Strona główna » Aktualności » Smuda: Sporo się namęczyliśmy

Smuda: Sporo się namęczyliśmy

Data publikacji: 24-09-2013 22:57



Piłkarze trenera Franciszka Smudy wywalczyli w 9. kolejce T-Mobile Ekstraklasy trzy oczka, pozostając jedyną niepokonaną drużyną w obecnej edycji rozgrywek.

Fot. Kazek K. Fot. Kazek K.

Opiekun Wiślaków zaznaczył na konferencji prasowej, iż zwycięstwo we wtorkowym pojedynku nie przyszło Białej Gwieździe łatwo. „Lechia Gdańsk to naprawdę trudny i niewygodny przeciwnik. Na pewno w pierwszej połowie mieliśmy duże trudności przy rozgrywaniu piłki, bo rywale przerywali nasze akcje i byli dobrze zorganizowani po każdej stracie. Sporo się namęczyliśmy, aby osiągnąć taki wynik” – zaznaczył.

Od 58. minuty zespół Biało-Zielonych musiał grać w osłabieniu, gdyż czerwony kartonik obejrzał Frankowski. „Nie wiem, czy czerwona kartka zadecydowała o zwycięstwie. Przede wszystkim na drugą połowę wyszliśmy z innym nastawieniem i większą walecznością. Nie jest to jednak jeszcze to, co wymagam od swoich zawodników” – wyjawił. „Nie jesteśmy jeszcze tacy stabilni, aby rozgrywać każdy mecz na dobrym poziomie. Byliśmy kandydatem do spadku, a w tej chwili mamy 17 punktów i z tego trzeba się cieszyć” – powiedział. 

Trener Franciszek Smuda posiada w głowie wizję swojego zespołu, którą stara się wcielić w życie. „Chcę w ten sposób zbudować drużynę, aby wszyscy prezentowali waleczność i byli agresywni, a także dobrze wyszkoleni piłkarsko, waleczni, nie odstawiając nogi. Inaczej nie można wygrać meczu” – kontynuował.

Po zmianie stron na boisku pojawił się Paweł Stolarski. Jak szkoleniowiec Białej Gwiazdy skomentował tę decyzję? „Po prostu Paweł Stolarski jest szybszy i zwinniejszy od Nalepy. Widziałem na treningu, że radził sobie na tej pozycji, co potwierdził podczas meczu” – zakończył trener krakowskiej Wisły.

K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony