Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Smuda: To będzie otwarty pojedynek
Data publikacji: 30-10-2014 15:20Piątkowa rywalizacja w Kielcach będzie czternastą serią gier rozgrywek T-Mobile Ekstraklasy. Minione potyczki z Koroną pokazały charakter drużyny Złocisto-Krwistych. „Nie sądzę, że jest to zespół skazany na spadek, trzeba się z nimi liczyć” – powiedział na konferencji prasowej trener Franciszek Smuda.
Na pytanie, jak prezentuje się sytuacja kadrowa krakowskiej Wisły przed meczem w Kielcach, trener odpowiedział: „Na początku tygodnia Sadloka łapała angina, ale wczoraj normalnie już trenował i jest gotowy do gry”. Do składu wraca nieobecny w poprzedniej kolejce kapitan Białej Gwiazdy, Arkadiusz Głowacki, co pozwala szkoleniowcowi na większy manewr na boisku. „Zawsze chciałem grać dwójką defensywnych pomocników, ale ze względu na ich brak musiałem wystawić jednego. U siebie będziemy próbowali grać jednym, bo chcemy szybko przechodzić do ataku, natomiast jutro się zastanowię, który wariant wybiorę, ale raczej to będzie wyglądało tak, jak wspomniałem” – wyznał.
Kielecka Korona zalicza się do grona drużyn, które preferują ostrą grę i nieustępliwą walkę. „Właściwie to teraz każdy próbuje grać z kontry, bo jest to najłatwiejsze. Mało zespołów gra otwarcie, chociaż sądzę, że Korona będzie grała o zwycięstwo, bo są gospodarzami. Dodatkowym bodźcem jest dla nich chęć osiągnięcia większej przewagi nad Ruchem, więc będą chcieli toczyć otwarty pojedynek” – sugerował trener. „To jest dobra drużyna, która niemalże w takim samym składzie grała w zeszłym roku i radziła sobie całkiem nieźle. Nie sądzę, że jest to zespół skazany na spadek, trzeba się z nimi liczyć. Kielce to trudny teren, w szeregach Korony są bardzo dobrzy piłkarze i niejednego widziałbym w swoim zespole. Musimy się przygotować, że to nie będzie spacerek. Chciałbym wygrać tak, jak ostatnio” – dodał.
Włodarze Białej Gwiazdy rozpoczęli negocjacje z Semirem Stiliciem, któremu w czerwcu 2015 roku wygasa kontrakt z krakowskim klubem. „Naturalnie, że jest to piłkarz dobrej klasy, nie ma co tego ukrywać i jeżeli klub na niego stać, to trzeba go zatrzymać. Trzeba powiedzieć, że mało miał kontuzji w ciągu tego roku, można na niego liczyć. Poza tym, że w pewnym momencie miał problem z grypą i mięśniem dwugłowym. Wtedy akurat wypadały mecze z Legią i Cracovią. To zawodnik, którego niejeden klub chciałby mieć w swoim zespole” – ocenił opiekun Wisły swojego podopiecznego.
K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















