Strona główna » Aktualności » Smuda: Trzeba zakasać rękawy

Smuda: Trzeba zakasać rękawy

Data publikacji: 12-09-2013 16:34



W piątek, po przerwie na mecze reprezentacji, Wisła Kraków będzie podejmować przy Reymonta drużynę Piasta Gliwice.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

W tygodniu uprawniony do gry został Wilde Donald Guerrier. Czy dostanie szansę od trenera Smudy już w pierwszym meczu przy Reymonta? „Zobaczymy, jak się ułoży cały mecz. Oby ułożył się dobrze, bo wtedy dla nas jest łatwiej go wprowadzać. Donald podkreśla, że w Haiti nie ma żadnej taktyki. Nie powiem, że idą na tzw. „żywioł”, ale bazują na umiejętnościach poszczególnych zawodników. W klubie, tam gdzie grał, i w reprezentacji nie pracowali nad taktyką. Jego trzeba tutaj do naszego zespołu odpowiednio wkomponować” – powiedział trener Smuda. Haitańczyk jest zawodnikiem, który bardzo dobrze odnajduje się w akcjach ofensywnych, pomimo tego, iż jest nominalnym obrońcą. „Na dzień dzisiejszy jest mi jest go łatwiej wprowadzić z przodu niż z tyłu. W obronie mamy już tę czwórkę ustabilizowaną. Raczej nie chciałbym tutaj mieć zmian spowodowanych na przykład kontuzjami. W sześciu meczach aż cztery razy zagraliśmy na „zero” z tyłu” – stwierdził trener Białej Gwiazdy. 

Kilku zawodników rozgrywało mecze w swoich reprezentacjach i nie byli do dyspozycji trenera Wisły. „Nie sądzę, aby byli zmęczeni, bo jednak mają te 48 godzin odpoczynku i myślę, że ci kadrowicze, którzy wrócili już na jutro wieczór będą w dobrej formie. Naturalnie, że trener woli mieć piłkarzy zawsze do dyspozycji i z nimi trenować. Można wtedy wypracować taką stabilność w grze. Oczywiście nie da się zagrać perfekcyjnie 90. minut, ale ja tego wymagam” – powiedział. 
 
„Myślę, że osiągnął dobre wyniki doprowadzając Piasta do pucharów. Nikt nie dawał nawet grosika, że będą grać w pucharach, tylko wręcz będą bronić się przed spadkiem. Trener włożył dużo pracy, osiągnął sukces. Nie jest to już trener nieznany” – chwalił kolegę „po fachu” Smuda.
 
Wisła, wygrywając z Piastem, ma szansę objąć przynajmniej na jeden dzień prowadzenie w lidze. „Euforii na pewno nie będzie. Musi być jeszcze większa koncentracja. Bo następny mecz jest najważniejszy. Zazwyczaj, po wygranym meczu, cieszymy się parę minut, może wieczór, a później trzeba zakasać rękawy i przygotowywać się do kolejnego spotkania” – zakończył wypowiedź Franciszek Smuda. 
 
Damian Urbaniec
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony