bardzo szczęśliwy

Stępiński: Jestem bardzo szczęśliwy

Data publikacji: 20-10-2014 12:12



Młody napastnik Białej Gwiazdy otrzymał od trenera Franciszka Smudy szansę na pokazanie się od pierwszego gwizdka arbitra w rywalizacji z Górnikiem Zabrze. Co Mariusz Stępiński sądzi o swoim występie? 

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Na pytanie, kiedy zawodnik dowiedział się o grze od pierwszych minut, odpowiedział: „Pojawiły się sygnały od trenera w trakcie ostatniego tygodnia przygotowań, ale tak naprawdę dowiedziałem się dzisiaj na odprawie”. Piłkarz nie krył zadowolenia z faktu, iż mógł pojawić się w pierwszej jedenastce Białej Gwiazdy. „Jestem bardzo szczęśliwy, wygraliśmy 5:0. Wykonywałem nakreślone przez trenera zadania, ale jestem zadowolony przede wszystkim z tego, że zwyciężyliśmy” – zwrócił uwagę.

Czy młody gracz przekonał do siebie szkoleniowca? „Trudne pytanie, dzisiaj zagraliśmy dobre spotkanie i zobaczymy, jaki skład będzie miał trener w głowie przed następnym meczem. W tygodniu staram się dawać z siebie wszystko, aby grać od pierwszej minuty. Dzisiaj dostałem tę szansę i myślę, że poniekąd ją wykorzystałem” – sugerował. Mariusz Stępiński mógł także pokusić się o odnotowanie trafienia, ale zabrakło szczęścia w sytuacji podbramkowej. „Zabrakło, oczywiście, że mogłem strzelić bramkę, ale gdzieś ta piłka ułożyła się tak, że niestety nie trafiłem. Większą satysfakcję sprawia mi jednak to, że wygraliśmy 5:0, niż jakbym zdobył jednego gola i mielibyśmy zremisować” – dodał.
 
Co przechyliło szalę na korzyść krakowskiej ekipy? „Jeśli chcemy wygrywać mecze, to musimy w ten sposób do nich podchodzić. Dużo było ruchu z przodu, wymiany piłki i to poskutkowało tyloma bramkami. Dzisiaj cieszy mnie to, że strzeliliśmy pięć bramek, ale także to, że nie straciliśmy żadnego gola” – kontynuował.
 
Cele podopiecznych trenera Smudy pozostają takie same. „Zbieramy punkty, aby ich mieć jak najwięcej przed fazą finałową, walczymy o komplet oczek w każdym meczu” –  zapewnił. Kolejna ligowa potyczka z udziałem graczy krakowskiej Wisły odbędzie się w piątek, a rywalem Białej Gwiazdy będzie Podbeskidzie Bielsko-Biała. „Walka na boisku to podstawa w piłce nożnej, szczególnie polskiej, bez tego nie da grać się w piłkę. Jeśli ta walka będzie na takim samym poziomie, jak u przeciwnika, to umiejętnościami go przewyższymy. Jeżeli jednak rywal zdominuje nas siłą fizyczną, to mamy problemy, co widzieliśmy w meczach chociażby z Jagiellonią. Od jutra myślimy już o starciu z Podbeskidziem” – zakończył Mariusz Stępiński.
 
K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony