Strona główna » Aktualności » Smuda: Niewygodny przeciwnik

Smuda: Niewygodny przeciwnik

Data publikacji: 23-10-2014 11:15



Przed konfrontacją z Podbeskidziem Bielsko - Biała z dziennikarzami spotkał się Franciszek Smuda. Szkoleniowiec Wisły przekazał swoje uwagi dotyczące piątkowego spotkania.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

„Mamy dwa problemy. Stępiński i Głowacki. Ten pierwszy zostanie raczej przywrócony przez sztab medyczny do naszej dyspozycji, Głowacki chyba też, ale prawdopodobnie nie będziemy go brali pod uwagę w spotkaniu z Podbeskidziem. Mamy jeszcze kilka ważnych meczów przed sobą, więc wolimy go oszczędzić. Zastąpi go Dudka, który jest uniwersalnym zawodnikiem i sam się śmieje, że jeszcze nie zagrał dwóch spotkań z rzędu na tej samej pozycji. Jednak sytuacja nas zmusza do tego, żeby grał w różnych miejscach” – powiedział trener krakowian na temat zdrowia swoich podopiecznych.

Mecz przeciwko zespołowi trenera Ojrzyńskiego nie będzie należał do najłatwiejszych. „Górale” słyną z twardej i nieustępliwej walki. „Jest to naprawdę niewygody przeciwnik. Wcale to nie jest zła drużyna. Mają w swoich szeregach bardzo dobrych zawodników. Iwański, gdy jest w formie, jest świetnym reżyserem gry. Potrafi zagrać świetną piłkę, a ostatnio poprawił grę w odbiorze. Podbeskidzie ma 17 punktów i jest w pierwszej ósemce, więc nie jest to zespół z dołu tabeli, trzeba ich bardzo poważnie traktować” – dodał Smuda.

Co ciekawe, Biała Gwiazda w swojej historii nigdy nie pokonała bielszczan na własnym boisku. „Musimy to przełamać. Tak samo jak chcieliśmy przełamać trzy porażki w lidze, tak samo teraz chcemy w końcu wygrać z Podbeskidziem. Każda seria się kiedyś kończy, musimy po prostu wygrać” – przekonuje.

Trener odniósł się również do strzeleckiej formy Pawła Brożka. „Powiedziałem mu, że gdybym prowadził go przez 10 lat, to byłby najbogatszym zawodnikiem. Wiem, jak z nim postępować. Paweł wróci do składu, ale nie wiadomo na ile. On musi szybko reagować na potrzeby gry całego zespołu. W polu karnym nie można czekać. Taka jest dzisiaj piłka” – zaznacza Smuda.

Szkoleniowiec ocenił także dyspozycję Rafała Boguskiego i Łukasza Garguły. „Guła jest głodny gry. Trzeba mu dać szansę, bo naprawdę bardzo dużo nam dał w zeszłym sezonie. On potrzebował przerwy, zobaczymy, czy to mu pomogło. Boguś cały czas jest wszędzie obecny na boisku: w odbiorze, w ataku. Jest to również uniwersalny zawodnik, podobnie jak Dudka. Jak tylko jest zdrowy, to daje zespołowi bardzo dużo” – zakończył szkoleniowiec Wisły.
 
A. Koprowski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony