Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Smuda: Punkty są nam potrzebne
Data publikacji: 06-03-2015 11:10Rywalizacja przed własną publicznością z Zawiszą Bydgoszcz będzie dla zawodników Białej Gwiazdy okazją do odnotowania pierwszego zwycięstwa w rundzie rewanżowej. Trener Franciszek Smuda podkreśla zaangażowanie swoich podopiecznych na treningach i liczy na skuteczne przełamanie się drużyny.
Bez Macieja Sadloka, który w Bełchatowie obejrzał czerwony kartonik, będą musieli radzić sobie gospodarze sobotniej rywalizacji. Na lewej obronie, w miejsce pauzującego gracza, zobaczymy Dariusza Dudkę.
Na pytanie, czy można spodziewać się korekt i zmian w wyjściowym składzie, szkoleniowiec odpowiedział: „Niektórym zawodnikom trzeba dać szansę na rehabilitację, tak jak Pawłowi. W napastnika trzeba wierzyć, także w to, że bramki będą padały. Czasami trener musi mieć cierpliwość". Od pierwszej minuty kibice zobaczą w sobotę Wilde-Donalda Guerriera. „Do składu wraca Guerrier. Myślę, że zagra tak, jak potrafi, i to jest najważniejsze” – wyraził nadzieję szkoleniowiec.
Trener Franciszek Smuda podkreślił, że wierzy w umiejętności swoich piłkarzy oraz dobry wynik w spotkaniu z Zawiszą Bydgoszcz. „To są doświadczeni zawodnicy. Ten start nie był udany, ale jeśli odsuwa się zawodników od gry, to jest jeszcze gorzej. Oni sami muszą się przełamać i przejść przez to. Nie sądzę, aby ktoś z sekundy na sekundę zapomniał, jak gra się w piłkę” – dodał.
Błędy w obronie okazały się być kluczowymi elementami w starciu z GKS-em Bełchatów, przeważyły o porażce podopiecznych trenera Smudy. „To nie są zawodnicy, którzy mają 18 lat, oni sami wiedzą, co mają robić. Nie trzeba tego korygować, nigdy nie popełniali takich błędów wcześniej. Widzimy, jakie są konsekwencje przestawiania i sztukowania składu. Jednak, jak Guzmics grał, to inaczej to wyglądało. Było inne zgranie i podejście do krycia zawodnika” – zaznaczył.
Szkoleniowiec Białej Gwiazdy powiedział, że ceni zespoły, które grają otwartą piłkę i w każdym pojedynku walczą o trzy punkty. „Chwalę takie zespoły, które grają o pełną pulę, bo kibice mają co oglądać. Nie ma wtedy murowania bramki, lecz jest wymiana ciosów i gra” – dodał. Trener zaznaczył też, że: „W piłce wszystko jest możliwe, jest to nieobliczalny sport. Zdajemy sobie sprawę z tego, że te punkty są nam potrzebne. Staramy się koncentrować i chcemy wygrać ten mecz, bo gramy u siebie, przed własną publicznością”.
Zdaniem trenera Smudy atmosfera w drużynie Wisły jest dobra, a piłkarze z pełną mobilizacją podchodzą do każdego kolejnego meczu. „Zawsze staram się stworzyć dobrą atmosferę, przede wszystkim w szatni. Myślę, że ta koncentracja jest wśród piłkarzy i wiedzą, że oni sami muszą sobie pomóc” – zwrócił uwagę. Wiele słów krytyki spadło na zespół Białej Gwiazdy po trzech spotkaniach rozegranych na wiosnę. Co na to Franciszek Smuda ? „Zła atmosfera w szatni i wokół klubu nie jest dobra. U nas nie ma żadnych kłótni, panuje pełna mobilizacja. Gdyby coś się działo, to czulibyśmy to, uczestnicząc w tej konferencji”.
K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















