Strona główna » Aktualności » Smuda: Powtarzam to po raz kolejny

Smuda: Powtarzam to po raz kolejny

Data publikacji: 29-11-2013 23:20



Piłkarze trenera Franciszka Smudy odnotowali kolejne zwycięstwo przed własną publicznością, pobijając tym samym rekord. „Ten rekord jest fajny, ale nie wiadomo jak będzie. Takie rzeczy się zapomina. Następne spotkanie mamy za trzy dni i ono bardziej mnie interesuje, niż ten rekord” – powiedział po ostatnim gwizdku sędziego.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Szkoleniowiec Białej Gwiazdy zaznaczył, iż największą wagę przywiązuje do wywalczonych przez jego podopiecznych punktów. „Dla nas najważniejsze są punkty, zawsze to mówiłem i powtarzam to po raz kolejny. Te trzy oczka mają dla nas dużą wartość, zostały trzy spotkania i spróbujemy zdobyć ich więcej. Cieszę się, że zmienia się charakter tej drużyny. Zrozumieli, że oprócz umiejętności technicznych trzeba dorzucić determinację” – rozpoczął trener Smuda. 
 
Opiekun Wiślaków zaznaczył, iż rekord pobity przez jego podopiecznych nie ma dla niego większego znaczenia. „Ten rekord jest fajny, ale nie wiadomo jak będzie. Takie rzeczy się zapomina. Następne spotkanie mamy za trzy dni i ono bardziej mnie interesuje, niż ten rekord” – powiedział. „Najważniejsze jest to, że nie mamy urazów. Myślę, że w poniedziałek będziemy w pełni sił, podobnie jak dzisiaj” – dodał.
 
„Oglądałem spotkanie Śląska w Lidze Europejskiej i widziałem, że potrafią grać w piłkę. Spodziewałem się, iż jeżeli w ten sposób zagrają z nami, to możemy mieć trudności. Nie było jednak kłopotów, bo mogliśmy na taki pressing odpowiedzieć. Ciężko pracujemy na treningu, aby przygotować się na taką grę rywali” – wyjawił.
 
W najbliższy poniedziałek zawodnicy Białej Gwiazdy wybiegną na murawę w Białymstoku, aby zmierzyć się z tamtejszą Jagiellonią. „Pamiętam Jagiellonię z pierwszego meczu w Krakowie i chcę powiedzieć, że to jest bardzo solidny zespół, mający piłkarzy dobrych pod względem technicznym, więc to nie będzie dla nas spacerek” –kontynuował.
 
Jak trener Smuda ocenił występ Pawła Stolarskiego? „Na pewno nie ma tego doświadczenia, co Burliga. Jest to chłopak, który dopiero wchodzi do zespołu i wielkiej gry. Popełnia nadal błędy w kryciu i zapomina, że ma przeciwnika za sobą. Wiemy, że musimy pracować nad nim, bo to utalentowany zawodnik. Trzeba się modlić, żeby sodówka mu nie uderzyła do głowy i aby menedżerowie mu nie zawrócili w głowie” – wyraził nadzieję.
 
K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony