Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Smuda: Nie należy przejmować się wynikami sparingów
Data publikacji: 30-01-2014 17:50Drużyna Białej Gwiazdy od dwóch dni swoją formę szlifuje na zielonych boiskach Riwiery Tureckiej. Jak przebiegają przygotowania? Czy trenera martwią wyniki sparingów? Zapraszamy do rozmowy z Franciszkiem Smudą.
Ostatnich wyników meczów kontrolnych nie można zaliczyć do najlepszych. Jak podkreśla jednak trener Smuda, nie przywiązuje on do tego faktu najmniejszej wagi. „Wszystkie sparingi są po to, żebyśmy mieli obraz tego, co robimy. Staramy się wyeliminować błędy, które popełniamy, ale żeby wiedzieć co jest nie tak, trzeba to najpierw zobaczyć. Inną sprawą jest, że zawodnicy cały czas czują zmęczenie. Nie gramy tych meczów na świeżości” – mówi pierwszy szkoleniowiec Białej Gwiazdy.

„Nie ma co przejmować się wynikami, jakie osiągamy w spotkaniach towarzyskich. Najważniejsza jest praca wykonywana w nich przez drużynę. Kiedyś przed sezonem rozegraliśmy 13 sparingów i wszystkie zakończyły się zwycięstwem. Zaczęła się liga, a my w meczu otwarcia przegraliśmy 0:4. Najważniejsze jest zgranie oraz przygotowanie fizyczne moich piłkarzy” – dodaje trener Smuda.
Przygotowania krakowskiej Wisły do rundy wiosennej trwają już prawie miesiąc. Zapytaliśmy więc naszego szkoleniowca, czy jest zadowolony z ich przebiegu. „Wszystko wykonujemy dokładnie i na spokojnie. Po powrocie do domu mamy jeszcze kilka dni na złapanie oddechu i dopracowanie spraw taktycznych. Na razie jestem zadowolony z tego, jak przebiegają nasze przygotowania. Piłkarze pracują wyśmienicie. Jeśli zawodnik jest zmęczony, czyż nie daje z siebie wszystkiego? Bardzo mnie to cieszy, bo czasem trzeba przekroczyć pewną granicę wytrzymałości i piłkarze doskonale to rozumieją” – odpowiada wyraźnie zadowolony Franciszek Smuda.
W poprzednim spotkaniu przeciwko FSV Frankfurt pierwszy trener Wisły dokonał tylko jednej zmiany. Lucas Guedes w 75. minucie zastąpił testowanego przez naszą drużynę Brazylijczyka Mauricio. Jaki był więc powód takiej polityki kadrowej? „Chcę, żeby jedna jedenastka grała przez całe 90 minut, aby każdy piłkarz miał czas na pokazanie mi, w jakiej jest formie. W kolejnym meczu również tak będzie. Dzięki temu będę mógł z czystym sumieniem wybrać tych zawodników, którzy zagrają w pierwszym zespole” – opowiada nasz szkoleniowiec.
„Jestem zadowolony z tego, że właśnie tutaj przyjechaliśmy na obóz. Tylko pierwszego dnia pogoda trochę nas niemile zaskoczyła, ale teraz jest już naprawdę przyjemnie. Boiska są świetnie przygotowane i dzięki temu możemy trenować i grać w dobrych warunkach” – kończ rozmowę trener Wisły.
MH&A.Koprowski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















